Ladowanie strony ... Prosze czekac.




Lista dyskusyjna przyrodnikow "Darz Bor !" - kopia archiwum.
Pliki zawieraja do 100 wiadomosci, oryginalne archiwum znajduje sie tutaj.
W celu uwidocznienia polskich znakow nalezy ustawiac sobie w przegladarce odpowiednia strone kodowa
(zwykle jest to Central European ISO lub UTF-8)

Sort by Date ^
10501
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Wed Feb 8, 2006 5:28pm
Subject: RE: [DB] o wilku i strategiach
darekkowalczyk
Offline Offline
 
-----Original Message-----
From: darzbor (x) yahoogroups.com [mailto:darzbor (x) yahoogroups.com] On Behalf Of Waldemar Dworakowski
Sent: Tuesday, February 07, 2006 11:33 PM
To: darzbor (x) yahoogroups.com
Subject: Re: [DB] o wilku i strategiach

> Wydaje sie jednak ze jest inna sprawa ktora warto poruszyc publicznie.
> Trafila w moje rece przypadkiem i zupelnie nieoficjalnie "STRATEGIA 
> OCHRONY I GOSPODAROWANIA POPULACJÄ„ WILKA W WOJEWĂ“DZTWIE PODKARPACKIM" 
> ktora kosztem ok. 700 tys zl rocznie (plus 2 samochody) chce 
> realizowac nie tylko oczywisty monitoring populacji czy ocene strat 
> ale tez 'dzialania proaktywne' wychodzac z zalozenia iz zwierzeta te 
> za szkodnikami dla gospodarki lowieckiej

Daje sie tutaj zauwazyc pewien paradoks. Wilki "redukujÄ…" zwierzyne zaliczana do szkodnikow (gospodarki lesnej) i z tego powodu sa rowniez szkodnikami (gospodarki lowieckiej). Nic nie rozumiem.

>  - w tym zamierza "rozwaşać
> lokalnie wprowadzenie regulacji populacji wilka, w celu dostosowania 
> jej do rzeczywistej pojemności wyşywieniowej danego terenu". 

Jaka wzruszajaca troska - buuuuu

 (x) $*&)(*$%#(*^
^%(%)67855

Przepraszam, lzy zalaly mi klawiature i powstalo jakies spiecie.

> "rejonĂłw gniazdowania wilka w okresie rozrodczym" (na wniosek

Eeee ?

Pozdrawiam

Dariusz Kowalczyk
10502
From: "R Marek" <rumark (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 7:20am
Subject: Re: [DB] o wilku i strategiach
rumark (x) ...
 
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
> Daje sie tutaj zauwazyc pewien paradoks. Wilki "redukujÄ…" zwierzyne
> zaliczana do szkodnikow
> gospodarki lesnej) i z tego powodu sa rowniez szkodnikami (gospodarki
> lowieckiej).
>  Nic nie rozumiem.

Proste. Chłop şywemu nie przepuści:-(
A niestety wilki są zabijane przede wszystkim przez kłusowników spod znaku
PZŁ.
Bo inaczej nie mogę wytłumaczyć spadku jego liczebności na moim terenie od
momentu... objęcia ochroną prawną.

Pozdrawiam MarekR
10503
From: "R Marek" <rumark (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 8:13am
Subject: Re: [DB] grubodziob
rumark (x) ...
 
From: <krukowska (x) ...>
> Witam,
> Moj trzyletni siostrzeniec poinformowal mnie, ze "znowu byla u niego na
> balkonie ta jemioluszka bez czubeczka..., ta co goni wroble".
> Jak ptaszek przylecial, to okazalo sie, ze "jemioluszka bez czubeczka"
> to...grubodziob! :) Dziecko cieszy sie jak...dziecko, ze udalo mu sie
> zanecic
> kolejne ptaki, ze oprocz wrobli i sikorek ma w swojej stolowce kosy i
> grubodzioba.

Tak chyba każdy się cieszy, kto wystawia karmnik. W mojej stółówce
poprzedniej zimy pojawiły się krogulce a
niedawno odwiedził ją... błotniak zbożowy i zubożył stadko o jedną bogatkę.

> A w moim ogrodzie mam jakies gamoniowate sikorki, co to nie potrafia/nie
> chca
> wydziobywac orzechow i slonecznika ze smalcu.

Nie gamoniowate tylko wypasione. Jeżeli mają inny łatwiej dostepny pokarm to
chętniej z niego korzystają.
Parę lat temu miałem to samo. Dzwonki od początku zimy wisiały do wiosny i
tylko częściowo były wyjedzone, natomiast sikorki regularnie wynosiły
słonecznik, który sypałem luzem do karmnika. A zauważyłem też, że sikorki
chetnie zbierają ziarno z ziemi dlatego aby nie musiały sie rozpychać z
grubodziobami i dzwońcami podsypuję im słonecznik do paśnika obok.

> Generalnie, biedne te ptaszory...
Jak widać nie takie biedne, skoro gardzą orzechami i słonecznikiem ze
smalcem;)

> Pozdrawiam
Ja również
MarekR
10504
From: Rafał Witkowski <nemrod74 (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 8:45am
Subject: Re: Re: [DB] o wilku i strategiach
nemrod74 (x) ...
 
To jest własnie paradoks ochrony duzych drapiezników, trwa to juz 14 lat i co ? 

G....no za przeproszeniem.

ZBS w Białowiezy od kilku lat jest koordynatorem programu ŻUBR. Znane mi stado w Puszczy Knyszyńskiej dorobiło się wykoszonych łąk i 3 brogów, powstała jeszcze wieza widokowa ale to chyba nie dla żubrów. Nie znam żadnego działania sprzyjającemu wyciagnięciu stada w kierunku północnym lub poludniowym, tam gdzie się je spotyka od trzydziestu parę lat spotyka sie je nadal. Po jaka cholere więc ten program ? 

Pisanie natomiast takich rzeczy jak "kłusowników spod znaku PZŁ" to bydlęce uogólnienie i czuję sie tym dotkniety. Mam przyjemnośc polowania w obwodzie gdzie wystepuje ryś, wilk, żubr i jakoś nikt z nas do nich nie strzela, tak więc Panie R Marku - czekam na przeprosiny....

Darz Bór

> Proste. Chłop şywemu nie przepuści:-(
> A niestety wilki są zabijane przede wszystkim przez kłusowników spod
> znaku
> PZŁ.
> Bo inaczej nie mogę wytłumaczyć spadku jego liczebności na moim
> terenie od
> momentu... objęcia ochroną prawną.
> 
> Pozdrawiam MarekR


-------------------------------------------------------------------
.pl 42,70 zl z VAT/rok
>> http://link.interia.pl/f1902 <<
10505
From: "Jurek Duszynski" <j.duszynski (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 9:23am
Subject: Metro: Dbamy o siebie, o przyrodę nie
j.duszynski (x) ...
 
10506
From: "R Marek" <rumark (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 9:41am
Subject: Re: Re: [DB] o wilku i strategiach
rumark (x) ...
 
From: "Rafał Witkowski" <nemrod74 (x) interia.pl>
Pisanie natomiast takich rzeczy jak "kłusowników spod znaku PZŁ" to bydlęce uogólnienie i czuję sie tym dotkniety. Mam przyjemnośc polowania w obwodzie gdzie wystepuje ryś, wilk, żubr i jakoś nikt z nas do nich nie strzela, tak więc Panie R Marku - czekam na przeprosiny....

Przepraszam tych co poczuli sie dotknięci. Zdaję sobie sprawę, że w PZŁ sa też mysliwi, którzy przestrzegają zasad. I kilkakrotnie już o tym pisałem. Nie miałem zamiaru uogólniać.
Jednak nie cofnę swojego zdania. A winą za spadek liczebności wilka w Gorcach obarczam członków PZŁ.
Bo jak Pan wytłumaczy końską padlinę wywleczoną kilka kilometrów za wieś i pozostawioną kilkadziesiąt metrów od granicy parku narodowego?
A jak wytłumaczyć budowę ambony w samym środku Gorców - pod szczytem Turbacza, w głębokiej enklawie prywatnego gruntu wcinającego się w Park? W znanym  przesmyku wilka,  dzie prywatny jest tylko pas ok. 100 m polany a po obydwu stronach są rezerwaty ścisłe z ostoją wilka, głuszca, jelenia i innych gat. Jak wytłumaczy Pan karmę wysypywaną wprost pod tę ambonę?
Tego typu przypadków mógłbym podać więcej. Także rozmowy z niektórymi myśliwymi jak i niemyśliwymi też wiele mówią o podejściu tych pierwszych do dużych drapieżników oraz do zasad etyki łowieckiej.
 
Panowie myśliwi. Jeżeli chcecie zmienić swój wizerunek w społeczeństwie to czas zacząć oczyszczanie własnego podwórka.
 
Pozdrawiam MarekR
10507
From: krukowska (x) ...
Date: Thu Feb 9, 2006 10:35am
Subject: Re: [DB] grubodziob
krukowska (x) ...
 
> > Dziecko cieszy sie jak...dziecko, ze udalo mu sie zanecic kolejne ptaki,
ze oprocz wrobli i sikorek ma w swojej stolowce kosy i grubodzioba.

- Ostatnio dolaczyl jeszcze kowalik. A wszystko to na balkonie, 10m od
halasliwej Belwederskiej.

> > A w moim ogrodzie mam jakies gamoniowate sikorki...
> Nie gamoniowate tylko wypasione. > Parę lat temu miałem to samo. Dzwonki od
poczatku zimy wisialy do wiosny (...)

-U mnie sroki zagospodarowaly dzwonki. Niczym Harriery desperacko wzbijaja sie
pionowo i wbijaja w smalec :) Tyle ich, co im sie uda uszczknac przez te
chwile, gdy jak koliberki zawisaja w powietrzu ...:)

> podsypuję im słonecznik do pasnika obok.

-Tez moim leniom sypie...
A co do pasnika..., to moj maly siostrzeniec (-niestrudzony w dokarmianiu
i 'fraternizowaniu' sie ze zwierzyna wszelaka :) wyczail w Lazienkach
wolnozyjaca sarenke! Wie (-i na biezaco mi sprawozdaje), gdzie sarenka chowa
sie w ciagu dnia (jak mi 'Mlody' donosi-z sarniego dolka wystaja tylko uszka),
i teraz na codzienne spacery w Lazienkach taszczy oprocz slonecznika,
kukurydzy i orzechow jeszcze paczke siana i marchewke...
A moj samochod pachnie jak stodola po sianokosach, bo te paczki siana to ja
Mlodemu dowoze...:)

> > Generalnie, biedne te ptaszory...
> Jak widać nie takie biedne, skoro gardza orzechami i słonecznikiem ze
> smalcem;)
-Biedne, biedne...;)

Pozdrawiam
-A.
10508
From: Rafał Witkowski <nemrod74 (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 11:15am
Subject: Re: Re: Re: [DB] o wilku i strategiach
nemrod74 (x) ...
 

Panie Marku - dziękuje za reakcje i podjęcie rękawicy - podaje Panu dłoń.

To co Pan pisze ma dwie strony. Jedno że służby państwowe, czy to Straż Leśna czy Łowiecka (o ile jest w Pana stronach) maja często sprawę kłusownictwa w głębokim poważaniu, liczą sie lokalne układy i naciski. Dwa że obowiązujący w Polsce model nadzoru nad PZŁ jest fikcją - niestety, i nie oszukujmy sie że zmieniając model łowiectwa, zasady zmienimy realia. Nie zmienimy.  Są natomiast wśród nas, po obydwóch stronach, ludzie rozsądni i juz dawno powinismy zacząc szeroka dyskusje czym łowiectwo ma być i czyich korzyści bronić. 

Darz Bór 

 

R Marek napisał(a):

From: "Rafał Witkowski" <nemrod74 (x) interia.pl>
Pisanie natomiast takich rzeczy jak "kłusowników spod znaku PZŁ" to bydlęce uogólnienie i czuję sie tym dotkniety. Mam przyjemnośc polowania w obwodzie gdzie wystepuje ryś, wilk, żubr i jakoś nikt z nas do nich nie strzela, tak więc Panie R Marku - czekam na przeprosiny....

Przepraszam tych co poczuli sie dotknięci. Zdaję sobie sprawę, że w PZŁ sa też mysliwi, którzy przestrzegają zasad. I kilkakrotnie już o tym pisałem. Nie miałem zamiaru uogólniać.
Jednak nie cofnę swojego zdania. A winą za spadek liczebności wilka w Gorcach obarczam członków PZŁ.
Bo jak Pan wytłumaczy końską padlinę wywleczoną kilka kilometrów za wieś i pozostawioną kilkadziesiąt metrów od granicy parku narodowego?
A jak wytłumaczyć budowę ambony w samym środku Gorców - pod szczytem Turbacza, w głębokiej enklawie prywatnego gruntu wcinającego się w Park? W znanym  przesmyku wilka,  dzie prywatny jest tylko pas ok. 100 m polany a po obydwu stronach są rezerwaty ścisłe z ostoją wilka, głuszca, jelenia i innych gat. Jak wytłumaczy Pan karmę wysypywaną wprost pod tę ambonę?
Tego typu przypadków mógłbym podać więcej. Także rozmowy z niektórymi myśliwymi jak i niemyśliwymi też wiele mówią o podejściu tych pierwszych do dużych drapieżników oraz do zasad etyki łowieckiej.
 
Panowie myśliwi. Jeżeli chcecie zmienić swój wizerunek w społeczeństwie to czas zacząć oczyszczanie własnego podwórka.
 
Pozdrawiam MarekR


-------------------------------------------------------------------
.pl 42,70 zl z VAT/rok
>> http://link.interia.pl/f1902 <<
10509
From: Andrzej Wolańczyk <wolwet (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 11:43am
Subject: Re: Re: [DB] o wilku i strategiach
wolwet (x) ...
 
Witam
 No i ponownie mamy temat uogólnień. Niestety prawdą jest, że w szeregach różnych ugrupowań w tym i w PZŁ mamy do czynienia z ludźmi pozbawionymi jakichkolwiek zasad moralno-etycznych. Oczywiście bardzo przykre są uogólnienia ale niestety czasem same w zdenerwowaniu się nasuwają. Dobrze by było gdybyśmy panowali nad swoimi nerwami. Jesteśmy jednak tylko ludźmi. Domaganie się przeprosin, udowadnianie racji do niczego nie prowadzą. Fakty każdy z nas zna. Wiemy jak jest. Natomiast problemy leżą gdzie indziej. Co zrobić żeby ukrócić łamanie prawa? Co zrobić żeby prawo było sensowne i egzekwowane w życiu a nie na papierze? Co zrobić .... itp.? I zamiast zastanawiać się nad takimi problemami my zacietrzewiamy się i udowadniamy myśliwym, że są do bani, że leśnicy zamiast dbałości o las uprawiają drzewa i robią kasę, że ekolodzy kombinują jak pod płaszczykiem ochrony przyrody wydoić kasę ...... . BEZ SENSU. ŚLEPY ZAUŁEK.
    Pozdrawiam Andrzej Wolańczyk.
----- Original Message -----
From: R Marek
Sent: Thursday, February 09, 2006 10:41 AM
Subject: Re: Re: [DB] o wilku i strategiach

From: "Rafał Witkowski" <nemrod74 (x) interia.pl>
Pisanie natomiast takich rzeczy jak "kłusowników spod znaku PZŁ" to bydlęce uogólnienie i czuję sie tym dotkniety. Mam przyjemnośc polowania w obwodzie gdzie wystepuje ryś, wilk, żubr i jakoś nikt z nas do nich nie strzela, tak więc Panie R Marku - czekam na przeprosiny....

Przepraszam tych co poczuli sie dotknięci. Zdaję sobie sprawę, że w PZŁ sa też mysliwi, którzy przestrzegają zasad. I kilkakrotnie już o tym pisałem. Nie miałem zamiaru uogólniać.
Jednak nie cofnę swojego zdania. A winą za spadek liczebności wilka w Gorcach obarczam członków PZŁ.
Bo jak Pan wytłumaczy końską padlinę wywleczoną kilka kilometrów za wieś i pozostawioną kilkadziesiąt metrów od granicy parku narodowego?
A jak wytłumaczyć budowę ambony w samym środku Gorców - pod szczytem Turbacza, w głębokiej enklawie prywatnego gruntu wcinającego się w Park? W znanym  przesmyku wilka,  dzie prywatny jest tylko pas ok. 100 m polany a po obydwu stronach są rezerwaty ścisłe z ostoją wilka, głuszca, jelenia i innych gat. Jak wytłumaczy Pan karmę wysypywaną wprost pod tę ambonę?
Tego typu przypadków mógłbym podać więcej. Także rozmowy z niektórymi myśliwymi jak i niemyśliwymi też wiele mówią o podejściu tych pierwszych do dużych drapieżników oraz do zasad etyki łowieckiej.
 
Panowie myśliwi. Jeżeli chcecie zmienić swój wizerunek w społeczeństwie to czas zacząć oczyszczanie własnego podwórka.
 
Pozdrawiam MarekR


No virus found in this incoming message.
Checked by AVG Free Edition.
Version: 7.1.375 / Virus Database: 267.15.3/254 - Release Date: 2006-02-08
10510
From: DrwalNIK <drwalnik (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 3:07pm
Subject: Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej
drwalnik (x) ...
 
... co sadzicie o takich wypadkach, jak im zapobiec?
"W jednym z mieszkan w Ustce znaleziono zwloki 15-latka i jego
39-letniego ojca. Na miejscu zabezpieczono bron mysliwska. Wyglada na
to, ze doszlo do kolejnej tragedii, w ktorej glowna role odegralo
niewlasciwe obchodzenie się z bronia. Nie wiadomo jeszcze czy do
wypadku doszlo w wyniku sprzeczki czy nieszczesliwego zbiegu
okolicznosci. Na miejscu zdazenia znaleziono list, lecz policja nie
ujawnia jego tresci, nie wiadomo ktora z tragicznie zmarlych osob byla
jego autorem. Nieoficjalnie mowi się o tym, ze jedna z osob przez
przypadek smiertelnie postrzelila druga po czym popelnila samobojstwo.
20 stycznia br pod Bialogardem 47-letni mylliwy podal bron 7-letniemu
synowi. Najprawdopodobniej byl pod wplywem alkoholu. Nieswiadome
dziecko pociagnelo za spust. Mezczyzna zginal na miejscu. Zdarzeniu
przygladala się 3-letnia corka mezczyzny i matka."
http://www.lasypolskie.pl/index.php?artname=news&artmid=content&id=1369

--
zdrowia zycze
DrwalNIK
10511
From: "Simona Kossak" <skossak (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 3:23pm
Subject: Re: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej
skossak (x) ...
 
Bohaterom takich zdarzeń przyznać Nagrodę Darwina!
I po sprawie.
    Pozdrawiam, strasznie zapracowana Simona Kossak

----- Original Message -----
From: "DrwalNIK" <drwalnik (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, February 09, 2006 4:07 PM
Subject: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej


> ... co sadzicie o takich wypadkach, jak im zapobiec?
> "W jednym z mieszkan w Ustce znaleziono zwloki 15-latka i jego
> 39-letniego ojca. Na miejscu zabezpieczono bron mysliwska. Wyglada na
> to, ze doszlo do kolejnej tragedii, w ktorej glowna role odegralo
> niewlasciwe obchodzenie się z bronia. Nie wiadomo jeszcze czy do
> wypadku doszlo w wyniku sprzeczki czy nieszczesliwego zbiegu
> okolicznosci. Na miejscu zdazenia znaleziono list, lecz policja nie
> ujawnia jego tresci, nie wiadomo ktora z tragicznie zmarlych osob byla
> jego autorem. Nieoficjalnie mowi się o tym, ze jedna z osob przez
> przypadek smiertelnie postrzelila druga po czym popelnila samobojstwo.
> 20 stycznia br pod Bialogardem 47-letni mylliwy podal bron 7-letniemu
> synowi. Najprawdopodobniej byl pod wplywem alkoholu. Nieswiadome
> dziecko pociagnelo za spust. Mezczyzna zginal na miejscu. Zdarzeniu
> przygladala się 3-letnia corka mezczyzny i matka."
> http://www.lasypolskie.pl/index.php?artname=news&artmid=content&id=1369
>
> --
> zdrowia zycze
> DrwalNIK
>
>
> 
10513
From: "lrcpl" <lrcpl (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 7:33pm
Subject: Re: [DB] Kolejna tragedia...nie tylko z udzialem broni ale i promili
lrcpl (x) ...
 
> Bohaterom takich zdarzeń przyznać Nagrodę Darwina!
> I po sprawie.
>    Pozdrawiam, strasznie zapracowana Simona Kossak

Witam po dluzszej nieobecnosci...
tylko troche apropos tematu, ale co tam ?

tak sobie /bom uzalezniony od druku/ wzialem do rak
"Brac Lowiecka" ze stycznia br
str 1 i 2 spis tresci i reklamy
str 4 i 5 material pierwszy: "Mysliwski styczen" autor pisze miedzy innymi o
tym, ze gdyby ALP egzekwowalo swoje prawa w stos do PZL to ten ostatni juz
by nie istnial
Pyta rowniez, dlaczego mysliwi maja dostarczac kal ptakow na wlasny koszt.
str 6 reklama i konkurs jakis
str 7 - 12 tzw michalki /znaczy zapchaj dziury/ i reklamy
str 13 material 2: "czas zmian" - omawiajac w wielkim skrocie - polskie
piekielko czyli kto trzyma "wadze" w PZL
str14 lowiecka gwara dla poczatkujacych, niech tam bedzie wszak to magazyn
dla mysliwych co to... o tradycjio duzo moga...
str15. o tym jak mysliwi wywiezli dziki z Kolobrzegu. OKi dobrze, ze nie
odstrzelili, ale jak pisza nie zarobili za wiele...
str 16 i 17 michalki z zagranicy plus wspaniala, porywajaca, boska wrecz
wierszowana opowiastka o faciu co to po polowanku /po banieczce/ jechal
sobie autkiem do domu nie wadzac nikomu i go zla policja dopadla, prawo
jazdy zabrala i jeszcze bron... autorstwa niejakiego GACH. jezu kolczasty
panie lub pani GACH chyba poezja nie jest najsilniejsza strona, moze znaczki
albo szachy beda lepsze ?
str 18 i 19 niemiecki mysliwy o szopie praczu
20 i 21 michalki
22 material o klusownikach co to kandydowali do kola, a poslugiwali sie
bronia kolegi z kola /straszliwa poniesli kare, straszliwa/jak przeczytacie
to sie...ze smiechu wywrocicie
str23 wywiad apropos str 22 z Panem komendantem miejscowej policji... tez
mysliwym
str 24 material "bagaznik bez dna"... czyli jak policja dopadla klusujacego
mysliwego /nie ma zwiazku z stronami 22 i 23/ - zawieszony na 2 lata w PZL i
straszliwie dolegliwa oplata kosztow 214 zl polskich
str 26 Prawo do gruntu a prawo do polowania w UE ciekawy material... moze
wnioski polujacym kolega jakies sie narzuca?
str 28-30 generalnie tluc lisy, bobrom tez nie przepuszczac w troche naukowy
stylu pisze pan Jezierski Wlodzimierz
potem wkladka reklamowa, rozne bzdety w cenach takich, ze gdzie indziej to
samo za 1/3 ceny, ale co mi tam. Za to piekne pozycje to:
- Smola bukow przywabiacz dzikow i zwierzyny plowej
- Taiga - przywabiacz dzikow
- Diana - przywabiacz saren
- Hubertus /perelka moim zdaniem, gdyz wbrew pozorom -nazwa- nie przywabia
mysliwych a tylko jelenie i daniele :)
Przepis jest prosty -smarujesz okolice, siadasz na ambonie i czekasz...
niedlugo a potem to juz tylko...
zupelnie jak ci co u Lema klusowali na KURDLE
potem kilka stron a na nich miedzy innymi o suzuce /to takie japan
psedoterenowe jezdzidelko... przytomnie choc jedna rzecz zauwaza autor, ze
jakby kto chcial wyzla w nim wozic to tylko kawalek bo sie psina zmarnuje...
bo bagaznik maly.Powszechne przeciez jest by ulubiencow w bagaznikach wozic
Potem kilka stron o psach, no owszem owszem
str 38 lowiectwo w 2005 roku P. Gawlicki..., przepraszam ale o co
chodzi...czyli miedzy innymi o tym co gdzie indziej nazywa sie: patologia; -
a tu zle pojmowanym kolezenstwem
potem o gaciach i podkoszulkach az do strony
43 a tu piekny material pt Mysliwi i promile, czyli o codziennosci...
strona 44 o tym jak rozstrzelano na zbiorowce /strzelajac w trzcinach/
losie; klepe i loszaka. I o tym jak nikomu tak
naprawde nie zalezalo na wyjasnieniu prawdy
dalej to glownie reklamy, troche o broni i optyce w strzelaniu lisa
potem kilka reklam i krzyzowka

Jezeli kierowany do mysliwych, miesiecznik wydawany przez mysliwych ma takie
proporcje "Dobrego-Zlego" to ja dziekuje..
czy naprawde jest tak zle ?!

Pozdrawiam
Norbert J. Zbróg
10514
From: Andrzej Wolańczyk <wolwet (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 8:57pm
Subject: Re: [DB] Kolejna tragedia...nie tylko z udzialem broni ale i promili
wolwet (x) ...
 
Witam
     Oj Norbert dobrze wcale. Problem leży w nieskutecznym prawie. A i też w
tym, że wielu prymitywów doszło do władzy. No i odwieczny problem - na
"kolegę" co popełnia przestępstwo jeżeli należy do paczki rządzącej nie
można donieść bo cię wykopią. Wykańcza się ludzi niewygodnych. Wypisz,
wymaluj nasze polityczne przepychanki. Jak to powiedział kiedyś stary rybak
z Dziwnowa - ryba śmierdzi od głowy -. Bardzo trudno zebrać w kole takich
ludzi, którzy chcą funkcjonować w zgodzie z etyką i szlachetnymi zasadami.
Pieniądz, pieniądz, pieniądz. Przyjazd w łowisko musi mu się opłacić. A
jeszcze trzeba z kumplami się nachlać bo w domu żona krzywo patrzy. Czasu na
sprawdzenie co ze zwierzyną nie ma więc stosuje się nęciska, przywabiacze i
co tam kto wymyśli. Aby szybko bez wysiłku bo liczy się kasa. Ale na
zebraniu  mmmm miodzio , super w ramkę i na ścianę. To tak jak z naszymi
politykami w TV miodzio a potem - niestety sporadycznie areszcik i do
pierdla - bo podpadł konkurencji a swoi już byli zbyt słabi. Temat wielkości
przynajmniej Amazonki, a potem leczenie w szpitalu psychiatrycznym. I tym
smutnym akcentem kończę.
Pozdrawiam Andrzej Wolańczyk. Czy mogę nieśmiało  zaproponować ---   Darz
Bór.
----- Original Message -----
From: "lrcpl" <lrcpl (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, February 09, 2006 8:33 PM
Subject: Re: [DB] Kolejna tragedia...nie tylko z udzialem broni ale i
promili


>
>
>
> > Bohaterom takich zdarzeń przyznać Nagrodę Darwina!
> > I po sprawie.
> >    Pozdrawiam, strasznie zapracowana Simona Kossak
>
> Witam po dluzszej nieobecnosci...
> tylko troche apropos tematu, ale co tam ?
>
> tak sobie /bom uzalezniony od druku/ wzialem do rak
> "Brac Lowiecka" ze stycznia br
> str 1 i 2 spis tresci i reklamy
> str 4 i 5 material pierwszy: "Mysliwski styczen" autor pisze miedzy innymi
o
> tym, ze gdyby ALP egzekwowalo swoje prawa w stos do PZL to ten ostatni juz
> by nie istnial
> Pyta rowniez, dlaczego mysliwi maja dostarczac kal ptakow na wlasny koszt.
> str 6 reklama i konkurs jakis
> str 7 - 12 tzw michalki /znaczy zapchaj dziury/ i reklamy
> str 13 material 2: "czas zmian" - omawiajac w wielkim skrocie - polskie
> piekielko czyli kto trzyma "wadze" w PZL
> str14 lowiecka gwara dla poczatkujacych, niech tam bedzie wszak to magazyn
> dla mysliwych co to... o tradycjio duzo moga...
> str15. o tym jak mysliwi wywiezli dziki z Kolobrzegu. OKi dobrze, ze nie
> odstrzelili, ale jak pisza nie zarobili za wiele...
> str 16 i 17 michalki z zagranicy plus wspaniala, porywajaca, boska wrecz
> wierszowana opowiastka o faciu co to po polowanku /po banieczce/ jechal
> sobie autkiem do domu nie wadzac nikomu i go zla policja dopadla, prawo
> jazdy zabrala i jeszcze bron... autorstwa niejakiego GACH. jezu kolczasty
> panie lub pani GACH chyba poezja nie jest najsilniejsza strona, moze
znaczki
> albo szachy beda lepsze ?
> str 18 i 19 niemiecki mysliwy o szopie praczu
> 20 i 21 michalki
> 22 material o klusownikach co to kandydowali do kola, a poslugiwali sie
> bronia kolegi z kola /straszliwa poniesli kare, straszliwa/jak
przeczytacie
> to sie...ze smiechu wywrocicie
> str23 wywiad apropos str 22 z Panem komendantem miejscowej policji... tez
> mysliwym
> str 24 material "bagaznik bez dna"... czyli jak policja dopadla
klusujacego
> mysliwego /nie ma zwiazku z stronami 22 i 23/ - zawieszony na 2 lata w PZL
i
> straszliwie dolegliwa oplata kosztow 214 zl polskich
> str 26 Prawo do gruntu a prawo do polowania w UE ciekawy material... moze
> wnioski polujacym kolega jakies sie narzuca?
> str 28-30 generalnie tluc lisy, bobrom tez nie przepuszczac w troche
naukowy
> stylu pisze pan Jezierski Wlodzimierz
> potem wkladka reklamowa, rozne bzdety w cenach takich, ze gdzie indziej to
> samo za 1/3 ceny, ale co mi tam. Za to piekne pozycje to:
> - Smola bukow przywabiacz dzikow i zwierzyny plowej
> - Taiga - przywabiacz dzikow
> - Diana - przywabiacz saren
> - Hubertus /perelka moim zdaniem, gdyz wbrew pozorom -nazwa- nie przywabia
> mysliwych a tylko jelenie i daniele :)
> Przepis jest prosty -smarujesz okolice, siadasz na ambonie i czekasz...
> niedlugo a potem to juz tylko...
> zupelnie jak ci co u Lema klusowali na KURDLE
> potem kilka stron a na nich miedzy innymi o suzuce /to takie japan
> psedoterenowe jezdzidelko... przytomnie choc jedna rzecz zauwaza autor, ze
> jakby kto chcial wyzla w nim wozic to tylko kawalek bo sie psina
zmarnuje...
> bo bagaznik maly.Powszechne przeciez jest by ulubiencow w bagaznikach
wozic
> Potem kilka stron o psach, no owszem owszem
> str 38 lowiectwo w 2005 roku P. Gawlicki..., przepraszam ale o co
> chodzi...czyli miedzy innymi o tym co gdzie indziej nazywa sie:
patologia; -
> a tu zle pojmowanym kolezenstwem
> potem o gaciach i podkoszulkach az do strony
> 43 a tu piekny material pt Mysliwi i promile, czyli o codziennosci...
> strona 44 o tym jak rozstrzelano na zbiorowce /strzelajac w trzcinach/
> losie; klepe i loszaka. I o tym jak nikomu tak
> naprawde nie zalezalo na wyjasnieniu prawdy
> dalej to glownie reklamy, troche o broni i optyce w strzelaniu lisa
> potem kilka reklam i krzyzowka
>
> Jezeli kierowany do mysliwych, miesiecznik wydawany przez mysliwych ma
takie
> proporcje "Dobrego-Zlego" to ja dziekuje..
> czy naprawde jest tak zle ?!
>
> Pozdrawiam
> Norbert J. Zbróg
>
>
>
> 
10515
From: Waldemar Dworakowski <waldek (x) ...>
Date: Thu Feb 9, 2006 11:24pm
Subject: Re: o wilku i strategiach
waldek_dwora...
Offline Offline
 
>    From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
> 
> 
>>Wydaje sie jednak ze jest inna sprawa ktora warto poruszyc publicznie.
>>Trafila w moje rece przypadkiem i zupelnie nieoficjalnie "STRATEGIA 
>>OCHRONY I GOSPODAROWANIA POPULACJ� WILKA W WOJEW�DZTWIE PODKARPACKIM" 
>>ktora kosztem ok. 700 tys zl rocznie (plus 2 samochody) chce 
>>realizowac nie tylko oczywisty monitoring populacji czy ocene strat 
>>ale tez 'dzialania proaktywne' wychodzac z zalozenia iz zwierzeta te 
>>za szkodnikami dla gospodarki lowieckiej
> 
> 
> Daje sie tutaj zauwazyc pewien paradoks. Wilki "redukuj�" zwierzyne zaliczana do szkodnikow (gospodarki lesnej) i z tego powodu sa rowniez szkodnikami (gospodarki lowieckiej). Nic nie rozumiem.

Niech sie Pan nie martwi. Jak to ktos kiedys powiedzial to nie jest do 
rozumienia :)

>> - w tym zamierza "rozwa̟a�
>>lokalnie wprowadzenie regulacji populacji wilka, w celu dostosowania 
>>jej do rzeczywistej pojemno�ci wy̟ywieniowej danego terenu". 
> 
> Jaka wzruszajaca troska - buuuuu

prosze sie nei przejmowac. Kazda troska w biurokratycznym swiecie jest 
przeliczalna. Jakby Pan byl zainteresowany dokladnym rozbiciem kosztow 
tej troski to zachecam do zdobycia oryginalu. Nie podaje liczb z 
mojego egzempalarza bo nie sadze aby zostaly takie kwiatki jak 2 
samochody osobowe (nie terenowe) za 160tys i co najmniej 200tys 
rocznie na hodowle zwierzat przeznaczonych do pozniejszego odstrzalu 
(platne do reki kol lowieckich) plus inne 'obrywy' dla kol i innych 
przyjacjol i znajomych kroliczka.

> Przepraszam, lzy zalaly mi klawiature i powstalo jakies spiecie.

Tak sie wlasnie obawialem :)

>>"rejonĂłw gniazdowania wilka w okresie rozrodczym" (na wniosek
> 
> Eeee ?

Przepraszam - cytat z oryginalu  :) Specjalnie zaznaczalem ze to 
cytat... :)

WD
P.S. Ciekawe jak 'przekonano' do podpisania tego dokumentu kogokolwiek 
kto mial jakies literki przed nazwiskiem...
10516
From: Rafał Witkowski <nemrod74 (x) ...>
Date: Fri Feb 10, 2006 7:40am
Subject: Re: Re: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej
nemrod74 (x) ...
 
Pani Profesor -  no coments ....

Simona Kossak napisał(a):
> Bohaterom takich zdarzeń przyznać Nagrodę Darwina!
> I po sprawie.
>    Pozdrawiam, strasznie zapracowana Simona Kossak
> 
> ----- Original Message ----- 
> From: "DrwalNIK" >drwalnik (x) ...>
> To: >darzbor (x) yahoogroups.com>
> Sent: Thursday, February 09, 2006 4:07 PM
> Subject: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej
> 
> 
> > ... co sadzicie o takich wypadkach, jak im zapobiec?
> > "W jednym z mieszkan w Ustce znaleziono zwloki 15-latka i jego
> > 39-letniego ojca. Na miejscu zabezpieczono bron mysliwska. Wyglada na
> > to, ze doszlo do kolejnej tragedii, w ktorej glowna role odegralo
> > niewlasciwe obchodzenie się z bronia. Nie wiadomo jeszcze czy do
> > wypadku doszlo w wyniku sprzeczki czy nieszczesliwego zbiegu
> > okolicznosci. Na miejscu zdazenia znaleziono list, lecz policja nie
> > ujawnia jego tresci, nie wiadomo ktora z tragicznie zmarlych osob byla
> > jego autorem. Nieoficjalnie mowi się o tym, ze jedna z osob przez
> > przypadek smiertelnie postrzelila druga po czym popelnila samobojstwo.
> > 20 stycznia br pod Bialogardem 47-letni mylliwy podal bron 7-letniemu
> > synowi. Najprawdopodobniej byl pod wplywem alkoholu. Nieswiadome
> > dziecko pociagnelo za spust. Mezczyzna zginal na miejscu. Zdarzeniu
> > przygladala się 3-letnia corka mezczyzny i matka."
> > http://www.lasypolskie.pl/index.php?artname=news>artmid=content>id=1369
> >
> > --
> > zdrowia zycze
> > DrwalNIK
> >
> >
> > 
10517
From: "Simona Kossak" <skossak (x) ...>
Date: Fri Feb 10, 2006 8:39am
Subject: Fw: Re: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej
skossak (x) ...
 
Witam,
"no coments" jest oczywiście komentarzem, ale słabiutkim....
Super komentarz  ofiarował nam Pan Norbert. To jest to! Redakcja czasopisma
tak znakomicie edukująca P.T. myśliwych  też zasługuje na nagrodę
...Darwina.
                     pozdrawiam. Simona Kossak

----- Original Message -----
From: "Rafał Witkowski" <nemrod74 (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Friday, February 10, 2006 8:40 AM
Subject: Re: Re: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej


Pani Profesor -  no coments ....

Simona Kossak napisał(a):
> Bohaterom takich zdarzeń przyznać Nagrodę Darwina!
> I po sprawie.
>    Pozdrawiam, strasznie zapracowana Simona Kossak
>
10518
From: "magdarek" <magdarek (x) ...>
Date: Fri Feb 10, 2006 10:31am
Subject: Re: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej
magdarek (x) ...
 
Witam!
> 20 stycznia br pod Bialogardem 47-letni mylliwy podal bron 7-letniemu
> synowi. Najprawdopodobniej byl pod wplywem alkoholu. Nieswiadome
> dziecko pociagnelo za spust. Mezczyzna zginal na miejscu. Zdarzeniu
> przygladala się 3-letnia corka mezczyzny i matka."
To bylo troche inaczej - ojciec w trakcie awantury rodzinnej dal dziecku
odbezpieczona duletowke i krzyczal "strzelaj, strzelaj!!!" ...
i strzelil
Pozdrawiam
Dariusz B


----------------------------------------------------------------------
Kliknij po wiecej! >>> http://link.interia.pl/f18ed
10519
From: "Kazik" <bodger2 (x) ...>
Date: Fri Feb 10, 2006 11:33am
Subject: Re: [DB] Kolejna tragedia z udzialem broni mysliwskiej
bodger2 (x) ...
 
> Witam!
>> 20 stycznia br pod Bialogardem 47-letni mylliwy podal bron 7-letniemu
>> synowi. Najprawdopodobniej byl pod wplywem alkoholu. Nieswiadome
>> dziecko pociagnelo za spust. Mezczyzna zginal na miejscu. Zdarzeniu
>> przygladala się 3-letnia corka mezczyzny i matka."
> To bylo troche inaczej - ojciec w trakcie awantury rodzinnej dal dziecku
> odbezpieczona duletowke i krzyczal "strzelaj, strzelaj!!!" ...
> i strzelil
> Pozdrawiam
> Dariusz B

Facet niezrownowazony byl, albo i kretyn jakis. A rodzina bedzie musiala to
obciazenie cale zycie nosic.
Ja jako dziecko wychowalem sie z bronia Ojca ( dubeltowa, sztucer) w zasiegu
reki. Ale Ojciec zawsze uczyl, czego z kolei uczyl go jego ojciec a moj
dizadek, ze do czlowieka nie wolno mierzyc nawet w zabawie z drewnianego
pistoleciku.... Przypomnial mi sie tez taki epizod: pierwsze zajecia z
bronia w wojsku: jeden z kolegow, gdy tylko dostal "kalacha" do reki; od
razu "pociagnal po nas seria"... Ja bylem jedynym, ktory najpierw wyjal
magazynek i sprawdzil, czy bron na pewno nie ma w komorze jakiegos
naboju.... Takie zasady musza byc wpajane "od zawsze". A w tym wypadku -
rowniez ciekawe, skad bron w domu byla zaladowana. No i czy koledzy z kola
nie widzieli wczesniej czegos dziwnego w jego zachowaniu. Normalny to on nie
byl....
Oby nigdy wiecej takich wypadkow.
Pozdrawiam
Kazik Laskowicz
10520
From: Dariusz Kowalczyk <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Fri Feb 10, 2006 1:11pm
Subject: czaszka prazubra w Warszawie
darekkowalczyk
Offline Offline
 
Wykopana na budowie, co skrzetnie ukryto zeby nie zatrzymac inwestycji. Tysiace lat temu bylo tam zakole Wisly. W jamie lezalo znacznie wiecej kosci (!), ale postawiono juz na wszystkim budynek. Wiem to od znajomej, ktora ma informacje z pierwszej reki.
 
Za jakis czas przekaze tekst tej strategii otrzymany od Radka Szymczuka z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot ktory jest na liscie (w tej chwili nie mam mozliwosci umieszczenia tego w internecie, a zalaczniki chyba sa troche za duze)
 
 
(tytul o mamutach ale zubr jest znacznie wazniejszy)
 
Dzisiaj bedzie o tej czaszce w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim o 18.00 (TVP3)
 
 
 
Mamuty wykopane w Warszawie

Zobacz powiększenie
Prof. Hubert Szaniawski pokazuje znalezisko z okolic ronda Wiatraczna: czaszke prazubra (z przodu) i wspolczesnego zubra z Bialowiezy
Fot. Pawel Slomczynski / AG

Zobacz powiększenie
Dr Piotr Mierzejewski z kością mamuta znalezioną na Żoliborzu
Fot. Paweł Słomczyński / AG

 Joanna Wozniczko 08-02-2006 , ostatnia aktualizacja 08-02-2006 17:41

Sensacyjne odkrycia warszawskich naukowcow. Pierwszy mamut - zoliborski - tkwil w ziemi zadem do gory. Drugiego wydobyla koparka koło ronda Wiatraczna. Ten zoliborski ma wzbogacic prywatna kolekcje, przeciwko czemu protestuje Polska Akademia Nauk. Sama przez przypadek stala sie wlascicielem prehistorycznych szczatkow z Wiatracznej. Wkrotce pokaze je na wystawie

O elektryzującym wykopalisku dowiedzielismy sie wczoraj w dosc nietypowy sposob. Poinformowal o nim znany warszawski zbieracz smieci Wincenty Lulis. - Sensacja naukowa na skale europejską! Na Zoliborzu odkopano mamuta! - krzyczal przejety przez telefon. - Bada go teraz Piotr Mierzejewski, paleontolog, moj przyjaciel.

Lulis jest "nurkiem" nieszablonowym: fachu uczyl sie od wybitnego archeologa prof. Kazimierza Michalowskiego, pomaga tez kulturoznawcy z Uniwersytetu Warszawskiego w badaniach i pisaniu doktoratu o smieciach (podczas ostatniego Festiwalu Nauki wspolnie wystąpili przed publicznoscią). Skąd mamut w Warszawie? Dzwonimy do Instytutu Paleobiologii PAN przy Twardej. - Pan Mierzejewski juz u nas nie pracuje - informuje pani z sekretariatu. - Ale mowi pani, ze ma mamuta? Prosze zostawic numer telefonu!

Mamut nr 1: wpadl zadem do gory

- Calkowity szkielet mamuta to rzadkosc. Najczesciej udaje sie odkopac pojedyncze kosci, ciosy, zeby trzonowe. Tymczasem teraz znalezlismy wlasnie szkielet - potwierdza dr Piotr Mierzejewski. Choc odszedl z PAN, nadal wspolpracuje z Instytutem Paleobiologii.

W sprawie mamuta jest jednak tajemniczy. - Powiem tylko, ze szkielet znaleziono w polnocnej czesci lewobrzeznej Warszawy, na terenie stanowiącym prywatną wlasnosc. Dopoki go nie wydobedziemy w calosci, nie podam lokalizacji ani nazwiska osoby, ktora znalazla okaz - mowi. - Mamut lezy na glebokosci kilku metrow, pod warstwą torfu. Musial wpasc w rozpadline glową w dol, zadem do gory. I nieszczesne zwierze zdechlo.

Na razie odkopano niewielką czesc tylnej partii szkieletu. Kosc jest jeszcze "swieza", czyli nieoczyszczona z osadu i niezakonserwowana. Dr Piotr Mierzejewski szacuje, ze potrzebuje roku, by wydobyc okaz.

Mamut nr 2: z jeleniem i prazubrem

Gdy tylko wyjasnila sie sprawa z mamutem zoliborskim, zadzwonil kolejny telefon - od prof. Huberta Szaniawskiego, dyrektora Instytutu Paleobiologii PAN. - Szukacie mamuta? - zagail. - Byc moze chodzi o tego, ktory jest u nas. Jeszcze nikogo o tym znalezisku nie informowalismy.

A znalezisko jest takie: unikatowa miednica mamuta z obszernymi fragmentami kosci, szczątki jelenia olbrzymiego oraz - najcenniejsze - czaszka prazubra kopalnego z gigantycznym porozem. Wszystkie okazy pochodzą z plejstocenu i mają minimum 18 tys. lat. Lezaly w okolicach ronda Wiatraczna, pod budynkiem w al. Stanow Zjednoczonych 162. Wlasnie trwają przygotowania do wyeksponowania ich na wystawie w instytucie, po ktorej bedą przekazane Muzeum Ewolucji PAN. - Na te szczątki natrafil dwa lata temu Wieslaw Nurkiewicz, technik nadzorujący wywoz ziemi przy kopaniu dolu na fundamenty. Nie wiedzial, co zrobic ze znaleziskiem, wiec trzymal je w garazu. W koncu dwa tygodnie temu zdecydowal sie przekazac je nam. Tak dowiedzielismy sie o tym niezwykle cennym odkryciu - opowiada prof. Szaniawski. - Przypuszczamy, ze te okazy naniosla Prawisla, ktora w okolicach dzisiejszego ronda Waszyngtona miala swoje koryto.

Badac kazdy moze?

Czy mozna zatrzymac znalezionego przez siebie mamuta? Czy dr Mierzejewski ma prawo sam rozkoszowac sie odkopanym szkieletem? - W swiecie naukowym obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy". O odkrycia na taką skale zabiega kazdy. Dopiero gdy znalazca nie daje sobie rady z zabezpieczeniem i badaniem szczątkow, zaprasza do pomocy innych naukowcow. Ja swoje prace sam finansuje - odpowiada dr Mierzejewski.

Prof. Hubert Szaniawski jest innego zdania: - Unikatowe odkrycia, a takim jest mamut w Warszawie, powinny byc przekazywane placowko naukowym.
10521
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Fri Feb 10, 2006 3:08pm
Subject: FW: [DB] o wilku i strategiach
darekkowalczyk
Offline Offline
 
Moze te zalaczniki z Pracowni nie sa takie przesadnie duze ale wstawilem je tutaj:
http://www.darzbor.v24.pl/temp/Opinia-Stowarzyszenia-dla-Natury.rtf
http://www.darzbor.v24.pl/temp/strategi-wilk.rtf
http://www.darzbor.v24.pl/temp/WILK-strategia-podkarpacie.doc
(tymczasowo)


-----Original Message-----
From: Radosław Szymczuk [mailto:radek (x) ...] 

Witam, przesylam ta strategie ktora wydobylismy z Urzedu Wojewodzkiego z
Podkarpacia, wraz z opinia SDN Wilk i nasza.
Pozdrawiam,
Radek Szymczuk


-----Original Message-----
From: Sabina Nowak O [mailto:sdnwilk (x) ...] 

Witam,
Nie mam teraz mozliwosci wysylania na DB maili z mojego poprzedniego adresu. Prosze zatem o przekazanie uczestnikom listy tej wiadomosci:

Witam,
Poniewaz byla na DB mowa o Strategii gospodarowania populacja wilka w woj. podkarpackim przesylam link do opinii Stowarzyszenia dla Natury WILK nt. tego dokumentu: 
http://www.wolf.most.org.pl/pol/strategiaopinia.html
opinie otrzymal Minister Srodowiska, Wojewoda Podkarpacki i autorzy projektu.
Pozdrawiam,
Sabina Nowak
10522
From: "Beata Pupczyk" <puszczyki (x) ...>
Date: Sat Feb 11, 2006 1:28am
Subject: Japonczycy karmia psy miesem wielorybow
puszczyki
Offline Offline
 
10523
From: "Beata Pupczyk" <puszczyki (x) ...>
Date: Sat Feb 11, 2006 1:30am
Subject: Rzez delfinów w Taiji
puszczyki
Offline Offline
 
10524
From: Waldemar Dworakowski <waldek (x) ...>
Date: Sat Feb 11, 2006 9:59pm
Subject: Re: o wilku i strategiach
waldek_dwora...
Offline Offline
 
>    From: "R Marek" <rumark (x) ...>
>>> Daje sie tutaj zauwazyc pewien paradoks. Wilki "redukuj�" zwierzyne
>>> zaliczana do szkodnikow
>>> gospodarki lesnej) i z tego powodu sa rowniez szkodnikami (gospodarki
>>> lowieckiej).
>>>  Nic nie rozumiem.
> 
> Proste. Ch�op ̟ywemu nie przepu�ci:-(
> A niestety wilki s� zabijane przede wszystkim przez k�usowników spod znaku
> PZÄšďż˝.
> Bo inaczej nie mog� wyt�umaczy� spadku jego liczebno�ci na moim terenie od
> momentu... obj�cia ochron� prawn�.

Jak przez mgle pamietam pewne spotkanie w Krakowie organizowane kilka 
lat temu przez ludzi z PZL i naukowego srodowiska Krakowskiego. 
Spotkanie to bylo znamienne nie tylko wystapieniami w czesci 
'naukawej' ale tez i zastanawiajacymi wypowiedziami w czesci ktora 
miala byc swobodna dyskusja miedzy srodowiskami naukowym, 
ochroniarskim i lowieckim. Glosy w dyskusji ktore tam podawano jako 
argument za swoboda odstrzalu wszystkiego co nie odpowiada ogniem 
ciaglym (a szczegolnie wilkow) tez byly dosc kuriozalne. Miedzy innymi 
jako argument za wystrzelaniem wilkow podano to ze i tak do wilkow sie 
strzela - co wiecej padaly glosy ze strzelaja osoby z PZL - bez 
poczucia winy czy odpowiedzialnosci.
Na liscie sa chyba osoby ktore na tej konferencji byly i jak sadze 
moga podac swoja wersje wydarzen jak i ocene...
Wd
10525
From: "R Marek" <rumark (x) ...>
Date: Mon Feb 13, 2006 8:53am
Subject: grubodzioby - inwazja;)
rumark (x) ...
 
Właśnie naliczyłem 35 sztuk przy karmniku. A sądzę, że mogło ich być jeszcze
więcej.
Wczoraj został też ustanowiony nowy rekord - 5 litrowa butla słonecznika
rozeszła się w 6 godzin. Normalnie wystarczała na 2 doby.
Pozdrawiam zimowo.
MarekR
10526
From: Marek Kowalski <marek (x) ...>
Date: Mon Feb 13, 2006 9:14am
Subject: Re: [DB] grubodzioby - inwazja;)
marek (x) ...
 
W Twoim liscie mozna przeczytac:
RM> Właśnie naliczyłem 35 sztuk przy karmniku. A sądzę, że mogło ich być jeszcze
RM> więcej.
RM> Wczoraj został też ustanowiony nowy rekord - 5 litrowa butla słonecznika
RM> rozeszła się w 6 godzin. Normalnie wystarczała na 2 doby.

Czesc!

35 Grubodziobow? To rzeczywiscie rekord...

osobom dokarmiającym polecam Karmnikową lige, funkcjonująca przy Forum
Przyrodniczym Towarzystwa Przyrodniczego Bocian:

Tu mozna przeczytac/napisac, o swoich sukcesach karmnikowych:
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=10

A tu zapoznać się z wynikami:
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=14

Zachecam do dzielenia sie swoimi obserwacjami - dla mnie najbardziej
szokujace jest to, ze w tym roku niecale 20 osob dokarmilo 40 gatunkow
ptakow - tyle korzysta z naszych stolowek!!

Pozdrawiam

mk

-------------------------------------------------------
Chcesz wspomoc ochrone przyrody?
http://www.bocian.org.pl/wsparcie.html
-------------------------------------------------------
Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
(Wildlife Society "Stork")
Jagielly 10
08-110 Siedlce
http://www.bocian.org.pl/
mailto:marek (x) ...
10527
From: gzyra <gzyra-listy (x) ...>
Date: Mon Feb 13, 2006 0:32pm
Subject: e-petycja dla fok
de_gzyra
Offline Offline
 
Wklejam informacje ze stron Empatii z nadzieja, ze darzborowi grupowicze rowniez
znajda chwile czasu na podpisanie.

gzyra

__

Do 15 marca - dnia ogolnoswiatowego protestu przeciwko rzezi fok w Kanadzie
zostało niewiele czasu. Tego dnia, podczas wspólnej z Fundacją Viva!
demonstracji przed Ambasadą Kanady, chcemy złożyć na ręce Pana Ambasadora
specjalnie przygotowaną petycję. Możecie już teraz ją podpisywać.

Wersja elektroniczna petycji znajduje się na stronie:
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=1209

Prosimy, przekażcie tę informację jak największej liczbie osób. Musimy zebrać
naprawdę dużą liczbę podpisów! Podpisanie zajmuje tylko chwilkę, a jest bardzo
ważnym gestem.

Pamiętajcie, musicie potwierdzić wysłanie maila (postępujcie wedle wskazówek,
które dostaniecie od serwisu petycje.pl). Tylko takie podpisy są ważne.

--
http://empatia.pl
10528
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Tue Feb 14, 2006 10:25pm
Subject: dokarmianie kuropatw
darekkowalczyk
Offline Offline
 
(to z formularza)

Na pewno mozna ziarna zboz. Sens dokarmiania jest jednak mocno dyskusyjny, chociaz kuropatwy od lat cienko przeda...

-----Original Message-----
From: internauta (x) ... [mailto:internauta (x) ...] 

email: 011934 (xx) aghestia.pl
darzbor_wiadomosc: Witam 
mam pytanie od niedawna przeprowadziłem się na wies na moim trawniku zadomowiły się kuropatwy ale obecnie jest bardzo duşo sniegu chcialbym je dokarmiac ale nie bardzo wiem czym sypalem ziarna słonecznika ale je ignoruja moşe poradzicie co im wysypywac 
stadka sa sliczne jedno liczy 7 szt drugie 12

Pozdrawiam Andrzej
10529
From: Michał Sobczyk <michalsobczyk (x) ...>
Date: Wed Feb 15, 2006 6:24pm
Subject: Czy polscy myśliwi widzą, w co strzelają
michalsobczyk (x) ...
 
Legnickiej prokuraturze udało się udowodnić, şe ponad 230 myśliwych z
Dolnego Śląska nigdy nie powinno dostać zezwolenia na posiadanie broni.
Czy podobnie jest w całej Polsce?

Prokuratorzy z Legnicy ustalili, şe niektórzy miejscowi myśliwi uzyskali
pozwolenie na broń, mimo şe mieli powaşne wady wzroku. Część chorowała
nawet na zaćmę, co całkowicie wyklucza moşliwość wydania zezwolenia. Nie
przeszkadzało im to jednak przez wiele lat polować. Sprawa wyszła na jaw,
gdy śledczy sprawdzili zaświadczenia, które umoşliwiały myśliwym zdobycie
pozwolenia na broń.

Okazało się, şe były wydawane z naruszeniem prawa. Zdaniem prokuratury, za
masowe wydawanie lewych zaświadczeń odpowiada Roman Ć., lekarz z Łodzi. Za
kaşde zaświadczenie lekarz brał oczywiście pieniądze. Męşczyzna nie
przyznaje się do winy i twierdzi, şe wszystko odbyło się zgodnie z prawem,
a takĹźe sztukÄ… lekarskÄ….

Myśliwi twierdzą, şe dochodzenie to nagonka prokuratorów i odpowiadają
ostrą amunicją. – Trzeba przyznać, şe to dziwny kraj, bo şeby strzelać
do
zwierząt, trzeba mieć przynajmniej 21 lat i dobry wzrok, a şeby strzelać w
Iraku do ludzi, wystarczy 18 lat – mówi Ryszard Bryliński, łowczy
legnicki. Jego zdaniem, tego rodzaju badania nic nie dajÄ…, bo nie sÄ… w
stanie zweryfikować przyszłych myśliwych.

Jest to tylko dodatkowy podatek od ludzi lasu, ktĂłry trafia do kieszeni
lekarzy. ŝeby go zmniejszyć, do Legnicy sprowadzono właśnie łódzkiego
lekarza, który za wystawianie zaświadczeń brał duşo mniej niş miejscowi
medycy. – Teraz prokuratorzy sprowadzają orzeczenia lekarzy z Wrocławia,
bo za badania biorą tylko 280 złotych, a nie jak legniccy medycy 350 czy
420 złotych – opowiada Bryliński. Prokuratura do dziś udowodniła jedynie
część machinacji z zezwoleniami.

Dlaczego? Bo lekarz, który niezgodnie z prawem wydawał zaświadczenia,
zachował tylko niewielką część swojej dokumentacji medycznej. Nie wiadomo
więc tak naprawdę, jak duşo ich wydał, a takşe w jakich miastach.
Lekarzowi grozi kara więzienia od 6 miesięcy nawet do 8 lat.

2006-02-15

"Ĺťycie Warszawy"

--
Ochrona srodowiska, ochrona przyrody:
http://www.koniczynka.org

Obywatelska Agencja Informacyjna:
http://www.oai.pl/
10530
From: "Jurek Duszynski" <j.duszynski (x) ...>
Date: Fri Feb 17, 2006 8:37am
Subject: Prawo za Rzeczpospolitą z 17.02.2006 zmiany Seantu do ustaw
j.duszynski (x) ...
 
Podczas posiedzenia 15 i 16 lutego Senat wniósł poprawki:
> z 26 stycznia o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych
innych ustaw - te wracają do Sejmu,
http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/opisy/129.htm

> z 26 stycznia o zmianie ustawy - Prawo atomowe,
http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/opisy/130.htm

> z 26 stycznia o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami,
http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/opisy/50.htm
10531
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Fri Feb 17, 2006 6:55pm
Subject: FW: kolejna auducja w radio TOK FM - zapraszamy
darekkowalczyk
Offline Offline
 
-----Original Message-----
From: bagna (x) ... [mailto:bagna (x) ...] 
Sent: Friday, February 17, 2006 5:43 PM
To: bagna (x) ...
Subject: kolejna auducja w radio TOK FM - zapraszamy



W sobotę 18 lutego w radiu TOK FM w audycji Pamiętajmy o ogrodach od 16.00 do 17.00 redaktor Ewa Podolska będzie kontynuowała rozmowę z Wiesławem Dembkiem i Pawłem Pawlikowskim o problemach i ochronie mokradeł w Polsce. Serdecznie zapraszamy równieş do telefonicznego udziału w audycji.

-------------------------------------------------------------

Nowe wydarzenia nad RospudÄ…:

Eksperci Komisji Europejskiej oceniali problemy budowy obwodnic Augustowa i Wasilkowa. 
W dniach 15-16 luty przybyli na Podlasie przedstawiciele Komisji
Europejskiej: Ladislav Miko (jeden z szefĂłw Dyrekcji Generalnej ds.
Środowiska) i Agata Zdanowicz z działu Protecting Natural Environment. Ladislav Miko jest przekonany, şe w wypadku tak znaczącej inwestycji, jak obwodnica Augustowa, Unia Europejska chętnie wsparłaby finansowo jej realizację w sytuacji, w której nie dochodziłoby do konfliktu z obszarami chronionymi. Tym bardziej şe chodzi o fragment paneuropejskiego korytarza transportowego Via Baltica. Natomiast jeşeli budowa okaşe się sprzeczna z unijnymi dyrektywami, finansowanie przez Wspólnotę będzie wykluczone. Dotyczy to takşe środków z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Banku Światowego. Poza tym potwierdził, şe Polsce groşą kary finansowe, w przypadku łamania unijnych dyrektyw.

Więcej: http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3168299.html
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3168382.html
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3168383.html
10532
From: "Mirek Nowicki" <nowickimirek (x) ...>
Date: Sat Feb 18, 2006 1:00pm
Subject: Re: [PPPtaki] Beda strzelac do ptakow? w Polsce.
mireknowicki
Offline Offline
 
Witam.

Nie uwazam tak "z gory" aby wykonanie badan wedrownych ptaków pod katem
przenoszenia grypy bylo pozbawione sensu. Kwestia tylko czy odstrzal ma
sluzyc pozyskaniu materialu do konkretnie zaplanowanych badan naukowych.
Obecnie jedynie domyslamy sie ze wedrowne (dzikie) ptaki przenosza wirusa bo
jakos rozprzestrzenia sie on po swiecie i pojawia sie miedzy innymi u ptaków
dzikich ( np.labedzi ) oraz na fermach hodowlanych. Powiazanie (przyczyna -
skutek) obecnosci wirusa u dzikich labedzi z kuraczakami na fermie jest dosc
karkolomne. Wiec co jest zrodlem zarazenia - na czym wirus dostaje sie na
ferme?.
Drugim pytaniem jest smiertelnosc osobnikow zarazonych . W prasie sa
informacje wrecz o smiertelnosci 100% zarazonych. Bo wirusa znajduje sie w
martwych ptakach?  A gdyby sie okazalo ze ptaki bez objawow chorobowych (lub
bardzo lekkimi) sa nosicielami wirusa. Wtedy zasadnicze znaczenie mialoby
poznanie do jakich gatunkow (grup) naleza.

  Na razie profilaktycznie proponuje sie calkowite odizolowanie ptakow
hodowlanych od dzikich bonic konkretniejszego nie wiadomo.

Mirek


----- Original Message -----
From: "uggla" <uggla (x) ...>
To: "PPPtaki" <PPPtaki (x) yahoogroups.com>; "ptaki Lista" <ptaki (x) ...>
Sent: Saturday, February 18, 2006 11:48 AM
Subject: [PPPtaki] Beda strzelac do ptakow? w Polsce.



http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3170387.html?nltxx=1077949&nltdt=2006-02\
-18-08-50


pkunysz
10533
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Sat Feb 18, 2006 5:59pm
Subject: gorniczek to tez pierwszy skowronek
darekkowalczyk
Offline Offline
 
Dzis k/Kurpikow (nad Narwia) okolo 30 gorniczkow - zimujace czy juz ruszyly na polnoc ?
 
 
 
Oprocz tego sporo innego drobiazgu, m.in. stada jemioluszek i trznadli:
 
 
 
oraz losie na szosie (carskiej) !!!!!!!!
 
 
Pozdrawiam
 
Dariusz Kowalczyk
Attachment: (image/jpeg) IMG_3123.jpg [not stored]
Attachment: (image/jpeg) IMG_3126.jpg [not stored]
Attachment: (image/jpeg) IMG_3159.jpg [not stored]
Attachment: (image/jpeg) IMG_3177.jpg [not stored]
Attachment: (image/jpeg) IMG_3150.jpg [not stored]
10534
From: "Jurek Duszynski" <j.duszynski (x) ...>
Date: Sun Feb 19, 2006 5:27pm
Subject: GW Tybet: chińskie władze zabroniły protestu w obronie zagrożonych gatunków
j.duszynski (x) ...
 
10535
From: "Jurek Duszynski" <j.duszynski (x) ...>
Date: Sun Feb 19, 2006 10:43pm
Subject: Propozycje Rady Mianistrów w Ustawie Prawo Łowieckie - proponowane w Ustawie Kompetencyjnej
j.duszynski (x) ...
 
Rządowy projekt ustawy o zmianie i uchyleniu niektórych upoważnień do wydawania aktów wykonawczych.

299.pdf (4926 kb)
299-uzas.doc (194 kb)
299-ustawa.doc (200 kb)
druk nr 299.doc (30 kb)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Art. 14. W ustawie z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (Dz. U. z 2005 r. Nr 127, poz. 1066 i Nr 175, poz. 1462) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 8 ust. 4 otrzymuje brzmienie:

„4. Minister właściwy do spraw środowiska w porozu-mieniu z ministrem właściwym do spraw rolnictwa, po zasięgnięciu opinii Polskiego Związku Łowieckiego, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy sposób sporządzania rocznych planów łowieckich i wieloletnich łowieckich planów hodowlanych dla sąsiadujących ze sobą obwodów łowieckich o zbliżonych warunkach przyrodniczych oraz sposób zatwierdzania rocznych planów łowieckich, uwzględniając zasadę optymalnego gospodarowania populacjami zwierząt łownych oraz ochrony lasu przed szkodami wyrządzanymi przez te zwierzęta.”;

2) w art. 42:

a) w ust. 2 pkt 3 otrzymuje brzmienie:

„3) pozwolenie ministra właściwego do spraw środowiska na łowienie zwierzyny przy użyciu ptaka łowczego, jeżeli wykonuje polowanie przy pomocy ptaków łowczych.”,

b) ust. 11 otrzymuje brzmienie:

„11. Minister właściwy do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, warunki i tryb wyda-wania pozwoleń na łowienie zwierzyny przy użyciu ptaków łowczych, kierując się potrzebą podtrzy-mania polskich zwyczajów i tradycji sokolniczych.”.

Rządowy projekt ustawy o zmianie i uchyleniu niektórych upoważnień do wydawania aktów wykonawczych.
Attachment: (application/octet-stream) ecblank.gif [not stored]
10536
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 8:22am
Subject: Labedzie - "ankieta"
woynow
Offline Offline
 
Witam Membersow,
mam kilka pytan do orientujacych sie w temacie:

a/ ... jakie dane moze odczytac fachowiec!! z ptasiej obraczki ?

b/ ... jaki dystans moze pokonac labedz krzykliwy w odcinku czasowym  
listopad-styczen i czy w ogole labedzie te dokonuja "dlugodystansowych" 
przelotow o tej porze roku ? (np. Polnocne Wlochy - wyspa Rugia)

c/ ... czy w sklad diety labedzia wchodzi rowniez (nawet i przypadkowo)
bialko zwierzece ?

bede bardzo wdzieczny za kazda informacje
pozdrawiam - W.
10537
From: "Jurek Duszynski" <j.duszynski (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 9:34am
Subject: Sejm 22, 23 i 24 lutego 2006 r. Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw
j.duszynski (x) ...
 
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw
 
10538
From: Sławek Rubacha <ochlapusik (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 10:01am
Subject: Re: [DB] Labedzie - &quot;ankieta&quot;
ochlapusik (x) ...
 
> 
> a/ ... jakie dane moze odczytac fachowiec!! z ptasiej obraczki ?

1. Typ obraczki - np AC, VH...w zaleznosci od gatunku (wielkosc) i ich behawioryzmu (obraczki z zamkiem lub bez zamka)zaklada sie rozne typy. Sa obraczki wykonane z aluminium oraz ze stali.
2. numer obraczki - jedyny i nie potwarzalny
3. nazwa instytucji zajmujaca sie obraczkowaniem - w przypadku Polski jest to St. Ornit. Gdansk
4. kraj w jezyku ang. 

do skutecznego odczytu obraczki wystarczy podac typ i nr obraczki. oprocz tego date obserwacji, miejsce oraz okolicznosci obserwacji np. ptak znaleziony martwy, obserwowany na zimowisku itp. jesli ktos potrafi to jeszcze gatunek wiek i plec.
> 
> b/ ... jaki dystans moze pokonac labedz krzykliwy w odcinku czasowym  
> listopad-styczen i czy w ogole labedzie te dokonuja "dlugodystansowych" 
> przelotow o tej porze roku ? (np. Polnocne Wlochy - wyspa Rugia)

labedz krzykliwy jest gatunkiem ponocnym. od pewnego czasu kilkadziesiat par gniazuje w Polse oraz innych krajach. dzieki obrozowaniu ptakow na legowiskach i zimowiskach mozna okreslic jakie trasy one pokonuja. obrozowanie jet w tym przypadku skuteczne poniewaz ptaki te sa plochliwe i w przeciwienstie do naszych "zebrakow" nie pozwola na bliskie podejscie do siebie i odczyt samej obraczki na nodze.glowne zimowiska tych labedzi znajduja sie w niemczech, holandii...a tez sporo ich jest u nas w Polsce zachodniej. od kilku lat robie dokladne liczenia na moim terenie (lubuskie) i w trakcie lagodniejszych zim jest sporo stad zerujacych na polach do 700 osobnikow. w zeszlym roku w calym lubuskim naliczylismy ponad 5000 ptakow a glownym miejscem zimowiska jest Ujsie Warty. dla ciekawostki dodam ze 5 lat wczesniej  podczas kolejnego ogolnopolskiego liczenia naliczono 5000 ptakow ale w calej Polsce. teraz tyle zimuje tylko w lubuskim. w przypadku obrozowanych ptakow (na zimowiskach)to sporo pojawia sie u nas ptakow z niemiec. od znajomych z lotwy wiem ze ich ptaki ktore  sie tam legna zimuja w niemczech. kilka Lotewkich ptakow odcztalem tez na Slonsku.
> 
> c/ ... czy w sklad diety labedzia wchodzi rowniez (nawet i przypadkowo)
> bialko zwierzece ?

tak. i to nie tylko przypadkiem. nie dawno bylemswiadkiem jak jeden labedz niemy probowal dorwa czyzyka ktory za bliko podlecial. 
> 
> bede bardzo wdzieczny za kazda informacje
> pozdrawiam - W.

pozdrawiam
Slawek Rubacha

> 
> 
> 
> 
> 
> 
10539
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 10:53am
Subject: Re: [DB] Labedzie - &quot;ankieta&quot;
woynow
Offline Offline
 
Panie Slawku,
gorace i serdeczne dzieki za te obszerna informacje.
A moje pytania sprowokowala dyskusja, jaka toczy sie w Niemczech 
wokol przyczyn i drog,pojawienia sie wirusa H5-N1 u wybrzezy Rugii. 
Fachowo nazywa sie to dochodzeniem epizootycznym. 
Otoz - jednym z najwczesniej wykrytych, martwych ptakow - H5-
N1 "dodatnim" byl wlasnie labedz krzykliwy, noszacy obraczke ... z 
Wloch!! Oczywiscie, pojawily sie natychmiast roznorakie opiniie, ze - 
jesli przylecial z Wloch, no to dlaczego nie padl na ptasia grype 
gdzies w pazdzierniku/listopadzie a dopiero na poczatku lutego br.
Specjalisci (Instytut im. Ericha Kocha /Berlin ) spekuluja, ze ow 
labedz prawdopodobnie "nosil" w sobie wirusa, poki nie przyszlo do 
znaczacego wyniszczenia a tym samym oslabienia ukladu odpornosciowego 
na skutek ostrego ataku zimy na Baltyku. Ta spekulacja ma o tyle 
sens, ze wczesniej (Grecja, Turcja) wykryto martwe ptaki w basenie M. 
Srodziemnego. Pytanie tylko - czego szukal wloski labedz na Rugii 
(?) :)) Stad pytanie o przeloty tych ptakow i pokonywane dystanse. (?)
A moje trzecie pytanie ( o te wszystkozernosc) wyniklo z moich 
prywatnych spekulacji - takich mianowicie, ze wokol Rugii prowadzi 
mocno "oblozony" zegluga tor wodny. I moglo sie zdarzyc, ze wyrzucono 
za burte jakies surowe, zainfekowane wirusem resztki drobiowe ze 
statkowego kambuza a ten labedz, ktoremu akurat bylo najblizej - 
skonsumowal. Powarzam, to moje prywatne rozwazania i spekulacje.
    Co do obecnosci ptasiej grypy "u nas" (predzej czy pozniej) bylem 
absolutnie przekonany. Slaba satysfakcja, ze sprawdzilo sie.
Poza labedziami - znaleziono martwe kormorany, kaczki a nawet ptaki 
drapiezne. 
Poki co - tysiace, a za tydzien dwa - pewnie i milony drobiu - i to 
jak Europa dluga i szeroka - pojdzie (juz idzie!)profilaktycznie pod 
noz.

dziekuje jeszcze raz, serdecznie pozdrawiam - W.










--- In darzbor (x) yahoogroups.com, Sławek Rubacha <ochlapusik (x) ...> wrote:
>
> 
> > 
> > a/ ... jakie dane moze odczytac fachowiec!! z ptasiej obraczki ?
> 
> 1. Typ obraczki - np AC, VH...w zaleznosci od gatunku (wielkosc) i 
ich behawioryzmu (obraczki z zamkiem lub bez zamka)zaklada sie rozne 
typy. Sa obraczki wykonane z aluminium oraz ze stali.
> 2. numer obraczki - jedyny i nie potwarzalny
> 3. nazwa instytucji zajmujaca sie obraczkowaniem - w przypadku 
Polski jest to St. Ornit. Gdansk
> 4. kraj w jezyku ang. 
> 
> do skutecznego odczytu obraczki wystarczy podac typ i nr obraczki. 
oprocz tego date obserwacji, miejsce oraz okolicznosci obserwacji np. 
ptak znaleziony martwy, obserwowany na zimowisku itp. jesli ktos 
potrafi to jeszcze gatunek wiek i plec.
> > 
> > b/ ... jaki dystans moze pokonac labedz krzykliwy w odcinku 
czasowym  
> > listopad-styczen i czy w ogole labedzie te 
dokonuja "dlugodystansowych" 
> > przelotow o tej porze roku ? (np. Polnocne Wlochy - wyspa Rugia)
> 
> labedz krzykliwy jest gatunkiem ponocnym. od pewnego czasu 
kilkadziesiat par gniazuje w Polse oraz innych krajach. dzieki 
obrozowaniu ptakow na legowiskach i zimowiskach mozna okreslic jakie 
trasy one pokonuja. obrozowanie jet w tym przypadku skuteczne 
poniewaz ptaki te sa plochliwe i w przeciwienstie do 
naszych "zebrakow" nie pozwola na bliskie podejscie do siebie i 
odczyt samej obraczki na nodze.glowne zimowiska tych labedzi znajduja 
sie w niemczech, holandii...a tez sporo ich jest u nas w Polsce 
zachodniej. od kilku lat robie dokladne liczenia na moim terenie 
(lubuskie) i w trakcie lagodniejszych zim jest sporo stad zerujacych 
na polach do 700 osobnikow. w zeszlym roku w calym lubuskim 
naliczylismy ponad 5000 ptakow a glownym miejscem zimowiska jest 
Ujsie Warty. dla ciekawostki dodam ze 5 lat wczesniej  podczas 
kolejnego ogolnopolskiego liczenia naliczono 5000 ptakow ale w calej 
Polsce. teraz tyle zimuje tylko w lubuskim. w przypadku obrozowanych 
ptakow (na zimowiskach)to sporo pojawia sie u nas ptakow z niemiec. 
od znajomych z lotwy wiem ze ich ptaki ktore  sie tam legna zimuja w 
niemczech. kilka Lotewkich ptakow odcztalem tez na Slonsku.
> > 
> > c/ ... czy w sklad diety labedzia wchodzi rowniez (nawet i 
przypadkowo)
> > bialko zwierzece ?
> 
> tak. i to nie tylko przypadkiem. nie dawno bylemswiadkiem jak jeden 
labedz niemy probowal dorwa czyzyka ktory za bliko podlecial. 
> > 
> > bede bardzo wdzieczny za kazda informacje
> > pozdrawiam - W.
> 
> pozdrawiam
> Slawek Rubacha
> 
> > 
> > 
> > 
> > 
> > 
> > 
10540
From: "Mirek Nowicki" <nowickimirek (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 3:54pm
Subject: Re: [DB] Labedzie - &quot;ankieta&quot;
mireknowicki
Offline Offline
 
Witam.
 
Dla uzupełniena wypowiedzi mojego poprzednika.
Dostałem dzisiaj maila od pani M. Wieloch, niekwestionowanego autorytetu w sprawie badan labedzi w Polsce.
Zwrocila ona uwage, iz zrodlem wirusa grypy dla ptakow dzikich (labedzi) moze byc np. karma dla ryb na stawach, produkowana z komponentow zawirajacych odpady z chodowli lub ubojni kurczakow. 
 
Pozdrawiam Mirek.
 
----- Original Message -----
Sent: Monday, February 20, 2006 11:53 AM
Subject: Re: [DB] Labedzie - &quot;ankieta&quot;

Panie Slawku,
gorace i serdeczne dzieki za te obszerna informacje.
10541
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 7:15pm
Subject: Re: [DB] Labedzie - &quot;ankieta&quot;
woynow
Offline Offline
 
Witam,

dzieki za dodatkowa informacje Panie Mirku. 
Mam tu jednak niejakie watpliwosci.
Otoz karma dla ryb hodowlanych w postaci granulek czy peletek, jest w 
procesie produkcyjnym poddawana wysokiej temperaturze.W koncu te 
wszystkie odpady rzezniane plus maczka rybna, to niezla pozywka dla 
drobnoustrojow. Technologia produkcji musi to uwzgledniac i 
uwzglednia. Nie sadze, aby wirus, gdyby tam rzeczywiscie byl,potrafil 
przezyc.
    A przy okazji, w moim poprzednim poscie przechrzcilem ROBERTA 
Kocha (instytut) na Ericha. Owszem, byl i taki ... gauleiter Prus 
Wschodnich, za zbrodnie skazany po wojnie w Polsce. 
Nie wiem skad ten blad - pewno starosc albo podswiadomosc. :))
 pozdrawiam serdecznie  W 



--- In darzbor (x) yahoogroups.com, "Mirek Nowicki" <nowickimirek (x) ...> 
wrote:
>
> Witam.
>  
> Dla uzupelniena wypowiedzi mojego poprzednika.
> Dostalem dzisiaj maila od pani M. Wieloch, niekwestionowanego 
autorytetu w sprawie badan labedzi w Polsce. 
> Zwrocila ona uwage, iz zrodlem wirusa grypy dla ptakow dzikich 
(labedzi) moze byc np. karma dla ryb na stawach, produkowana z 
komponentow zawirajacych odpady z chodowli lub ubojni kurczakow. 
> 
> Pozdrawiam Mirek. 
> 
> ----- Original Message ----- 
>   From: Wladyslaw J. Woyno 
>   To: darzbor (x) yahoogroups.com 
>   Sent: Monday, February 20, 2006 11:53 AM
>   Subject: Re: [DB] Labedzie - &quot;ankieta&quot;
> 
> 
>   Panie Slawku,
>   gorace i serdeczne dzieki za te obszerna informacje.
>
10542
From: "Mirek Nowicki" <nowickimirek (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 7:34pm
Subject: Re: [PPPtaki] Fw: [DB] Labedzie a ptasia grypa c.d.
mireknowicki
Offline Offline
 
Po zastanowieniu mam jednak jedna zasadnicza uwage do informacji ktora poszla na DB i trafila rykoszetem na PPPtaki.
Zima ryby w zasadzie nie sa karmione - wiec nie negujac calkowicie mozliwosci zarazania sie ptakow wodnych porzez karme dla ryb nalezaloby rozstrzygnąć czy ptaki te moga byc jedynie nosicielami wirusa bez  100% skutkow smiertelnych. 
Tak czy inaczej brak jest faktów potwierdzajacych te czy inne teorie przenoszenia tej grypy.   
 
Mirek
 
Ps.
A co sadzicie o takich artykułach. http://www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3172859.html
Ja juz rezerwuje przyjemne, suche  miejsce co by nie lezec wspolnie z jednym dole.  :-)
 
 
----- Original Message -----
Sent: Monday, February 20, 2006 5:12 PM
Subject: [PPPtaki] Fw: [DB] Labedzie a ptasia grypa c.d.

Kolejne info z listy DB:
 
Witam.
Dla uzupełniena wypowiedzi mojego poprzednika.
Dostałem dzisiaj maila od pani M. Wieloch, niekwestionowanego autorytetu w sprawie badan labedzi w Polsce.
Zwrocila ona uwage, iz zrodlem wirusa grypy dla ptakow dzikich (labedzi) moze byc np. karma dla ryb na stawach, produkowana z komponentow zawirajacych odpady z chodowli lub ubojni kurczakow. 
Pozdrawiam Mirek
10543
From: Piotr Zięcik <piotrek (x) ...>
Date: Mon Feb 20, 2006 10:47pm
Subject: RE: Labedzie - "ankieta"
piotrek (x) ...
 
Kilka informacji o obrączkowaniu łabędzi 
i kilka wiadomości powrotnych można znaleźć na 
http://www.tbop.org.pl/badania/ring/color/

tam też jak jeden ptak się przemieszczał tu i tam. 

W załączeniu typowa obrączka zakłądana na labędzie w Polsce - 
Niekiedy labedzie dostaja plastikową jednobarwna z kodem 
alfanumerycznym ulatwiającym odczytanie - w typie 
Obrozy niekiedy obserwowanej na szyjach ptaków. 

Pozdrawiam 
Piotrek 
www.tbop.org.pl


-----Original Message-----
From: darzbor (x) yahoogroups.com [mailto:darzbor (x) yahoogroups.com] On Behalf
Of Wladyslaw J. Woyno
Sent: Monday, February 20, 2006 9:22 AM
To: darzbor (x) yahoogroups.com
Subject: [DB] Labedzie - "ankieta"

Witam Membersow,
mam kilka pytan do orientujacych sie w temacie:

a/ ... jakie dane moze odczytac fachowiec!! z ptasiej obraczki ?

b/ ... jaki dystans moze pokonac labedz krzykliwy w odcinku czasowym  
listopad-styczen i czy w ogole labedzie te dokonuja "dlugodystansowych" 
przelotow o tej porze roku ? (np. Polnocne Wlochy - wyspa Rugia)

c/ ... czy w sklad diety labedzia wchodzi rowniez (nawet i przypadkowo)
bialko zwierzece ?

bede bardzo wdzieczny za kazda informacje
pozdrawiam - W.





Attachment: (image/jpeg) AC-0752-mini.jpg [not stored]
10544
From: arakrisnm (x) ...
Date: Tue Feb 21, 2006 7:57am
Subject: Dzierlatka
arakrisnm (x) ...
 

Witam wszystkich

Jakis rok temu prosiłem na kilku listach dyskusyjnych o informacje na temat dzierlatek w Radomiu w ramach akcji poszukiwawczej na Mazowszu (prowadzonej na Forum Przyroda i Bociana). Dostałem kilka namiarow z roznych zrodel, za ktore jestem bardzo wdzieczny i chcialbym podziekowac. Dodalem jeszcze troche swojej pracy na rowerze przeszukujac miasto i jest niezly wynik. Wyszło 11 par, +kilka prawdopodobnych i kilkanascie mlodych. Wychodzi na to, ze jest to najwieksza populacja we wschodniej połowie kraju (ale chetnie bym się mylil). Reszta Mazowsza (sprawdzana przez wielu innych) niestety cienko  Siedlce, Ciechanow bez dzierlatek, po jednej parze w Lomzy i Warszawie, po prostu katastrofa( ). Zwłaszcza w W-wie 53 pary 20 lat temu, pod koniec lat 90 jeszcze do 10par, 2005 r.-1 para z jednym mlodym i jakos nie słychac wiecej .

W tym roku akcja bedzie powtorzona i jest duza szansa, ze obejmie wiecej miast. Stad moja prosba o wszelkie informacje na temat poszukiwanej dzierlatki. Zalezy mi zwlaszcza na namiary z 

RADOMIA I OKOLIC (to akurat dla mnie)

WARSZAWY i OKOLIC (to spora aglomeracja i kazda informacja jest na wagę zlota)

no i całego MAZOWSZA ( min. Ostrołeka, Biała Podlaska, Plock, Skierniewice, Sochaczew czy Zyrardow)

Rowniez dane archiwalne sa bardzo cenne, a takze takie, że gdzies dzierlatki nie ma.

Maile można przesyłac na moj adres arakrisnm (x) poczta.onet.pl

 

Za wszystkie informacje bede bardzo wdzieczny i spokojnie mam duza pojemnosc skrzynki.

 

Dodam jeszcze tylko, ze wszystkim polecam poszukiwanie tego ptaszka (najlepiej osiedla mieszkaniowe graniczace z otwartymi terenami). Zwlaszcza, ze nie chcialbym krakac ale niestety juz niedługo, jak tak dalej pojdzie, jego stwierdzenia na Mazowsza zapewne trzeba bedzie zgłaszac do Komisji Faunistycznej

Poszukujemy tez chetnych do akcji szukania w miastach na Mazowszu. Jezeli ktos ma ochote poswiecic kilka godzin na sprawdzeniu swojej miejscowosci, dzielnicy czy nawet osiedla i podzieleniu się wynikam to czekam na deklaracje. Moge przesłac krotka instrukcje jak to najlepiej zrobic. Dzierlatke bardzo łatwo jest znalezc, oczywiscie jeżeli gdzies występuje, a przy okazji bardzo chetnie wspolpracuje z obserwatorem. Jest nieplochliwa i czesto biega miedzy nogami dostarczajac wiele frajdy. No i jest to jeden z najladniej spiewajacych naszych ptakow, a do tego osiadły czyli prawdziwy patriota i niestety wymierajacy na wielu obszarach.

Pozdrawiam

Mistal Norbert

10545
From: "Andrzej Wolanczyk" <wolwet (x) ...>
Date: Tue Feb 21, 2006 8:27am
Subject: Re: [PPPtaki] Fw: [DB] Labedzie a ptasia grypa c.d.
wolwet (x) ...
 
Witam
Pozwolę się wtrącić do dyskusji. W przypadku jakiejkolwiek, nawet o wysokiej śmiertelności choroby, zawsze są osobniki, które mają mechanizmy odpornościowe pozwalające na obronę przed czynnikiem zakaźnym. W innym przypadku już dawno na Ziemi nie byłoby zwierząt i roślin. Istnieją też zakażenia w naturze osłabionymi wirusami a te powodują wytworzenie mechanizmów odpornościowych w zakażonym organizmie. Może również pojawiać się zakażenie, którego efekt - choroba - wystąpi w przypadku znacznego osłabienia organizmu zakażonego z dużym opóźnieniem. Poza tym należy rozważyć drogi zakażenia. W przypadku grypy najczęściej jest to droga oddechowa a więc wirus dostaje się wraz z wdychanym powietrzem ( drobiny kurzu bądź kropelki wydzielin chorych zwierząt). Może to być również droga pokarmowa. W związku z powyższym trudno będzie zabezpieczyć inne osobniki przed zakażeniem. A kiedy jeszcze weźmiemy pod uwagę możliwość przeżycia wirusa w środowisku poza organizmem żywym to mamy spory problem. Między innymi z tych powodów pisałem wcześniej o konieczności takiego postępowania, które podniosłoby na maksymalnie wysoki poziom odporność organizmu i o kłopotliwych ale mało sensownych działaniach zapobiegawczych typu maty dezynfekcyjne itp.. Nie jesteśmy w stanie wyeliminować wirusa ze środowiska. Przy obecnych systemach podróżowania ( samoloty, szybkie koleje, samochody ) przemieszczanie się osób i zwierząt jest praktycznie poza kontrolą i nie do opanowania. Mając jeszcze świadomość, że ten wirus błąka się po Ziemi od wielu lat, a w Polsce jest od 9 lat, to powodowanie szumu medialnego mija się z sensem. Ten wirus H5N1 może w każdej chwili zmutować, zresztą jak każdy wirus, a w szczególności wirus grypy. Więc zamiast siły i środki kierować do działań utrudniających życie powinno się skupić na tworzeniu biernej odporności i pracować w Instytutach badawczych nad produkcją odpowiednich szczepionek. Myślę, że bardziej widowiskowe są akcje mordowania zwierząt, ich palenie niż mrówcza praca naukowców. Śmiem sądzić, że gdyby pieniądze zamiast pakować w widowisko  dać naukowcom, potem poddać ludzi i zwierzęta hodowlane szczepieniom to było by to z większym pożytkiem.
Inną kwestią jest to co poruszył Władek czyli dochodzenie epizootyczne. Jest normalnym działaniem analiza rozprzestrzeniania się choroby. Dzięki tej analizie można znaleźć kluczowe miejsca i w nich działając doprowadzić do przerwania łańcucha rozprzestrzeniania się choroby. Ale to też jest mrówcza praca i w dodatku pozbawiona widowiskowości a wymagająca olbrzymiej wiedzy i współpracy różnych specjalistów.
Ostatnio w moim powiecie spędzono nas lekarzy weterynarii i decydentów z gmin i powiatu tworząc "Sztab kryzysowy". Mamy być czujni i gotowi. Mamy CO2 do gazowania ptaków i kubły na śmieci, deski i trociny na maty dezynfekcyjne, wywrotki z piachem na robienie blokad na drogach, cysterny wody na roztwory dezynfekcyjne. Tylko żaden "mądry" nie opracował procedur postępowania w przypadku znalezienia martwych ptaków. Jest tyle luk w działaniach odpowiedzialnych służb, że my lekarze wet. tylko mogliśmy się śmiać przez przysłowiowe łzy. Szczytem było stwierdzenie, że są widły do zbierania martwych ptaków - duże takie jak łabędzie owszem a jak małe wielkości sikorek :):). Na pytanie - które z dzikich ptaków są zagrożeniem tzn. mogą przenosić bezobjawowo, które chorują i umierają i jaki jest czas inkubacji wirusa? i temu podobne pytania zostały bez odpowiedzi.
Przepraszam za zbyt długi wywód ale trudno powstrzymać się kiedy słyszy się i ogląda "ganianie za własnym ogonem".
Pozdrawiam życząc dobrego zdrowia Andrzej Wolańczyk
----- Original Message -----
Sent: Monday, February 20, 2006 8:34 PM
Subject: Re: [PPPtaki] Fw: [DB] Labedzie a ptasia grypa c.d.

Po zastanowieniu mam jednak jedna zasadnicza uwage do informacji ktora poszla na DB i trafila rykoszetem na PPPtaki.
Zima ryby w zasadzie nie sa karmione - wiec nie negujac calkowicie mozliwosci zarazania sie ptakow wodnych porzez karme dla ryb nalezaloby rozstrzygnąć czy ptaki te moga byc jedynie nosicielami wirusa bez  100% skutkow smiertelnych. 
Tak czy inaczej brak jest faktów potwierdzajacych te czy inne teorie przenoszenia tej grypy.   
 
Mirek
 
Ps.
A co sadzicie o takich artykułach. http://www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3172859.html
Ja juz rezerwuje przyjemne, suche  miejsce co by nie lezec wspolnie z jednym dole.  :-)
 
 
----- Original Message -----
Sent: Monday, February 20, 2006 5:12 PM
Subject: [PPPtaki] Fw: [DB] Labedzie a ptasia grypa c.d.

Kolejne info z listy DB:
 
Witam.
Dla uzupełniena wypowiedzi mojego poprzednika.
Dostałem dzisiaj maila od pani M. Wieloch, niekwestionowanego autorytetu w sprawie badan labedzi w Polsce.
Zwrocila ona uwage, iz zrodlem wirusa grypy dla ptakow dzikich (labedzi) moze byc np. karma dla ryb na stawach, produkowana z komponentow zawirajacych odpady z chodowli lub ubojni kurczakow. 
Pozdrawiam Mirek


No virus found in this incoming message.
Checked by AVG Free Edition.
Version: 7.1.375 / Virus Database: 267.15.11/264 - Release Date: 2006-02-17
10546
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Tue Feb 21, 2006 5:01pm
Subject: FW: Strategia - podkarpacie
darekkowalczyk
Offline Offline
 
Zalacznik jest bardzo maly, wiec mozna go bylo spokojnie wyslac na liste. Dodatkowo wstawilem ten plik na www razem z poprzednimi materialami:
 
 
 
-----Original Message-----
From: Radosław Szymczuk [mailto:radek (x) pracownia.org.pl]
Sent: Tuesday, February 21, 2006 11:41 AM
To: Dariusz Kowalczyk
Subject: Strategia - podkarpacie

Witam, przesylam komentarz K. Perzanowskiego do opini SDN Wilk w sprawie strategi wilczej na Podkarpaciu.
Pozdrawiam,
Radek Szymczuk 
Attachment: (application/msword) komentarz-K. Perzanowski.rtf [not stored]
10547
From: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot O. Podlaski <pracowniab-stok (x) ...>
Date: Tue Feb 21, 2006 6:09pm
Subject: Przyroda musi być dla człowieka
pracowniab-stok (x) ...
 

O problemach Parku Krajobrazowego Watra położonego w puszczy wawerskiej oraz na pięciu polanach hamratowej pyrli rozmawiamy z nowo powołanym dyrektorem Andrzejem Synusiem Basetlą.

 

PANIE DYREKTORZE JAK PAN OCENIA SWEGO POPRZEDNIKA NA TYM STANOWISKU WOJCIECHA POCZWARĘ RYCYNĘ?

Trzymał się tępo regulaminów, co doprowadziło do wynaturzeń. Nie dbał w ogóle o ludzi w parku . Miał klapki na oczach, przez które nie słyszał głosów rozsądku.

 

MOŻE GARŚĆ KONKRETÓW?

Na razie w garści trzymamy nici wielu afer, do których na szczęcie nie doszło. Musimy nadrobić stracony czas ale przecież i on minie.

ZŁOŚLIWI MÓWIĄ ŻE MACIE ZAMIAR WYASFALTOWAĆ NIEKTÓRE LEŚNE DRÓŻKI NA ŚCIEŻKI ROWEROWE ORAZ POUSTAWIAĆ BUDKI GASTRONOMICZNE.

Bzdury ! Tu jest park i nie będziemy naruszać jego oczywistych walorów. Żadnej prowizorki . Wybudujemy trzy porządne autostrady oraz osiemnaście hoteli w najbardziej atrakcyjnych miejscach parku, aby jeszcze bardziej przybliżyć ludziom jego piękno. Będą tu także dyskoteki, tory motocrosowe, bary nocne no i oczywiście kasyna gry. Chodzi o to by park sam zarabiał na utrzymanie swoich ludzi .

TO PRZECIEŻ UNICESTWI PRZYRODĘ PARKU

Przeciwnie. Przyroda parku pozostanie nienaruszona. Wyrąbiemy tylko puszczę wawerską, która w końcu i tak nikomu nie służy, bo kto miałby chęć łamać sobie nogi na wertepach i w gęstwinie. Na miejscu puszczy zbudujemy wesołe miasteczko.

A DOLINA KWIETNIEJ ŁĄKI I BIAŁY STAW? TO PODOBNO OSTATNI TEGO TYPU AKWEN W EUROPIE?

Nie podobno ale na pewno . Dobre pytanie. Dyrektor Poczwara Rycyna bardzo zaniedbał tę sprawę. Tego typu jeziora wszędzie na świecie już wyschły lub zostały zasypane. Zaczęliśmy to robić i my to przecież siedlisko komarów i żab, które wiosną tak skrzeczą nocami, że zagłuszają muzykę na dyskotece. Tańczyć w roju komarów też nie będzie przyjemnie.

CZYLI JEDNAK KASUJECIE CAŁĄ PRZYRODĘ PARKU?

Przeciwnie! Powtarzam: pozostawiamy ją w całości, dostosowując tylko do potrzeb człowieka. W jednym z hoteli – w późniejszym terminie – przeznaczy się salkę na przyrodniczą izbę pamięci, gdzie będą dwie gablotki: jedna z suszonym mchem, a druga z wypchaną kieszenią, której rysunek jest od wczoraj nowym logo naszego parku.

WYPCHANA KIESZEŃ JEST WASZYM LOGO?

Przepraszam , myślałem oczywiście o czymś innym i nastąpiło przejęzyczenie. Oczywiście naszym logo jest wypchana żaba. Dziękują za rozmowę.

 

Przyroda musi być dla człowieka (z MAMUTATUMAM) Stanisława Tyma

 

J

 


10548
From: "Wlodzimierz Szczepaniak" <wlodek (x) ...>
Date: Thu Feb 23, 2006 10:25am
Subject: zaproszenie na zjazd TBOP
wice1975
Offline Offline
 
W imieniu Zarzadu Towarzystwa Badan i Ochrony Przyrody serdecznie zapraszam
na XXVI Zjazd TBOP, ktory
odbedzie sie w dniach 4-5 marca 2006 roku w Instytucie Geografii Akademii
Swietokrzyskiej w Kielcach.
Program Zjazdu dostepny jest na stronie internetowej TBOP: www.tbop.org.pl

  Wlodzimierz Szczepaniak
10549
From: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot O. Podlaski <pracowniab-stok (x) ...>
Date: Thu Feb 23, 2006 10:31am
Subject: Unia Europejska może sfinansować budowę obwodnicy Augustowa &#8211; czy Podlasie wykorzysta swą szansę?
pracowniab-stok (x) ...
 

KOMUNIKAT

 

Unia Europejska może sfinansować budowę obwodnicy Augustowa – czy Podlasie wykorzysta swą szansę?

 

Przebieg planowanej obwodnicy Augustowa (odcinek Via Baltica) jest od dawna przedmiotem sporu pomiędzy organizacjami ekologicznymi a administracją Podlasia. Pozarządowe organizacje ekologiczne twierdzą, że forsowana przez lokalne władze lokalizacja, przebiegająca przez dolinę Rospudy narusza krajowe i wspólnotowe prawo ochrony środowiska, niszcząc walory przyrodnicze obszaru chronionego w ramach sieci Natura 2000. Wypowiedzi urzędników Komisji Europejskiej wizytujących niedawno miejsce kontrowersyjnej inwestycji sugerują, że czynnikiem decydującym mogą okazać się możliwości zabezpieczenia płynnego finansowania na realizację obwodnicy.

 

Według kalkulacji drogowców budowa obwodnicy Augustowa w wariancie lokalizacyjnym przez chroniony obszar Natura 2000 „Puszcza Augustowska” ma kosztować ponad 200 milionów złotych i być najdroższą inwestycją drogową na Podlasiu (dzięki kilkuset metrowej estakadzie przez bagienną dolinę Rospudy). Na dzień dzisiejszy Krajowy Fundusz Drogowy jest w stanie wyłożyć na ten cel zaledwie ok. 30 mln złotych. To wystarczy jedynie na wycinkę drzew i prace przygotowawcze. Potem inwestycja może stanąć w miejscu z powodu braku pieniędzy na kontynuację. Wykluczone jest wsparcie tej budowy z funduszy Unii Europejskiej oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego w przypadku naruszenia wspólnotowego prawa nakazującego ochronę obszarów Natura 2000. Nikt z resztą do tej pory nie odważył się wystąpić o unijne fundusze na ten cel, a EBI zaprzeczył planowanemu finansowaniu tej inwestycji. Wygląda natomiast na to, że Unia Europejska może wesprzeć budowę obwodnicy, jeśli zostanie ona poprowadzona poza chronionym obszarem.

 

To dobra wiadomość dla mieszkańców Augustowa. Choć niechętnie słyszą oni o jakichkolwiek „nowych pomysłach”, takie rozwiązanie mogłoby mieć zapewnione stabilne finansowanie ze środków UE, co w końcowym bilansie pozwoliłoby zakończyć inwestycję dużo szybciej niż długoletnie zmagania z budową przez bagna nad Rospudą, na co nikt nie kwapi się dać pieniędzy – mówi Małgorzata Znaniecka z WWF Polska.

 

Zdaniem dyrektora Ladislava Miko z Dyrektoriatu Generalnego „Środowisko” Komisji Europejskiej, który w ubiegłym tygodniu odwiedził m.in. dolinę Rospudy, unijne fundusze mogłyby zostać wykorzystane na obwodnicę, o ile jej przebieg nie będzie szkodził ostoi Natura 2000. Pozwoli to także uniknąć dotkliwych konsekwencji w postaci wstrzymania budowy w trakcie realizacji oraz zasądzenia wysokich kar, co grozi, gdyby inwestycja okazała się – jak twierdzą organizacje ekologiczne – niezgodna z unijnymi dyrektywami.

 

Od wielu lat organizacje pozarządowe, z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot na czele, wskazywały na konieczność budowy drogi poza chronioną częścią doliny Rospudy. „Zwracaliśmy od dawna uwagę na konieczność realizacji tej inwestycji zgodnie z wymogami krajowego i wspólnotowego prawa ochrony środowiska. Wadliwe projekty przygotowane przez urzędników mentalnie tkwiących jeszcze w poprzednim systemie nie mogą obecnie  stanowić podstawy do realizacji inwestycji, która musi spełniać wymagania wynikające z dyrektyw europejskich.” – twierdzi Adam Bohdan z PnRWI – Teraz okazało się, że takie postępowanie zapędziło nas tu na Podlasiu „w kozi róg”.

 

Stowarzyszenie wielokrotnie przedkładało wojewodzie podlaskiemu projekty rozwiązań omijających obszar Natura 2000. Warianty alternatywne mają porównywalną długość i są o wiele tańsze, gdyż nie wymagają budowy kosztownej estakady przez bagienną dolinę - twierdzi współautor opracowań, inżynier Robert Chwiałkowski.

 

Aby pomóc drogowcom w realizacji inwestycji drogowych potrzebnych i mieszkańcom i kierowcom, zgodnie z prawem i jak najmniejszą szkodą dla środowiska, WWF, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP) i CEE Bankwatch zainicjowały przeprowadzenie Strategicznej Oceny Oddziaływania na Środowisko, na podstawie, której zostanie wskazany optymalny wariant przebiegu I europejskiego korytarza transportowego Via Baltica, w który wpisuje się zarówno obwodnica Augustowa jak i Suwałk. Wstępne wyniki prac potwierdzają, że proponowany przez ekologów wariant obwodnicy omijający Dolinę Rospudy, nie tylko pozwala chronić unikatową przyrodę, ale i znajduje uzasadnienie w kontekście strategicznego planowania przebiegu całego korytarza transportowego.

 

Planowanie przebiegu dróg ekspresowych, prowadzących tranzytowy ruch TIRów, musi odbywać się w skali całego regionu lub Polski. Tylko w tej skali daje się znaleźć możliwości rozwiązań godzących ekonomikę transportu z potrzebami społeczności lokalnych i wymogami ochrony środowiska. W końcu nie chodzi przecież o budowę samych obwodnic, co 5 kilometrów, tylko o sensowne wyprowadzenie strumienia szybkiego, tranzytowego ruchu kołowego poza obszary gęsto zaludnione i tereny cenne przyrodniczo – mówi Przemysław Chylarecki z OTOP.

 

Połączenie przebiegu obwodnicy Augustowa omijającego obszar Natura 2000 z projektowaną obwodnicą Suwałk, wydłuży okres przygotowywania inwestycji, ale pozwoli uzyskać fundusze unijne na jej realizację. Oznacza to zabezpieczenie płynności finansowania budowy drogi, co jest niemal niemożliwe do zagwarantowania przy budowie realizowanej w oparciu o środki krajowe. Corocznie drogowcy toczą bowiem boje o przeznaczenie ograniczonych środków Krajowego Funduszu Drogowego na rozliczne odcinki autostrad i dróg ekspresowych budowanych na terenie całego kraju. W efekcie więc, poleganie wyłącznie na funduszach krajowych oznacza dobrowolne skazywanie się na „niepewny pieniądz” i ewentualne przestoje w budowie. Finansowanie unijne – uwarunkowane wyborem wariantu omijającego Rospudę – pozwala ominąć ten problem i zapewne oddać do użytku wyczekaną obwodnicę wcześniej. Co więcej, wybudowane zostałyby od razu dwie obwodnice zamiast jednej, rozwiązując problem zarówno Augustowa jak i Suwałk. W rezultacie – przy obwodnicy omijającej Puszczę Augustowską z bagienną doliną Rospudy, zgodnie z wymogami prawa ochrony środowiska – mieszkańcy szybciej doczekaliby się końca budowy upragnionych obwodnic.

 

Kompromisowa decyzja pozwoli ocalić europejskie dziedzictwo przyrodnicze, jakim są unikalne torfowiska doliny Rospudy, a mieszkańcom przybliży szansę na obwodnice z asfaltu, a nie jak przez lata na papierze – mówi Robert Cyglicki z CEE Bankwatch. - Tylko czy urzędnicy odpowiedzialni za budowę dróg i ochronę przyrody wykorzystają tę szansę?


10550
From: Włodzimierz Szczepaniak <wlodek (x) ...>
Date: Wed Mar 1, 2006 7:50am
Subject: Fw: [Ptaki] nowy KULON
wice1975
Offline Offline
 
 
----- Original Message -----
From: sch
Sent: Tuesday, February 28, 2006 11:53 PM
Subject: [Ptaki] nowy KULON

Witam,
informuję, że ukazał się łączony zeszyt 1-2/2005 KULONA,
a w nim:
w dziale głównym:
Marek Bidas, Marek Miłkowski - Chrząszcze nadrodziny Scarabaeoidea okolic Radomia

 

Paweł Szczepaniak - Dzięcioł białogrzbiety Dendrocopos leucotos w strefach ochrony ścisłej „Łysica” i „Święty Krzyż” w Świętokrzyskim Parku Narodowym

 

Grzegorz Grzywaczewski, Krzysztof Czochra, Tomasz Frączek, Waldemar Gustaw, Ignacy, Kitowski, Michał Piskorski, Gerard Potakiewicz, Paweł Szewczyk, Marcin Urban - Stan populacji płomykówki Tyto alba oraz wybranych kręgowców w obiektach sakralnych Lubelszczyzny na początku XXI wieku

 

 Małgorzata Tabor, Jacek Tabor - Pokarm błotniaka łąkowego Circus pygargus w okresie lęgowym na torfowiskach węglanowych pod Chełmem

 

 i notatki

Sowy Strigiformes wschodniej części Kampinoskiego Parku Narodowego - Michał Żmihorski, Dominik Krupiński, Grzegorz Osojca, Filip Jarzombkowski

 

Skład gatunkowy i liczebność szponiastych Falconiformes w okresie lęgowym w krajobrazie rolniczym pod Płońskiem - Bogumiła Olech, Mikołaj Pruszyński

 

Przeloty jesienne ptaków wodno-błotnych na stawach rybnych w Wildze- Andrzej Dombrowski

 

Pierwszy przypadek gniazdowania łabędzia krzykliwego Cygnus cygnus w Krainie Gór Świętokrzyskich – Krzysztof Dudzik

 

Pierwsza obserwacja biegusa arktycznego Calidris melanotos na Nizinie Mazowieckiej - Piotr Pagórski , Krzysztof Antczak

 

Pierwsze stwierdzenie „pliszki czarnogłowej” Motacilla flava feldegg w Krainie Gór Świętokrzyskich – Łukasz Misiuna

 

Drugie stwierdzenie zaroślówki Acrocephalus dumetorum w Krainie Gór Świętokrzyskich – Piotr Wilniewczyc

 

Nowe stwierdzenia wójcika Phylloscopus trochiloides w Kielcach - Piotr Wilniewczyc, Marek Jarząbek

 

Późne stwierdzenie cierniówki Sylvia communis pod Kielcami - Piotr Wilniewczyc, Piotr Stachowicz

 

Przypadek  uwięzienia  brzegówki  Riparia  riparia  przez  koszyczki  łopianu Arctium  sp. - Przemysław Kurek

 

Nietypowy przypadek śmierci kosa Turdus merula - Michał Ciach, Paweł Dec

 

Przypadki śmierci krzyżodziobów świerkowych Loxia curvirostra spowodowane ruchem drogowym - Paweł Szczepaniak, Michał Ciach, Dariusz Zbroszczyk

 

Przypadek nocowania kosa Turdus merula w śniegu - Jerzy Sosnowski, Jacek Tabor

 

 

 Stanowisko skalnika statilinusa Hipparchia statilinus (Hufnagel, 1766) - Lepidoptera, Satyridae na Nizinie Mazowieckiej – Michał Ciach

 

Liczny pojaw bawolca (Odontaeus armiger (Scopoli,1772) - Coleoptera; Scarabaeidae) w dolinie Kamiennej – Bogusław Sępioł

 

Nowe stanowisko modliszki zwyczajnej Mantis religiosa (Linnaeus 1758) na północy Krainy Gór ŚwiętokrzyskichBogusław Sępioł

 

 

Występowanie tygrzyka paskowanego Argiope bruennichi na Wyżynie Małopolskiej i południowym Mazowszu - Michał Ciach, Mariusz Gwardjan, Piotr Zięcik

 

Stanowiska ropuchy paskówki Bufo calamita w Parku Krajobrazowym Orlich Gniazd i jego otulinie - Przemysław Kurek, Tomasz Święciak

 

Sprawozdania

 

Jaki był ornitologiczny rok 2004 na Nizinie Mazowieckiej?

 

rozprowadzeniem KULONA 1-2/2005 zajmuje się Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody

www.tbop.org.pl

 

 

pozdrawiam Sławek Chmielewski 

 

 


_______________________________________________
Ptaki mailing list
Ptaki (x) mailman.amu.edu.pl
http://mailman.amu.edu.pl/cgi-bin/mailman/listinfo/ptaki
10551
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 11:28am
Subject: Mysliwi winni smierci orlika..?
valdi99 (x) ...
 
Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika Grubodziobego (A.
clanga) znaleziono niedawno w dolinie Wisły, pod Maciejowicami (pow.
garwoliński). Srut wykrył weterynarz pobierając próbki tkanki skalpelem.

Pozdr.
WK
10552
From: "Dr. Walnik" <drwalnik (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 0:46pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
drwalnik (x) ...
 
06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisał(a):
> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika Grubodziobego (A.
> clanga) znaleziono niedawno w dolinie Wisły, pod Maciejowicami (pow.
> garwoliński). Srut wykrył weterynarz pobierając próbki tkanki skalpelem.

... koszmar, pewnie pomylił z nisko przelatującym dzikiem ...

--
zdrowia zycze
Dr. Walnik
10553
From: Turul <turul (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 0:53pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
gyula_turul
Offline Offline
 
moze by zaczeli sie mylic i do siebie strzelac, przynajmniej bylby z tego jakis
pozytek...

Pozdrawiam

On Thu, 2 Mar 2006 13:46:46 +0100, Dr. Walnik wrote:
> 06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisał(a):
>> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika
>> Grubodziobego (A. clanga) znaleziono niedawno w dolinie Wisły,
>> pod Maciejowicami (pow. garwoliński). Srut wykrył weterynarz
>> pobierajÄ‌c próbki tkanki skalpelem.
>>
>
> ... koszmar, pewnie pomylił z nisko przelatującym dzikiem ...
>
> --
> zdrowia zycze
> Dr. Walnik
10554
From: "Arcturus" <horb (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 1:14pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
horbatowski
Offline Offline
 
Alez przeciez to robia od czasu do czasu :)
B.
----- Original Message -----
From: "Turul" <turul (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, March 02, 2006 1:53 PM
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?


> moze by zaczeli sie mylic i do siebie strzelac, przynajmniej bylby z tego
jakis pozytek...
>
> Pozdrawiam
>
> On Thu, 2 Mar 2006 13:46:46 +0100, Dr. Walnik wrote:
> > 06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisał(a):
> >> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika
> >> Grubodziobego (A. clanga) znaleziono niedawno w dolinie Wisły,
> >> pod Maciejowicami (pow. garwoliński). Srut wykrył weterynarz
> >> pobierajÄ‌c próbki tkanki skalpelem.
> >>
> >
> > ... koszmar, pewnie pomylił z nisko przelatującym dzikiem ...
> >
> > --
> > zdrowia zycze
> > Dr. Walnik
>
>
>
> 
10555
From: Turul <turul (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 1:54pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
gyula_turul
Offline Offline
 
tyle ze z marnym skutkiem ;) jeszcze nie sa na liscie zagrozonej wyginieciem ;)
a szkoda...

Pozdrawiam!

On Thu, 2 Mar 2006 14:14:28 +0100, Arcturus wrote:
> Alez przeciez to robia od czasu do czasu :)
> B.
> ----- Original Message -----
> From: "Turul" <turul (x) ...>
> To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
> Sent: Thursday, March 02, 2006 1:53 PM
> Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
>
>
>> moze by zaczeli sie mylic i do siebie strzelac, przynajmniej
>> bylby z tego
>>
> jakis pozytek...
>
>> Pozdrawiam
>>
>> On Thu, 2 Mar 2006 13:46:46 +0100, Dr. Walnik wrote:
>>> 06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisał(a):
>>>> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika
>>>> Grubodziobego (A. clanga) znaleziono niedawno w dolinie
>>>> Wisły, pod Maciejowicami (pow. garwoliński). Srut wykrył
>>>> weterynarz pobierajÄâ₏Œc próbki tkanki skalpelem.
>>>>
>>>>
>>> ... koszmar, pewnie pomylił z nisko przelatującym dzikiem ...
>>>
>>> --
>>> zdrowia zycze
>>> Dr. Walnik
>>
>>
>>>>>>> --------------------------------------
>>
>>
>> Yahoo! Groups Links
>
>
> --------------------------------------------------------------------
> -- Kliknij po wiecej! >>> http://link.interia.pl/f18ed
>
>
>>>>>> --------------------------------------
>>>>>>
>
>
>
>
>
>
>
> SPONSORED LINKS
>
> Molecular biology
> Biology degree online
> Marine biology
> Biology job
> Biology jobs
> Biology college course online
> YAHOO! GROUPS LINKS
>
>
> -  Visit your group "darzbor" on the web.
>
> -  To unsubscribe from this group, send an email to:
> darzbor-unsubscribe (x) yahoogroups.com
>
> -  
10556
From: "Kazik" <bodger2 (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 3:00pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
bodger2 (x) ...
 
Wyraznie za rzadko, no i jest ryzyko, ze moze zadzialac prawo Kopernika,
ktĂłre mowi, ze (pieniadz) gorszy wypiera ten lepszy ..;-)
Kazik Laskowicz

> Alez przeciez to robia od czasu do czasu :)
> B.
> ----- Original Message -----
> From: "Turul" <turul (x) ...>
> To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
> Sent: Thursday, March 02, 2006 1:53 PM
> Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
>
>
>> moze by zaczeli sie mylic i do siebie strzelac, przynajmniej bylby z tego
> jakis pozytek...
>>
>> Pozdrawiam
>>
>> On Thu, 2 Mar 2006 13:46:46 +0100, Dr. Walnik wrote:
>> > 06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisał(a):
>> >> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika
>> >> Grubodziobego (A. clanga) znaleziono niedawno w dolinie Wisły,
>> >> pod Maciejowicami (pow. garwoliński). Srut wykrył weterynarz
>> >> pobierajÄ‌c próbki tkanki skalpelem.
>> >>
>> >
>> > ... koszmar, pewnie pomylił z nisko przelatującym dzikiem ...
>> >
>> > --
>> > zdrowia zycze
>> > Dr. Walnik
>>
>>
>>
>> 
10557
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 4:24pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
woynow
Offline Offline
 
Drodzy Membersi,

czy przypadkiem ten zaoczny wyrok nie zostal nieco przedwczesnie 
wydany ? Bo coz w tej sprawie wiadomo z cala pewnoscia ? 
Martwy ptak/orlik, post mortem sekcyjnie znaleziono sruciny - co 
wskazywaloby na postrzal z broni srutowej jako przyczyne smierci. 
Tylko - kto naprawde oddal ten strzal ? Oczywiscie nie mozna 
wykluczyc, ze moze i jakis sfrustrowany mysliwy, ale ...
Rownie dobrze mogl to jednak zrobic niezrzeszony palant (posiadajacy 
lub nie, pozwolenie na bron) - dla wprawy, dla "jaj" lub wyprobowania 
tej " strzelajacej zabawki".
No a cel bywa dla takiego odmozdzonego osobnika w zasadzie dowolny 
lub przypadkowy. Klusownika raczej tu wykluczam - naboje drogie a lup 
niejadalny.
Skad te moje watpliwosci ? Otoz nie wydaje mi sie, by mysliwy mogl tu 
popelnic omylke. Orlik to w koncu nie jastrzab czy myszolow.
Pomijajac juz fakt, ze chyba ptaki drapiezne sa w Polsce pod ochrona. 
(czy wszystkie - tego nie wiem)
pozdrawiam serdecznie  W. (niepolujacy :)







--- In darzbor (x) yahoogroups.com, "Kazik" <bodger2 (x) ...> wrote:
>
> 
> Wyraznie za rzadko, no i jest ryzyko, ze moze zadzialac prawo 
Kopernika, 
> ktĂłre mowi, ze (pieniadz) gorszy wypiera ten lepszy ..;-)
> Kazik Laskowicz
> 
> > Alez przeciez to robia od czasu do czasu :)
> > B.
> > ----- Original Message -----
> > From: "Turul" <turul (x) ...>
> > To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
> > Sent: Thursday, March 02, 2006 1:53 PM
> > Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
> >
> >
> >> moze by zaczeli sie mylic i do siebie strzelac, przynajmniej 
bylby z tego
> > jakis pozytek...
> >>
> >> Pozdrawiam
> >>
> >> On Thu, 2 Mar 2006 13:46:46 +0100, Dr. Walnik wrote:
> >> > 06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisał(a):
> >> >> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika
> >> >> Grubodziobego (A. clanga) znaleziono niedawno w dolinie 
Wisły,
> >> >> pod Maciejowicami (pow. garwoliński). Srut wykrył weterynarz
> >> >> pobierajÄ‌c próbki tkanki skalpelem.
> >> >>
> >> >
> >> > ... koszmar, pewnie pomylił z nisko przelatującym dzikiem ...
> >> >
> >> > --
> >> > zdrowia zycze
> >> > Dr. Walnik
> >>
> >>
> >>
> >> 
10558
From: Marek Kowalski <marek (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 4:43pm
Subject: Re[2]: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
marek (x) ...
 
W Twoim liscie mozna przeczytac:
WJW> Skad te moje watpliwosci ? Otoz nie wydaje mi sie, by mysliwy mogl tu
WJW> popelnic omylke. Orlik to w koncu nie jastrzab czy myszolow.
WJW> Pomijajac juz fakt, ze chyba ptaki drapiezne sa w Polsce pod ochrona.
WJW> (czy wszystkie - tego nie wiem)

Czesc!

Wszystkie sa pod ochrona. A czego ma dotyczyc stwierdzenie, ze orlik
to nie myszolow ? :-)

Pozdrawiam

mk

-------------------------------------------------------
Chcesz wspomoc ochrone przyrody?
http://www.bocian.org.pl/wsparcie.html
-------------------------------------------------------
Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
(Wildlife Society "Stork")
Jagielly 10
08-110 Siedlce
http://www.bocian.org.pl/
mailto:marek (x) ...
10559
From: "Arcturus" <horb (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 5:44pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
horbatowski
Offline Offline
 
Otoz mogl zapewniam , mysliwi na temat ptakow drapieznych ( i nie tylko
niestety) maja wiedze przedszkolna . Bylam swiadkiem na probach psow
mysliwskich ,komentarzy na temat kani rudej , ktora sobie tam niedaleko
krazyla , musze powiedziec ze byly to komentarze zenujace .
Pozdrawiam B.



----- Original Message -----
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, March 02, 2006 5:24 PM
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?


Drodzy Membersi,

czy przypadkiem ten zaoczny wyrok nie zostal nieco przedwczesnie
wydany ? Bo coz w tej sprawie wiadomo z cala pewnoscia ?
Martwy ptak/orlik, post mortem sekcyjnie znaleziono sruciny - co
wskazywaloby na postrzal z broni srutowej jako przyczyne smierci.
Tylko - kto naprawde oddal ten strzal ? Oczywiscie nie mozna
wykluczyc, ze moze i jakis sfrustrowany mysliwy, ale ...
Rownie dobrze mogl to jednak zrobic niezrzeszony palant (posiadajacy
lub nie, pozwolenie na bron) - dla wprawy, dla "jaj" lub wyprobowania
tej " strzelajacej zabawki".
No a cel bywa dla takiego odmozdzonego osobnika w zasadzie dowolny
lub przypadkowy. Klusownika raczej tu wykluczam - naboje drogie a lup
niejadalny.
Skad te moje watpliwosci ? Otoz nie wydaje mi sie, by mysliwy mogl tu
popelnic omylke. Orlik to w koncu nie jastrzab czy myszolow.
Pomijajac juz fakt, ze chyba ptaki drapiezne sa w Polsce pod ochrona.
(czy wszystkie - tego nie wiem)
pozdrawiam serdecznie  W. (niepolujacy :)







--- In darzbor (x) yahoogroups.com, "Kazik" <bodger2 (x) ...> wrote:
>
>
> Wyraznie za rzadko, no i jest ryzyko, ze moze zadzialac prawo
Kopernika,
> ktĂłre mowi, ze (pieniadz) gorszy wypiera ten lepszy ..;-)
> Kazik Laskowicz
>
> > Alez przeciez to robia od czasu do czasu :)
> > B.
> > ----- Original Message -----
> > From: "Turul" <turul (x) ...>
> > To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
> > Sent: Thursday, March 02, 2006 1:53 PM
> > Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
> >
> >
> >> moze by zaczeli sie mylic i do siebie strzelac, przynajmniej
bylby z tego
> > jakis pozytek...
> >>
> >> Pozdrawiam
> >>
> >> On Thu, 2 Mar 2006 13:46:46 +0100, Dr. Walnik wrote:
> >> > 06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisaĹ,(a):
> >> >> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika
> >> >> Grubodziobego (A. clanga) znaleziono niedawno w dolinie
WisĹ,y,
> >> >> pod Maciejowicami (pow. garwoliĹ"ski). Srut wykryĹ, weterynarz
> >> >> pobierajĂ"â?Śc prĂłbki tkanki skalpelem.
> >> >>
> >> >
> >> > ... koszmar, pewnie pomyliĹ, z nisko przelatujÄ.cym dzikiem ...
> >> >
> >> > --
> >> > zdrowia zycze
> >> > Dr. Walnik
> >>
> >>
> >>
> >> 
10560
From: "Simona Kossak" <skossak (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 6:16pm
Subject: tunel pod Rospudą
skossak (x) ...
 
TUNEL - to jest to!
Simona Kossak
> -------- Original Message --------
> Subject: konferencja w Ministerstwie Srodowiska - tunel pod Rospuda
> Date: 02 Mar 2006 17:02:18 +0100
> From: bagna (x) ...
> Organization: INTERIA.PL S.A.
> To: bagna (x) ...
>
> Obwodnica Augustowa tunelem pod Rospudą %u2013 2 marca odbyła się
> konferencja prasowa w Ministerstwie Środowiska. Minister przedstawił
> stanowisko w sprawie budowy obwodnicy Augustowa.
> W związku z tym, że decyzja lokalizacyjna jest prawomocna i nie można jej
> zmienić, droga ma przeciąć dolinę Rospudy. Jednak aby ochronić unikalną
> przyrodę doliny droga ma zostać poprowadzona nie na estakadzie, jak dotąd
> planowano, ale w tunelu.
> Minister zlecił analizę wykonalności budowy tunelu, z której wstępnie
> wynika, że budowa tunelu jest wykonalna i nie będzie negatywnie
> oddziaływała na stosunki wodne w dolinie Rospudy.
> Kilka dni temu przedstawiciele Komisji Europejskiej zapowiedzieli, ze Unia
> nie będzie finansować obwodnicy, jeśli będzie miała ona niekorzystny wpływ
> na przyrodę doliny Rospudy - obszaru Natura 2000. Teraz jako, że budowa
> drogi w tunelu ma mniej zaszkodzić przyrodzie niż estakada i w związku z
> tym, ze koszt budowy tunelu będzie około 10 razy większy niż estakady,
> drogowcy liczą na wsparcie finansowe z Unii Europejskiej.
>
> Wypowiedź ministra była zaskoczeniem dla osób zgromadzonych na konferencji
> prasowej.
> Jeżeli ekspertyza dotycząca budowy tunelu jest rzeczywiście wiarygodna,
> takie rozwiązanie może się okazać dobrym wyjściem z konfliktowej sytuacji,
> która towarzyszy budowie obwodnicy Augustowa.
>
>
>
>
> __________ NOD32 Informacje 1.1424 (20060302) __________
>
> Wiadomosc zostala sprawdzona przez System Antywirusowy NOD32
> http://www.nod32.com lub http://www.nod32.pl
>
>
10561
From: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot O. Podlaski <pracowniab-stok (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 6:26pm
Subject: tunel pod Rospudą - opinia fachowca
pracowniab-stok (x) ...
 
Przesyłam opinię inżyniera, który na co dzień zajmuje się budową dróg
pozdrawiam
Adam


Informacja Prasowa MINISTRA ŚRODOWISKA

Prof. dr hab. Jan Szyszko Minister Środowiska stoi na stanowisku,
że aby skutecznie chronić faunę i florę Doliny Ropsudy, przy
konieczności zachowania ustalonego w planach miejscowych przebiegu
obwodnicy, celowe jest przeanalizowanie innego wariantu w tym
trasy tunelem drogowym pod wyżej wymienioną Doliną.
Takie rozwiązanie nie opóźni budowy obwodnicy Augustowa co
przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa mieszkanców i zapewni
efektywną ochronę tego tak cennego obszaru przyrodniczego.

W związku z trwającym postępowaniem uzgadniającym w trybie art.48
ust 2 pkt 2 ustawy Prawo ochrony środowiska przed wydaniem decyzji
środowiskowej dotyczącej budowy obwodnicy Augustowa, przedstawiam
poniżej następujące uwarunkowania wynikające z obowiązujących
przepisów:
1. Przebieg planowanej obwodnicy zgłoszony we wniosku jest zgodny
z ustaleniami miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego
gminy Augustów, miasta Augustów i gminy Nowinka.
2. Przedmiotowa trasa w ustalonym przebiegu przecina obszar
specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 "Puszcza Augustowska" oraz
potencjalny specjalny obszar ochrony siedlisk Natura 2000 "Ostoja
Augustowska".
3. W świetle wymogów dyrektywy 92/43/EEC w sprawie ochrony
naturalnych siedlisk oraz dziekiej fauny i flory, zwanej dyrektywa
siedliskową, nie zostały wyczerpane wszystkie możliwości
wariantowania przedsięwzięcia.
4. konieczne jest uzupełnienie przedłozonej do uzgodnienia
dokumentacji, w tym raportu o oddziaływaniu na środowisko, o
analizę innego rozwiązania realizacyjnego przejścia drogi przez
Dolinę Rospudy, przy zachowaniu ustalonego
w planach miejscowych jej przebiegu - np. tunelu drogowego.
5. W przypadku uzgodnienia przejścia przebiegu drogi przez dolinę
Rospudy tunelem, możliwe będzie szybkie rozpoczęcie realizacji
inwestycji.

Podpisano:
Sławomir Mazurek
Rzecznik Prasowy Ministra Środowiska
-------------------------------------------------------------

Powyżej informacja oficjalna.

Z nieoficjalnych rozmów i pytań na konferencji prasowej wynika co
następuje:
- tunel miałby miec 1300 metrów długości i być zlokalizowany na
głebokości 16 metrów pod ziemią.
- szacowany koszt tunelu około 500 mln. zł.
- Transprojekt Warszawski wykonał już wstępną koncepcję tunelu.
- Dyr. Tadeusz Topczewski z GDDKiA o/Białystok powiedział, że nie
opóźni to inwestycji, gdyż wpierw GDDKiA weźmie się za budwę dróg
dojazdowych do tunelu, a z budową tegoż poczeka aż będzie gotowy
projekt budowlano-wykonawczy.
- Dyr. Tadeusz Topczewski powiedział, że szybkośc budowy tunelu
wyniesie 300 metrów miesiecznie.
- Oczywiście cała inwestycja (obw. Augustowa wraz z tunelem)
będzie w tym przypadku mogła być zrealizowana przy wsparciu
funduszy UE.
- Tunel posadowiony na głebokości 16 metrów nie zakłóci stosunków
wodnych.
- Dyrektor Topczewski powiedział, że planowana estakada przez
dolinę Rospudy miała kosztować 50 mln, a więc tunel byłby 10 razy
droższy.

Moje wątpliwości:
"Ostoja Augustowaska" jako siedlisko unikalnej flory i fauny ma
około 5 km szerokości. W tym przypadku, by rzeczywiście nie
ingerowac w środowisko naturalne, tunel musiałby mieć taką włąsnie
długośc. Tunel o proponowanej długości 1300 metrów biegłby więc
tylko pod samą doliną Rospudy (dolina szerokości około 700 metrów)
plus po około 300 metrów przed nią.
Reszta połaci Ostoi Augustowskiej, przez która przebiagałaby
trasa, musiałaby być wycięta.
Ekolodzy akceptują pomysł tunelu, ale chcą oczywiście jego
wydłużenia. Do ilu metrów? - nie wiemy. Przy czym koszt budowy nie
jest proporcjonalny do długości. Jest to bardziej skala potęgowa.
Dwa razy dłuższy tynel będzie 4 razy droższy.
Zastosowania specjalnego systemu filtracji powietrza wymaga już
tunel o długości 800 metrów. Zwykle polega to na wentylacji
podłużej i poprzecznej oraz na wyrzucaniu powietrza specjalnymi
kominami (np. o wysokości 30 metrów) zlokalizowanymi w poblizu
portali. Przy długości tunelu 1300 metrów może wystaczyłby jeden
komin przy jednym z portali. Przy długości 2000 metrów potrzeba
będzie dwóch kominów. Oczywiście kominy te byłyby zlokalizowane na
terenie Puszczy. Przy czym obecnie istnieje tylko skuteczna metoda
oczyszczania powietrza z pyłu zawieszonego PM10. Nie można
oczyścic powietrza z tlenku azotu NOx. Zastosowanie wysokich
kominów i dodatkowo nadanie prędkości poczatkowej 5 m/s
wyrzucanemu powietrzu spowoduje po prostu, że zanieczyszczenie
rozproszy się na większym obszarze i nie dojdzie do przekroczenia
norm skażenia w poblizu portali tunelu.
Metoda dobra i sprawdzona. Skuteczna jednak w tunelch mieskich,
gdzie skażenie powietrza spalinami już istnieje. Np. w Warszawie
lepiej zbudoac Południowa Obwodnicę w tunelu pod Ursynowem, niż
nie budowac żadnej trasy lub ulicę po wierzchu. Ostoja Augustowska
nie jest miastem, gdzie są już potęzne korki=, które trzeba
rozładować. To ingerencja w rejon leśny.

Co budzi największe moje wątpliwości?:
Obwodnica Augustowa w projekcie takim, jak obecnie (a wiec z
estakadą o długości 700m) ma współczynnik IRR (opłacalności
budowy) rzędu 10%. Poniżej 8% budowa trasy staje się nieopłacalna.
Czyli w obecnej wersji trasa jest już na progu opłacalności.
W ciemno mogę napisac i położyć za to swoją głowę, że współczynnik
IRR dla trasy w tunelu wyniesie sporo poniżej 8%. Nie trzeba do
tego zatrudniac całego sztabu projektantów i drogowców, by już
teraz stwierdzić, że pomysł budowy tunelu jest zupełnie bez sensu
i nie dojdzie do jego realizacji.

Ekologom pokazano po prostu marchewkę.
Jednocześnie jak zapowiedział dyr. Topczewski, budowa dróg
dojazdowych do tunelu, a więc fragmentów obwodnicy Augustowa,
miałaby zacząc się dużo wczesniej, niżby powstał jakikolwiek
projekt tunelu. Czyli zaczęto by od wycinki drzew w Ostoi
Augustowskiej na długości ponad 3 km.
Oczywiście zaraz po tym (po rozpoczęciu tych prac) wyjdzie, że
budowa tunelu jest nieopłacalna (o czym ja piszę już teraz) i
pozostanie koncepcja estakady.
No i jak tu cokolwiek zarzucic i coś oprotestowac - przecież las
już wycięty i nawet miejscami nasypy nawiezione.

A gdyby jednak doszło do budowy tego tunelu, to miejmy świadomośc
olbrzymich jego kosztów.
Proszę Państwa - budowy tras wymaga wiele regionów i miast w
Polsce.
Czy stac nas na wyłożenie 1 mld. zł na 15 km trasy. zwłaszcza w
przypadku bardzo nieskiego współczynnika IRR? Nawet przy wsparciu
środkami UE? Przeciez przez to braknie funduszy na inne potrzebne
drogi!!! Ludzie giną nie tylko pod Augustowem!!!
Budowa tunelu w tym miejscu to moim zdaniem najgorszy z pomysłów.

A wystarczy po prostu poprowadzić trasę przez Chodorki, ominąc
całkowicie dolinę Rospudy i Ostoje Augustowską i za ten 1 mld. zł
przy wsparciu UE zbudowac 40 km trasy ekspresowej na odcinku
Augustów - Suwałki, wraz z obwodnica Augustowa i Suwałk.
Argument, że budowa trasy w tym miejscu jest zgodna z planami
zagospodarowania, nie jest żadnym argumentem. W Warszawie
ekspresówka WOW wyjdzie na docinku 2 kilometrów z swojej rezerwy
terenu i nikt jakoś nie podaje tu argumentu na przeciw, że nie
jest to zgodne z mpzp.

Tunel pod Rospudą? - Ja jestem przeciw!!!
I moim zdaniem ktoś nas usiłuje zrobić w balona.

Dziękuję.
R.





---- Wiadomość Oryginalna ----
Od: Simona Kossak <skossak (x) ...>
Do: darzbor (x) yahoogroups.com
Data: Thu, 2 Mar 2006 19:16:02 +0100
Temat: [DB]  tunel pod Rospudą

> TUNEL - to jest to!
> Simona Kossak
10562
From: "Adam Wajrak" <Adam.Wajrak (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 6:44pm
Subject: Odp: [DB] tunel pod Rospudš
Adam.Wajrak (x) ...
 
Dosc raczej piekielny pomysl:
1. Oznacza ingerencje w Nature 2000, a to robi sie precedens i zaraz
potym bede Tatry, susly w Swidniku, Bagna Biebrzanskie i wiele innych
2. Tunel ma miec 1300 m, obszar Natura ma na tym odcinku 3,5 km
3 Oznacza to ze Via baltica zostanie bardziej ukierunkowana na Bialystok
i dalej bedzie zgrazac korytarzom migracyjnym i terenom Natura 2000 -
Biebrza, Puszcza Knyszynska
Poza tym uwaga. W decyzji ministra nakazuje sie rozwarzenie tego jako
mozliwosci, a nie nakazuje zamiast przeciecia estakada doliny. Nie
zdziwil bym sie gdyby zaraz okazalo sie, ze z jakis przyczyn to nie jest
mozliwe i  w doline wchodza z anormalnymi robotami. Ta historyjka z
tunelem tylko rozmydla, a nic nie rozwiazuje
pozdrawiam serdecznie
Adam
10563
From: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot O. Podlaski <pracowniab-stok (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 7:12pm
Subject: Obwodnica Augustowa- nie górą, tylko dołem
pracowniab-stok (x) ...
 

popieram Przemka - jak sie przekopią przez całą Naturę 2000 z Mazurek na drugi koniec lasu i nie naruszą siedlisk i gatunków chronionych to mozna się zastanowic nad akceptacja takiego pomysłu.

Adam

 


Obwodnica Augustowa- nie górą, tylko dołem


http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3192380.html


 

 

 Jakub Medek 02-03-2006 , ostatnia aktualizacja 02-03-2006 19:4

Zamiast estakady będzie tunel pod doliną Rospudy - oznajmił wczoraj minister środowiska. Za 500 mln złotych

- Takie rozwiązanie umożliwi równoczesną ochronę tego wyjątkowego obszaru przy zachowaniu ustalonego w planach miejscowych przebiegu inwestycji - stwierdził wczoraj na konferencji prasowej w Warszawie Jan Szyszko. I dodał: - Przy tym nie opóźni budowy, przyczyniając się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców Augustowa i okolic.

Minister nakazał drogowcom przygotować ocenę oddziaływania na środowisko tunelu, jako kolejnego wariantu poprowadzenia inwestycji.

- Już pracujemy nad wstępną koncepcją tunelu. Dokumenty dostarczymy ministrowi w ciągu dwóch tygodni - zapewnia Tadeusz Topczewski, szef podlaskich drogowców. Według niego wybudowanie trasy pod ziemią nie dość, że jest możliwe, to zajmie tyle samo czasu, co zaplanowana wcześniej estakada. Część podziemną trasy mają stanowić dwa 1300-metrowe tunele położone na 16 metrach głębokości.

Ale Topczewski widzi też słabe strony takiego rozwiązania:

- W poprzednim, odrzuconym przez ministra projekcie cała obwodnica miała kosztować około 250 milionów złotych, z czego 50 - estakada. Tutaj sam tunel to około 500 milionów, a cała inwestycja - 700. Nie ma szans na to, żeby znaleźć takie pieniądze w budżecie państwa.

Szyszko zapewnił, że będzie zabiegał o pieniądze w Unii Europejskiej. Jego zdaniem skoro Wspólnota wymaga od nas ochrony niektórych obszarów, to powinna brać w tym aktywny, finansowy udział.

Zdanie to popiera Topczewski, zwłaszcza że 70 proc. rozjeżdżających Augustów tirów - to tiry krajów unijnych.

Podobnego zdania są ekolodzy. Uważają jednak, że w Brukseli można zdobyć więcej pieniędzy, a całą inwestycję poprowadzić jeszcze lepiej.

- Inicjatywa ministra jest cenna, ale połowiczna. Bo co prawda tunel pozwoli zachować dolinę, ale przy tej długości zniszczeniu ulegną obszary położone na obu jej brzegach, które również są objęte ochroną - uważa Przemysław Chylarecki z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. - Naszym zdaniem najlepiej, żeby droga przechodziła pod ziemią pod całym cennym obszarem.

W praktyce oznaczałoby to wydłużenie tunelu o kolejny tysiąc metrów. Chylarecki jest zdania, że jeżeli Wspólnota chce poważnie chronić przyrodę, to i na taką budowę powinna znaleźć pieniądze. Wskazuje nawet ich źródło - bardzo słabo wykorzystywany przez Polskę (dotychczas nasz kraj zużył 17 proc. dostępnych środków) unijny fundusz spójności.

Mieszane uczucia mieli też reprezentanci Augustowa.

- Z jednej strony cieszy nas, że minister uznał, że trasa musi przebiegać w tym miejscu. To przybliża jej zbudowanie. Z drugiej, nie podzielamy optymizmu pana Szyszko. Na tunel potrzeba ogromnych środków i boimy się, że Unia nam ich nie da - mówi Bogdan Dyjuk, działacz społeczny wspierający budowę augustowskiej obwodnicy.

Dlatego w najbliższy poniedziałek mieszkańcy kilku podlaskich miejscowości ponownie zablokują przebiegające przez województwo drogi, by domagać się przyspieszenia ich modernizacji.
10564
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 7:37pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
valdi99 (x) ...
 
> From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>

> czy przypadkiem ten zaoczny wyrok nie zostal nieco
> przedwczesnie wydany ?
> [...]
> kto naprawde oddal ten strzal ?

Z calym szacunkiem Kolego, z samego rach. prawdopodobienstwa wynika, ze
jednak wieksze szanse do palmy pierwszenstwa maja tutaj mysliwi... Tylko
znikomy % ( promil, dwa...?) z posrod tych, ktorych znam, respektuje fakt,
ze skrzydlate drapiezniki sa pod ochrona.

Pozdr.
WK
10565
From: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot O. Podlaski <pracowniab-stok (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 8:27pm
Subject: Topczewski znów kręci
pracowniab-stok (x) ...
 


prowadząca: -ten tunel to olbrzymie pieniadze - 500 mln, czy macie plan B - jesli sie nie uda tych pieniedzy zdobyć?
Topczewski: - w takiej sytuacji bedziemy zmuszeni budować estakadę


 http://ww2.tvp.pl/4468.dzialy

 

 video Obiektyw 02-03-2006


10566
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 9:13pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
woynow
Offline Offline
 
Witam,
Pan z pewnoscia zna dobrze polskie realia w tej materii, w 
przeciwienstwie do mnie. Nie mieszkam w Polsce i na dodatek nie 
jestem nawet amatorem-ornitologiem. Posiadam natomiast, byc moze 
wrodzona, niechec do ferowania wyrokow bez wysluchania drugiej 
strony. Stad moja reakcja. :))
Ale, przekladajac to zjawisko (strzelanie do ptakow drapieznych) 
na "praktyczna codziennosc" - to: ... ptaki o ktorych mowimy sa 
chronione prawem! ... w zadnym wypadku nie sa tez "miesem" jak np. 
kuropatwa, bazant czy cietrzew ... trofeum ? ... wypchac i powiesic 
na scianie ?  Ta moda juz chyba minela ? Dlaczego wiec mysliwy, 
powolujacy sie na codzien na etyke itd.itp. strzela do tych ptakow a 
dosadniej mowiac - morduje, ot tak sobie.
Gdzie tu jest wiec lowiecka logika ?
Nie rozumiem. Naprawde.
A moze lowcy sie odezwa, bodaj ten ulamek procenta "respektujacy 
fakt, ze skrzydlate drapiezniki sa pod ochrona ... " - ???
pozdrawiam serdecznie - W.  





--- In darzbor (x) yahoogroups.com, " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...> wrote:
>
> > From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
> 
> > czy przypadkiem ten zaoczny wyrok nie zostal nieco
> > przedwczesnie wydany ?
> > [...]
> > kto naprawde oddal ten strzal ?
> 
> Z calym szacunkiem Kolego, z samego rach. prawdopodobienstwa 
wynika, ze
> jednak wieksze szanse do palmy pierwszenstwa maja tutaj mysliwi... 
Tylko
> znikomy % ( promil, dwa...?) z posrod tych, ktorych znam, 
respektuje fakt,
> ze skrzydlate drapiezniki sa pod ochrona.
> 
> Pozdr.
> WK
>
10567
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 9:26pm
Subject: RE: [DB] tunel pod Rospuda
darekkowalczyk
Offline Offline
 
-----Original Message-----
From: darzbor (x) yahoogroups.com [mailto:darzbor (x) yahoogroups.com] On Behalf Of Adam Wajrak
Sent: Thursday, March 02, 2006 7:44 PM

> Poza tym uwaga. W decyzji ministra nakazuje sie rozwarzenie tego jako
> mozliwosci, a nie nakazuje zamiast przeciecia estakada doliny. Nie
> zdziwil bym sie gdyby zaraz okazalo sie, ze z jakis przyczyn to nie jest
> mozliwe i  w doline wchodza z anormalnymi robotami. Ta historyjka z
> tunelem tylko rozmydla, a nic nie rozwiazuje

To jest jakies podejrzane. Obszar Natura 2000 mozna przeciac gdy spelnione sa rownoczesnie dwa warunki:
1) przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego, zagrozone jest bezpieczenstwo powszechne, itp
2) nie ma rozwiazan alternatywnych

Punkt pierwszy jest juz spelniony - miliony niewinnych niemowlat wgniatane masowo w asfaltowe dziury przez TIRy (i to z winy ekowilkolakow). A tunel to tak nierealny pomysl, ze zostanie odrzucony i obwodnica powstanie w swietle prawa z braku rozwiazan alternatywnych przez sam srodek Doliny Rospudy (dyrektywa 92/43/EEC, ustawa o ochronie przyrody). Zostana tylko spelnione wymogi ich przedstawienia. Natomiast warianty przez Raczki/Chodorki czy jakas inna trasa naziemna nie beda rozpatrywane bo jeszcze okazalaby sie lepsze. Zreszta takiego przebiegu nie w planie zagospodarowania przestrzennego, czym probuje sie uzasadnic ich odrzucenie jeszcze przed rozpatrywaniem.
Byc moze to jednostronna ocena, ale nalezy uzmyslowic sobie realia i prawdopodobienstwo zajscia pewnych zdarzen. Ten tunel pod bagnami to bylby cud tysiaclecia.
Pozdrawiam
Dariusz Kowalczyk
10568
From: "Simona Kossak" <skossak (x) ...>
Date: Thu Mar 2, 2006 10:08pm
Subject: Re: [DB] tunel pod Rospuda
skossak (x) ...
 
No właśnie: o to mi chodziło, gdy wyraşałam swój zachwyt: tunel przez
błoto.
Na równinie.  Długości co najmniej 10 km (şeby Broń Boşe ...itd.). To jest
to! Turkucie wyjaśnią decydentom, jak to się robi.
Byle nie prościej,  krócej i taniej. Zwyzajnie: Raczki nie w modzie.Turkucie
górą (przepraszam - dołem).
Simona Kossak

----- Original Message -----
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, March 02, 2006 10:26 PM
Subject: RE: [DB] tunel pod Rospuda



-----Original Message-----
From: darzbor (x) yahoogroups.com [mailto:darzbor (x) yahoogroups.com] On Behalf Of
Adam Wajrak
Sent: Thursday, March 02, 2006 7:44 PM

> Poza tym uwaga. W decyzji ministra nakazuje sie rozwarzenie tego jako
> mozliwosci, a nie nakazuje zamiast przeciecia estakada doliny. Nie
> zdziwil bym sie gdyby zaraz okazalo sie, ze z jakis przyczyn to nie jest
> mozliwe i  w doline wchodza z anormalnymi robotami. Ta historyjka z
> tunelem tylko rozmydla, a nic nie rozwiazuje

To jest jakies podejrzane. Obszar Natura 2000 mozna przeciac gdy spelnione
sa rownoczesnie dwa warunki:
1) przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego,
zagrozone jest bezpieczenstwo powszechne, itp
2) nie ma rozwiazan alternatywnych

Punkt pierwszy jest juz spelniony - miliony niewinnych niemowlat wgniatane
masowo w asfaltowe dziury przez TIRy (i to z winy ekowilkolakow). A tunel to
tak nierealny pomysl, ze zostanie odrzucony i obwodnica powstanie w swietle
prawa z braku rozwiazan alternatywnych przez sam srodek Doliny Rospudy
(dyrektywa 92/43/EEC, ustawa o ochronie przyrody). Zostana tylko spelnione
wymogi ich przedstawienia. Natomiast warianty przez Raczki/Chodorki czy
jakas inna trasa naziemna nie beda rozpatrywane bo jeszcze okazalaby sie
lepsze. Zreszta takiego przebiegu nie w planie zagospodarowania
przestrzennego, czym probuje sie uzasadnic ich odrzucenie jeszcze przed
rozpatrywaniem.
Byc moze to jednostronna ocena, ale nalezy uzmyslowic sobie realia i
prawdopodobienstwo zajscia pewnych zdarzen. Ten tunel pod bagnami to bylby
cud tysiaclecia.
Pozdrawiam
Dariusz Kowalczyk






10569
From: Bohdan Miciński <gerbo (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 7:29am
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
gerbo (x) ...
 
Jacy mili obrońcy şycia!?
PS
A ile rysi zginęło po załoşeniu obroşy telemetrycznej


----- Original Message -----
From: "Kazik" <bodger2 (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, March 02, 2006 4:00 PM
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?


>
> Wyraznie za rzadko, no i jest ryzyko, ze moze zadzialac prawo Kopernika,
> ktĂłre mowi, ze (pieniadz) gorszy wypiera ten lepszy ..;-)
> Kazik Laskowicz
>
>> Alez przeciez to robia od czasu do czasu :)
>> B.
>> ----- Original Message -----
>> From: "Turul" <turul (x) ...>
>> To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
>> Sent: Thursday, March 02, 2006 1:53 PM
>> Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
>>
>>
>>> moze by zaczeli sie mylic i do siebie strzelac, przynajmniej bylby z
>>> tego
>> jakis pozytek...
>>>
>>> Pozdrawiam
>>>
>>> On Thu, 2 Mar 2006 13:46:46 +0100, Dr. Walnik wrote:
>>> > 06-03-02, W. Krasowski <valdi99 (x) ...> napisał(a):
>>> >> Podaje za A. Dombrowskim: martwego, postrzelonego Orlika
>>> >> Grubodziobego (A. clanga) znaleziono niedawno w dolinie Wisły,
>>> >> pod Maciejowicami (pow. garwoliński). Srut wykrył weterynarz
>>> >> pobierajÄ‌c próbki tkanki skalpelem.
>>> >>
>>> >
>>> > ... koszmar, pewnie pomylił z nisko przelatującym dzikiem ...
>>> >
>>> > --
>>> > zdrowia zycze
>>> > Dr. Walnik
>>>
>>>
>>>
>>> 
10570
From: "Bohdan Micinski" <gerbo (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 7:34am
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
gerbo (x) ...
 
chcialbym zobaczyc jak Kolega przeprowadzil ten rachunek????
Rozumiem, ze Kolega zna minimum 1000 mysliwych bo jak inaczej wyliczyc
promil?

----- Original Message -----
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, March 02, 2006 8:37 PM
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?


>> From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
>
>> czy przypadkiem ten zaoczny wyrok nie zostal nieco
>> przedwczesnie wydany ?
>> [...]
>> kto naprawde oddal ten strzal ?
>
> Z calym szacunkiem Kolego, z samego rach. prawdopodobienstwa wynika, ze
> jednak wieksze szanse do palmy pierwszenstwa maja tutaj mysliwi... Tylko
> znikomy % ( promil, dwa...?) z posrod tych, ktorych znam, respektuje fakt,
> ze skrzydlate drapiezniki sa pod ochrona.
>
> Pozdr.
> WK
>
>
>
>
>
10571
From: "Bohdan Micinski" <gerbo (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 7:43am
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
gerbo (x) ...
 
Witam
pewno sa tacy co strzelaja.
Dlaczego?
Wynika to z pseudo ochrony zajaca, kuropatwy i innej drobnej zwierzyny.
ten sam proceder dotyczy lisów, które sa odstrzeliwane równiez w okresie
ochronnym tam gdzie zasiedlono drobna zwierzyne.

----- Original Message -----
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, March 02, 2006 10:13 PM
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?


> Witam,
> Pan z pewnoscia zna dobrze polskie realia w tej materii, w
> przeciwienstwie do mnie. Nie mieszkam w Polsce i na dodatek nie
> jestem nawet amatorem-ornitologiem. Posiadam natomiast, byc moze
> wrodzona, niechec do ferowania wyrokow bez wysluchania drugiej
> strony. Stad moja reakcja. :))
> Ale, przekladajac to zjawisko (strzelanie do ptakow drapieznych)
> na "praktyczna codziennosc" - to: ... ptaki o ktorych mowimy sa
> chronione prawem! ... w zadnym wypadku nie sa tez "miesem" jak np.
> kuropatwa, bazant czy cietrzew ... trofeum ? ... wypchac i powiesic
> na scianie ?  Ta moda juz chyba minela ? Dlaczego wiec mysliwy,
> powolujacy sie na codzien na etyke itd.itp. strzela do tych ptakow a
> dosadniej mowiac - morduje, ot tak sobie.
> Gdzie tu jest wiec lowiecka logika ?
> Nie rozumiem. Naprawde.
> A moze lowcy sie odezwa, bodaj ten ulamek procenta "respektujacy
> fakt, ze skrzydlate drapiezniki sa pod ochrona ... " - ???
> pozdrawiam serdecznie - W.
>
>
>
>
>
> --- In darzbor (x) yahoogroups.com, " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...> wrote:
>>
>> > From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
>>
>> > czy przypadkiem ten zaoczny wyrok nie zostal nieco
>> > przedwczesnie wydany ?
>> > [...]
>> > kto naprawde oddal ten strzal ?
>>
>> Z calym szacunkiem Kolego, z samego rach. prawdopodobienstwa
> wynika, ze
>> jednak wieksze szanse do palmy pierwszenstwa maja tutaj mysliwi...
> Tylko
>> znikomy % ( promil, dwa...?) z posrod tych, ktorych znam,
> respektuje fakt,
>> ze skrzydlate drapiezniki sa pod ochrona.
>>
>> Pozdr.
>> WK
>>
>
>
>
>
>
>
>
10572
From: "R Marek" <rumark (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 7:53am
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
rumark (x) ...
 
From: "Bohdan Miciński" <gerbo (x) ...>

> Jacy mili obrońcy şycia!?
> PS
> A ile rysi zginęło po załoşeniu obroşy telemetrycznej

A ile dzieci w Afryce głoduje!
Takie argumenty sÄ… dla mnie bez sensu.
Rozumiem, şe jesteś myśliwym skoro tak ostro bronisz tego środowiska.
Rozejrzyj się wokół. Ilu kolegów znasz którzy w 100% przestrzegają etyki i
przepisów łowieckich? I czy wśród nich nie znajdzie się 1 IDIOTA! który
potrafi strzelić do drapieşnika?
Nie oczekujÄ™ odpowiedzi, poddajÄ™ to tylko pod zastanowienie.
MarekR
10573
From: Rafał Witkowski <nemrod74 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 8:11am
Subject: Re: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
nemrod74 (x) ...
 
Wypowiedzi niektórych osób i ferowanie wyroków napewno nikomu nie służą. Kiedy czytam tekst typu "sami sie nie wystrzelali" czy "na liście gatunków ginących" (o myśliwych czyli o MNIE !) to sorry... ale pierwsza myśl o autorze takiej wypowiedzi nie nadaje się do cytowania.

Świetych nie ma. Obroże to jeden z przykładów który wzbudza kontrowresje. Dla mnie przykładem dzialań pseudoochronnych jest "opieka" jaką otoczono wilka i rysia.

Co do "krzywodziobych" - może po prostu jest potrzeba aby dla nowowstepujących do PZŁ organizacje ornitologiczne, np. PTOP zaproponowało ZO PZŁ dwugodzinny kurs poświęcony biologii ptaków drapieżnych ?
Sądze że jezeli miałoby to słuzyć podniesieniu umiejętności myśliwych to warto zrobić.

Darz Bór



----------------------------------------------------------------------
Kliknij po wiecej! >>> http://link.interia.pl/f18ed
10574
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 8:29am
Subject: W kwestii "orlika"
woynow
Offline Offline
 
Drodzy Membersi,

w/g Pana Krasowskiego zabity ptak, to "Orlik grubodzioby", znaleziony 
niedawno w ok. Garwolina. Niedawno - czyli pewno w polowie lub na 
poczatku lutego. Cierpie na duzy deficyt wiedzy ornitologicznej :)) i - 
nie majac pojecia jak ow Orlik gr. wyglada - zerknalem sobie do 
Barthela.(piekny ptak) Ale - w owej ksiazeczce stoi jak byk, ze ow 
orlik zimuje sobie w Afryce a do Polski przybywa na poczatku kwietnia!!!
Wiec - albo ow ubity orlik zimowal(?) w Polsce, albo wczesniej 
zakonczyl afrykanski urlop, albo .... a moze ten nieboszczyk to jednak 
wcale nie orlik ?? Panowie ornitolodzy, bardzo prosze o rozwianie w/w 
watpliwosci. :)))
pozdrawiam serdecznie - W.
10575
From: "R Marek" <rumark (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 8:45am
Subject: Re: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
rumark (x) ...
 
From: "Rafał Witkowski" <nemrod74 (x) ...>
> Świetych nie ma. Obroże to jeden z przykładów który wzbudza kontrowresje.
> Dla mnie przykładem dzialań pseudoochronnych jest "opieka" jaką otoczono
> wilka i rysia.

Właśnie takie wypowiedzi wśród myśliwych przyczyniaja się do tego, że potem
strzelane są gatunki z czerwonej listy zwierząt zagrożonych!
Dla mnie ktoś kto się tak wypowiada to jest pseudomyśliwy!
Na wilkach efekt widzę juz teraz. A ostatnio coraz częściej słyszę od
myśliwych, że i ryś to szkodnik albo że jest ich za dużo.
MarekR
10576
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 9:35am
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
valdi99 (x) ...
 
> Pan z pewnoscia zna dobrze polskie realia w tej materii

Niestety znam. I prosze mi wierzyc, ze sa one zatrwazajace! Sam pochodze z
rodziny, w ktorej kultywowano tradycje lowieckie, takie w starym stylu,
jednak dzisiejsze realia zmienily moj (wyidealizowany byc moze) obraz
polskiego lowiectwa, ktore kojarzy mi sie niemal wylacznie z brakiem
elementarnej wiedzy przyrodniczej, brakiem poszanowania prawa i natury,
nowobogactwem, kolesiostwem, arogancja, prostactwem, chlaniem (w trakcie
polowan!) etc. itp. Sa oczywiscie chlubne wyjatki, jak wszedzie, ale jak
wszedzie wyjatki te zdaja sie tylko potwierdzac powyzsza regule.

> Posiadam natomiast, byc moze wrodzona, niechec do
> ferowania wyrokow bez wysluchania drugiej strony.

W tytule swego listu wyrazilem tylko przypuszczenie, kto tu jest winowajaca.
Ale uwazam je za najbardziej prawdopodobne i nie bezpodstawnie  - prosze
posluchac chocby dr Kruszewcza (Ptasi Azyl przy warszawskim ZOO) ile
postrzelonych ptakow z calego kraju trafia rokrocznie do niego. A nie mowie
tu wcale o ptakach lownych...

> Dlaczego wiec mysliwy, powolujacy sie na codzien na etyke
> itd.itp. strzela do tych ptakow a dosadniej mowiac - morduje,
> ot tak sobie.

To proste - konflikt interesow! Zna Kolega taki kuriozalny termin jak
"szkodnik lowiecki"? Czyz nie jest kazdy drapieznik, nie tylko skrzydlaty,
szkodnikiem i konkurencja dla mysliwego..? Dlatego trzeba wytepic lisy,
wilki i rysie, "jaszczembie", orly a nawet kruki...

> może po prostu jest potrzeba aby dla nowowstepujących
> do PZŁ organizacje ornitologiczne, np. PTOP zaproponowało
> ZO PZŁ dwugodzinny kurs poświęcony biologii ptaków drapieżnych ?

Proponowano nie raz. Tu potrzebne sa regulacje prawne, najpewniej jakas
ustawa, ale konia z rzedem temu, kto do tego doprowadzi, bo nie lezy to w
interesie ani PZL, ani samych mysliwych, ani ustawodawcy czy w koncu biznesu
zwiazanego z myslistwem. Lezy za to w interesie takich eko-oszolomow jak ja
i wielu osob z tej listy... Jestem ptasiarzem, wiec doskonale wiem ile
trudnosci nastrecza wlasciwe oznaczenie ptaka w terenie nawet z uzyciem
mocnej optyki. Dlatego nikt nie przekona mnie, ze tych kilka sekund przed
oddaniam dalekiego strzalu, wystarcza, by odroznic ges czy kaczke lowna od
tej chronionej.

PS
Gwoli wyjasnienia dodam jeszcze, ze nie jestem przeciwnikiem lowiectwa w
ogole. Ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem braku etyki, pazernosci,
okrucienstwa, nieuctwa, wygodnictwa i krotkowzrocznosci. Nie tylko wsrod
mysliwych.

Pozdr.
WK
10577
From: Andrzej Wolańczyk <wolwet (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 8:42am
Subject: Re: [DB] tunel pod Rospuda
wolwet (x) ...
 
Witam
     Panie Darku czekałem na taką wypowiedź. Wybudowanie tunelu pod bagnem
bez naruszenia stosunków wodnych i bez wpływu na środowisko - to faktycznie
byłby cud. Tunel musiałby być budowany podobnie jak pod kanałem
oddzielającym Wielką Brytanie od Francji. Szaleństwo finansowe i
technologiczne. Chyba faktycznie ktoś kogoś robi w przysłowiowego konia.
Pozdrawiam Andrzej Wolańczyk.
----- Original Message -----
From: "Dariusz Kowalczyk" <darekkowalczyk (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Thursday, March 02, 2006 10:26 PM
Subject: RE: [DB] tunel pod Rospuda



-----Original Message-----
From: darzbor (x) yahoogroups.com [mailto:darzbor (x) yahoogroups.com] On Behalf Of
Adam Wajrak
Sent: Thursday, March 02, 2006 7:44 PM

> Poza tym uwaga. W decyzji ministra nakazuje sie rozwarzenie tego jako
> mozliwosci, a nie nakazuje zamiast przeciecia estakada doliny. Nie
> zdziwil bym sie gdyby zaraz okazalo sie, ze z jakis przyczyn to nie jest
> mozliwe i  w doline wchodza z anormalnymi robotami. Ta historyjka z
> tunelem tylko rozmydla, a nic nie rozwiazuje

To jest jakies podejrzane. Obszar Natura 2000 mozna przeciac gdy spelnione
sa rownoczesnie dwa warunki:
1) przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego,
zagrozone jest bezpieczenstwo powszechne, itp
2) nie ma rozwiazan alternatywnych

Punkt pierwszy jest juz spelniony - miliony niewinnych niemowlat wgniatane
masowo w asfaltowe dziury przez TIRy (i to z winy ekowilkolakow). A tunel to
tak nierealny pomysl, ze zostanie odrzucony i obwodnica powstanie w swietle
prawa z braku rozwiazan alternatywnych przez sam srodek Doliny Rospudy
(dyrektywa 92/43/EEC, ustawa o ochronie przyrody). Zostana tylko spelnione
wymogi ich przedstawienia. Natomiast warianty przez Raczki/Chodorki czy
jakas inna trasa naziemna nie beda rozpatrywane bo jeszcze okazalaby sie
lepsze. Zreszta takiego przebiegu nie w planie zagospodarowania
przestrzennego, czym probuje sie uzasadnic ich odrzucenie jeszcze przed
rozpatrywaniem.
Byc moze to jednostronna ocena, ale nalezy uzmyslowic sobie realia i
prawdopodobienstwo zajscia pewnych zdarzen. Ten tunel pod bagnami to bylby
cud tysiaclecia.
Pozdrawiam
Dariusz Kowalczyk






10578
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 9:48am
Subject: Re: [DB] W kwestii "orlika"
valdi99 (x) ...
 
> From: "Wladyslaw J. Woyno"
> w/g Pana Krasowskiego zabity ptak, to "Orlik grubodzioby", znaleziony
> niedawno w ok. Garwolina. Niedawno - czyli pewno w polowie lub na
> poczatku lutego.

Weterynarz okreslil date jego smierci na 21 lutego br.

> zerknalem sobie do Barthela (piekny ptak) Ale - w owej ksiazeczce
> stoi jak byk, ze ow orlik zimuje sobie w Afryce

Proponuje glebiej poszukac w literaturze ;-) Orliki Grubodziobe
zimuja zarowno w Afryce, jak i na Bliskim Wschodzie i w Europie!

Zimowe obserwacje tego gatunku w Polsce zdarzaja sie jednak
bardzo rzadko, w ciagu ostatnich 30 lat odnotowano 5 takich
przypadków (Tomialojc & Stawarczyk 2003). Moj jest 6-ty, gdyz
w dniach 25-26 lutego br k/Serocka widzialem zimujacego, mlodego
(pierwszorocznego) Orlika Grubodziobego (Aquila clanga) a nawet
go sfotografowalem.

O pomylce w oby wypadkach nie moze byc mowy.

Pozdr.
WK
10579
From: "Piotr Kierzkowski" <pkierz (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 10:08am
Subject: Mysliwi winni? EDUKACJA OD PODSTAW
pkierz
Offline Offline
 
Witajcie

Ja chcialbym zaproponowac cos innego. Otoz wielu grupowiczow DB nalezy do
grona mysliwych tych etycznych z zasadami. Panowie. Przynajmniej raz do roku
kazde Kolo Lowieckie organizuje grupowe polowanie dla wszystkich swoich
czlonkow. Tak to ma miejsce przynajmniej w Kole Lowieckim "ZBIK" w Gdansku
gdzie corocznie ma miejsce "Hubertus". W ciagu roku odbywaja sie tez
przeciez zebrania Uwazam, ze jest to dobra okazja ku temu aby zaczac
edukacje swoich kolegow w dobrym i slusznym tego slowa znaczeniu. Gdy nie
mamy smialosci przekazmy sprawe Prezesowy czy Lowczemu Kola - ludziom,
ktorzy wzbudzaja respekt wsrod czlonkow. To sa drobne kroki, ktore jak
jestem przekonany, przysluza sie waznej sprawie. Wystarczy przedstawic
dramatyczny stan populacji ptakow drapieznych w Polsce, wspomniec o
calkowitej ich ochronie, o cennych rzadkosciach, uswiadomic, ze ich wplyw na
populacje innego ptactwa czy gryzoni jest pomijalny. Takie rzeczy musza
trafic do wnetrza wielu ludzi z bronia, ktorzy nastepnym razem zanim
pociagna za spust wspomna na te informacje.
Proponowalbym przygotowanie takiej malej, niezbyt dlugiej listy z
postulatami, ktore i tak z gory od poczatku winny byc przestrzegane. Takie
listy powinny zostac wygloszone w miare mozliwosci w najwiekszej liczbie Kol
Lowieckich - moga tez zostac przeslane droga listowna.

Co Wy na to?

pozdrawiam
Piotr Kierzkowski
10580
From: Radosław Szymczuk <radek (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 10:12am
Subject: Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem
radek (x) ...
 
Witam, przesylam artykul z podkarpacia, niezly absurd, szczegolnie to o
pokaleczonych nogach (z sugestia ze to wilk pokaleczyl). Swietny jest tez
fragment ze wilk "wyrwal zebami trzy sztachety z ogrodzenia"

Pozdrawiam,

Radek Szymczuk



Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem



http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=200660227004



SĘKOWIEC, pow. bieszczadzki Gospodarz biegaĹ‚ boso po Ĺ›niegu, jego pies
przeraźliwie piszczał, zaciekle walcząc o şycie



Daniel ŝak ma pokaleczone nogi, a jego siedmiomiesięczny owczarek belgijski
od kilku dni ze strachu nie wychodzi z budy. W czwartek w nocy stoczyli
bitwÄ™ z wilkiem, tuĹź pod drzwiami domu.

Około 2 nad ranem obudził mnie skowyt psa - opowiada Daniel ŝak. - Prosto z
łóşka wybiegłem na podwórze, nawet nie załoşyłem butów. Juş od drzwi
zobaczyłem, jak przy płocie wilk kotłuje się z moim Arysem...

Zaciekle się bronił

Biegnąc psu na pomoc, ŝak poślizgnął się i spadł na oblodzony chodnik z
betonowych płytek. Wstał, po paru metrach znowu upadł i poranił bose
stopy. - Kiedy dopadłem do bramki przy płocie, wilczysko próbowało chwycić
Arysa za kark i zerwać z niego łańcuch, którym przywiązany był do budy -
mówi. - Nie udało mu się, bo owczarek, mimo şe jeszcze młokos, zaciekle
siÄ™
bronił.

Ĺšlady walki

Gospodarz podniósł krzyk, şona zaświeciła w domu światła. Wtedy wilk
odbiegł
od płotu, ale tylko parę metrów. Czekał aş znowu będzie mógł
zaatakować. -
Widziałem te jego błyszczące ślepia i wywalony język - przypomina sobie pan
Daniel. - Dopiero po kilku minutach zerwał się i pobiegł w pobliskie
zarośla.
Ślady walki widoczne były jeszcze w sobotę. - O, tędy przyszedł po zdobycz,
wyrwał zębami trzy sztachety z ogrodzenia -pokazuje wilcze ślady Daniel
ŝak. - A tu są moje. Byłem w takich nerwach, şe nawet na bosaka nie czułem
zimna. Dopiero w domu zobaczyłem, şe są sine i pokaleczone.

Nieustanne ataki

Arys przeşył swoją pierwszą potyczkę z wilkiem, ale niewykluczone, şe
będą
następne. Wilki podchodzą pod domy w Sękowcu niemal codziennie. W zeszłym
tygodniu zagryzły dwa kundle. - W dzień piesek jest uwiązany do budy, na noc
zamykam go w stodole, tam bezpieczniej - mĂłwi Ĺťak. - Nie mam jednak
pewności, czy drapieşniki nie znajdą sposobu, şeby dostać się do stodoły.
One są strasznie wygłodniałe, tak łatwo nie rezygnują.

Ofiar będzie więcej

Tylko tej zimy watahy zjadły w Bieszczadach juş około 40 psów. Najwięcej w
Bandrowie, Jałowem, Jasieniu, Czarnej, Sękowcu, Dwerniku, Rabem, Kalnicy. -
Takiej rzezi nie było jeszcze nigdy - zapewnia 73-letni mieszkaniec
Czarnej. - Do wiosny, zanim wilki zaczną polować na owce, zginie drugie
tyle.
Gospodarze nie dostajÄ… za zagryzione psy ani grosza odszkodowania. Skarb
państwa płaci tylko za szkody w owcach, krowach, kozach i koniach.

Krzysztof Potaczała

k.potaczala (x) ...

28. Lutego 2006 04:00
10581
From: Rafał Witkowski <nemrod74 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 10:30am
Subject: Re: Re: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
nemrod74 (x) ...
 
Cóz począć kiedy niektórzy sa myślowo ograniczeni.

Czepisz sie kolezko mysliwych a nie słyszałes o wyjmowaniu jaj z gniazd rzadkich ptaków ? Albo przypadku kiedy krowa żubra włozyła sobie kopytu za obrożę schodząc z rampy i wywineła orła ?
Czy tez o tym że do żubrów się strzela bo sa trudności z ograniczeniem liczebności stada ?

Jest mnóstwo problemów do rozwiazania, w kazdym z obozów nie brakuje jednak debili i osób załatwiających swoje interesiki wycierając sobie gębe dobrem przyrody.

Darz Bór 

R Marek napisał(a):
> From: "Rafał Witkowski" >nemrod74 (x) ...>
> > Świetych nie ma. Obroże to jeden z przykładów który wzbudza
> kontrowresje.
> > Dla mnie przykładem dzialań pseudoochronnych jest "opieka" jaką otoczono
> 
> > wilka i rysia.
> 
> Właśnie takie wypowiedzi wśród myśliwych przyczyniaja się do tego, że
> potem 
> strzelane są gatunki z czerwonej listy zwierząt zagrożonych!
> Dla mnie ktoś kto się tak wypowiada to jest pseudomyśliwy!
> Na wilkach efekt widzę juz teraz. A ostatnio coraz częściej słyszę od 
> myśliwych, że i ryś to szkodnik albo że jest ich za dużo.
> MarekR 
> 
> 
> 
> 
> 
10582
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 10:52am
Subject: Re: [DB] W kwestii "orlika"
woynow
Offline Offline
 
Dzieki za odeslanie do zrodel, ale - no, nieee - az tak mnie te 
ptasie wedrowki nie interesuja!:))
Zapytalem o tego orlika dla porzadku, bo skoro wdalem sie w 
rozwazania o tym ptaku - wypadalo by wiedziec o czym sie 
dyskutuje. :)) Stad najpierw ksiazka Barthla no i tam ta informacja o 
zimowaniu w Afryce. Jak sie okazuje - nie do konca pewna.
Pieknie dziekuje za poszerzenie mojej "wiedzy". :))

pozdrawiam serdecznie - W.



--- In darzbor (x) yahoogroups.com, " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...> wrote:
>
> 
> > From: "Wladyslaw J. Woyno"
> > w/g Pana Krasowskiego zabity ptak, to "Orlik grubodzioby", 
znaleziony
> > niedawno w ok. Garwolina. Niedawno - czyli pewno w polowie lub na
> > poczatku lutego.
> 
> Weterynarz okreslil date jego smierci na 21 lutego br.
> 
> > zerknalem sobie do Barthela (piekny ptak) Ale - w owej ksiazeczce
> > stoi jak byk, ze ow orlik zimuje sobie w Afryce
> 
> Proponuje glebiej poszukac w literaturze ;-) Orliki Grubodziobe
> zimuja zarowno w Afryce, jak i na Bliskim Wschodzie i w Europie!
> 
> Zimowe obserwacje tego gatunku w Polsce zdarzaja sie jednak
> bardzo rzadko, w ciagu ostatnich 30 lat odnotowano 5 takich
> przypadków (Tomialojc & Stawarczyk 2003). Moj jest 6-ty, gdyz
> w dniach 25-26 lutego br k/Serocka widzialem zimujacego, mlodego
> (pierwszorocznego) Orlika Grubodziobego (Aquila clanga) a nawet
> go sfotografowalem.
> 
> O pomylce w oby wypadkach nie moze byc mowy.
> 
> Pozdr.
> WK
>
10583
From: "Kazik" <bodger2 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 11:04am
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
bodger2 (x) ...
 
.
> Gdzie tu jest wiec lowiecka logika ?
> Nie rozumiem. Naprawde.
> A moze lowcy sie odezwa, bodaj ten ulamek procenta "respektujacy
> fakt, ze skrzydlate drapiezniki sa pod ochrona ... " - ???
> pozdrawiam serdecznie - W.
>
Panie Wladyslawie,
Zakladajac, ze to byl mysliwy, to tenze wedlug swej najlepszej wiedzy
strzelal do krzyzowki, a ze po drodze pod lufe "jaszczomb" podlecial, to juz
jego pech;-) ..
A co Pan powie o mysliwych ustawiajacych sie na linii rezerwatu, by polowac
na gesi, kaczki, itd..., ktorym slowo "otulina"obcym jest?

Milego weekendu
Kazik Laskowicz
10584
From: "Simona Kossak" <skossak (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 11:58am
Subject: Re: [DB] Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem
skossak (x) ...
 
Ja bym tego nie lekcewaşyła, drogi Kolego.

Jak odrzucić mało udolne słowa uşyte przez, było nie było, prostego
człowieka, problem w całej okazałości pozostaje.
Od lat ostrzegam: jeśli w jakiejś okolicy pojawi się duşe dzikie zwierzę,
które nie ucieka, wykazuje wobec ludzi agresywne zachowania, coraz śmielej
wchodzi do osiedli, atakuje drób, psy lub bydło przy samym domu itd. naleşy
je bezwzględnie zastrzelić. NATYCHMIAST! Tu, gdzie "grasuje", şeby była
pewność uniknięcia pomyłki i zabicia "niewinnych".
Dla dobra JEGO gatunku i zanim dojdzie do dramatu, za który zapłacą ludzie i
wszystkie okoliczne, bogu ducha winne dzikie wilki, niedĹşwiedzie, dziki,
şubry, łosie, rysie  itp - znana nam wszystkim histeria kaşąca tłuc, co w
oko wpadnie: vide - grypa ptasia i "wściekłe" krowy, {była taka sprawa:
wyrzucony do lasu oswojony koziołek sarny, przy jakiejś tam rzeczce i
mostku,  zaatakował podrosłe dziecię, przebił mu pęcherz moczowy - nie
pamiętam, czy dzieciak aby nie zmarł - i rozpoczęła się rzeź saren po
okolicznych lasach!}
Przyczyny pojawienia siÄ™ takich "nietypowych", konfliktowych osobnikĂłw  sÄ…
róşne: usposobienie wynikłe z układu genów i kolejne zakończone sukcesem
próby, coraz bardziej "ośmielające" drapieşnika (lwy,tygrysy,pumy,
niedźwiedzie) - przez wieki wilki ludziom zagraşały, kaşdy obiektywnie
patrzący człowiek to przyzna.
Dalej: skrzyĹźowanie z psem (w ktĂłrymĹ› tam pokoleniu), dalej: choroby (np.
mózgu lub pierwszy etap wścieklizny), dalej: głód wynikły z kolejnych
przeróşnych przyczyn (inwalidztwo, brak zwierzyny, odtrącenie przez stado,
starość),
  dalej: oswojenie przez człowieka w dzieciństwie i wyrzucenie do lasu,
dalej: eksperymenty naukowe (np. obroĹźe telemetryczne).
Jaka by nie była przyczyna (czasem sekcja to moşe wykazać), takie zwierzę
natychmiast powinno być wyeliminowane.
                        Simona Kossak

----- Original Message -----
From: "Radosław Szymczuk" <radek (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Friday, March 03, 2006 11:12 AM
Subject: [DB] Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem


> Witam, przesylam artykul z podkarpacia, niezly absurd, szczegolnie to o
> pokaleczonych nogach (z sugestia ze to wilk pokaleczyl). Swietny jest tez
> fragment ze wilk "wyrwal zebami trzy sztachety z ogrodzenia"
>
> Pozdrawiam,
>
> Radek Szymczuk
>
>
>
> Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem
>
>
>
> http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=200660227004
>
>
>
> SĘKOWIEC, pow. bieszczadzki Gospodarz biegaĹ‚ boso po Ĺ›niegu, jego pies
> przeraźliwie piszczał, zaciekle walcząc o şycie
>
>
>
> Daniel ŝak ma pokaleczone nogi, a jego siedmiomiesięczny owczarek
belgijski
> od kilku dni ze strachu nie wychodzi z budy. W czwartek w nocy stoczyli
> bitwÄ™ z wilkiem, tuĹź pod drzwiami domu.
>
> Około 2 nad ranem obudził mnie skowyt psa - opowiada Daniel ŝak. - Prosto
z
> łóşka wybiegłem na podwórze, nawet nie załoşyłem butów. Juş od drzwi
> zobaczyłem, jak przy płocie wilk kotłuje się z moim Arysem...
>
> Zaciekle się bronił
>
> Biegnąc psu na pomoc, ŝak poślizgnął się i spadł na oblodzony chodnik z
> betonowych płytek. Wstał, po paru metrach znowu upadł i poranił bose
> stopy. - Kiedy dopadłem do bramki przy płocie, wilczysko próbowało
chwycić
> Arysa za kark i zerwać z niego łańcuch, którym przywiązany był do budy -
> mówi. - Nie udało mu się, bo owczarek, mimo şe jeszcze młokos, zaciekle
siÄ™
> bronił.
>
> Ĺšlady walki
>
> Gospodarz podniósł krzyk, şona zaświeciła w domu światła. Wtedy wilk
odbiegł
> od płotu, ale tylko parę metrów. Czekał aş znowu będzie mógł
zaatakować. -
> Widziałem te jego błyszczące ślepia i wywalony język - przypomina sobie
pan
> Daniel. - Dopiero po kilku minutach zerwał się i pobiegł w pobliskie
> zarośla.
> Ślady walki widoczne były jeszcze w sobotę. - O, tędy przyszedł po
zdobycz,
> wyrwał zębami trzy sztachety z ogrodzenia -pokazuje wilcze ślady Daniel
> ŝak. - A tu są moje. Byłem w takich nerwach, şe nawet na bosaka nie
czułem
> zimna. Dopiero w domu zobaczyłem, şe są sine i pokaleczone.
>
> Nieustanne ataki
>
> Arys przeşył swoją pierwszą potyczkę z wilkiem, ale niewykluczone, şe
będą
> następne. Wilki podchodzą pod domy w Sękowcu niemal codziennie. W zeszłym
> tygodniu zagryzły dwa kundle. - W dzień piesek jest uwiązany do budy, na
noc
> zamykam go w stodole, tam bezpieczniej - mĂłwi Ĺťak. - Nie mam jednak
> pewności, czy drapieşniki nie znajdą sposobu, şeby dostać się do
stodoły.
> One są strasznie wygłodniałe, tak łatwo nie rezygnują.
>
> Ofiar będzie więcej
>
> Tylko tej zimy watahy zjadły w Bieszczadach juş około 40 psów. Najwięcej
w
> Bandrowie, Jałowem, Jasieniu, Czarnej, Sękowcu, Dwerniku, Rabem,
Kalnicy. -
> Takiej rzezi nie było jeszcze nigdy - zapewnia 73-letni mieszkaniec
> Czarnej. - Do wiosny, zanim wilki zaczną polować na owce, zginie drugie
> tyle.
> Gospodarze nie dostajÄ… za zagryzione psy ani grosza odszkodowania. Skarb
> państwa płaci tylko za szkody w owcach, krowach, kozach i koniach.
>
> Krzysztof Potaczała
>
> k.potaczala (x) ...
>
> 28. Lutego 2006 04:00
>
>
>
>
>
> 
10585
From: Tomasz Lippoman Białowieża Travel <biuro (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 0:14pm
Subject: Fw: 3 marca 2006 Dzień Międzynar. Solid. dla Puszczy Białowieskiej- Apel Krakowskich Org. Eko.
biuro (x) ...
 
 
                                3 marca 2006

Dzień Międzynarodowej Solidarności dla Puszczy Białowieskiej

 

 

Krakowskie Organizacje Ekologiczne solidaryzują się z międzynarodową kampanią na rzecz ochrony Puszczy Białowieskiej.

 

Domagamy się od władz Polski objęcia całej Puszczy Białowieskiej ochroną na mocy prawa polskiego oraz międzynarodowego, przekazania środków umożliwiających prowadzenie kompleksowych prac badawczych, służących celom ochrony Puszczy, oraz całkowitego  

zaprzestania obecnej eksploatacji jej fragmentów nie objętych ochroną.

 

Puszcza jest dziedzictwem narodowym, własnością wszystkich Narodów Ziemi!

Puszczę należy bezwzględnie chronić dla przyszłych pokoleń!

 

 

 

Z poważaniem:

FEDERACJA ZIELONYCH O.KRAKÓW

Małgorzata Małochleb /0506 457 157/   

 

FUNDACJA WSPIERANIA INICJATYW EKOLOGICZNYCH

Piotr Rymarowicz /0601 073 737/

 

MAŁOPOLSKIE TOWARZYSTWO ORNITOLOGICZNE

Jacek Tyblewski /0503 874 391/

 

TOWARZYSTWO NA RZECZ OCHRONY PRZYRODY

Mariusz Waszkiewicz /0602 762 581/   

 

3-03-2006-Kraków

 

(Szczegółowe info. w zał. PRESS2)

Attachment: (application/msword) PRESS2.DOC [not stored]
10586
From: Radosław Szymczuk <radek (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 0:39pm
Subject: Re: [DB] Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem
radek (x) ...
 
Nie lekcewaze tych konfliktowych sytuacji z wilkami w Bieszczadach. Nie
podobaja mi sie natomiast manipulacje autora przy pisaniu artykulu. Ten
dziennikarz jest dyzurna osoba od tematu wilkow w redakcji Nowin. Prosze
zobaczyc tylko kilka ostatnich jego artykulow o wilkach m.in. o domniemanym
ataku wilkow na 17-letniego chlopca:
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/NW/20051128/REGION00/11128
0018&SearchID=73237348188842
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060119/SANOK/60118004&Se
archID=73237348188842
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050818/SANOK/50817010&Se
archID=73237348576795
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050901/REGION00/50831027
&SearchID=73237348576795

Pozdrawia,
Radek Szymczuk

----- Original Message -----
From: "Simona Kossak" <skossak (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Friday, March 03, 2006 12:58 PM
Subject: Re: [DB] Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem


> Ja bym tego nie lekcewaşyła, drogi Kolego.
>
> Jak odrzucić mało udolne słowa uşyte przez, było nie było, prostego
> człowieka, problem w całej okazałości pozostaje.
> Od lat ostrzegam: jeśli w jakiejś okolicy pojawi się duşe dzikie zwierzę,
> które nie ucieka, wykazuje wobec ludzi agresywne zachowania, coraz śmielej
> wchodzi do osiedli, atakuje drób, psy lub bydło przy samym domu itd.
naleĹźy
> je bezwzględnie zastrzelić. NATYCHMIAST! Tu, gdzie "grasuje", şeby była
> pewność uniknięcia pomyłki i zabicia "niewinnych".
> Dla dobra JEGO gatunku i zanim dojdzie do dramatu, za który zapłacą ludzie
i
> wszystkie okoliczne, bogu ducha winne dzikie wilki, niedĹşwiedzie, dziki,
> şubry, łosie, rysie  itp - znana nam wszystkim histeria kaşąca tłuc, co w
> oko wpadnie: vide - grypa ptasia i "wściekłe" krowy, {była taka sprawa:
> wyrzucony do lasu oswojony koziołek sarny, przy jakiejś tam rzeczce i
> mostku,  zaatakował podrosłe dziecię, przebił mu pęcherz moczowy - nie
> pamiętam, czy dzieciak aby nie zmarł - i rozpoczęła się rzeź saren po
> okolicznych lasach!}
> Przyczyny pojawienia siÄ™ takich "nietypowych", konfliktowych osobnikĂłw  sÄ…
> róşne: usposobienie wynikłe z układu genów i kolejne zakończone sukcesem
> próby, coraz bardziej "ośmielające" drapieşnika (lwy,tygrysy,pumy,
> niedźwiedzie) - przez wieki wilki ludziom zagraşały, kaşdy obiektywnie
> patrzący człowiek to przyzna.
> Dalej: skrzyĹźowanie z psem (w ktĂłrymĹ› tam pokoleniu), dalej: choroby (np.
> mózgu lub pierwszy etap wścieklizny), dalej: głód wynikły z kolejnych
> przeróşnych przyczyn (inwalidztwo, brak zwierzyny, odtrącenie przez stado,
> starość),
>  dalej: oswojenie przez człowieka w dzieciństwie i wyrzucenie do lasu,
> dalej: eksperymenty naukowe (np. obroĹźe telemetryczne).
> Jaka by nie była przyczyna (czasem sekcja to moşe wykazać), takie zwierzę
> natychmiast powinno być wyeliminowane.
>                        Simona Kossak
>
> ----- Original Message -----
> From: "Radosław Szymczuk" <radek (x) ...>
> To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
> Sent: Friday, March 03, 2006 11:12 AM
> Subject: [DB] Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem
>
>
> > Witam, przesylam artykul z podkarpacia, niezly absurd, szczegolnie to o
> > pokaleczonych nogach (z sugestia ze to wilk pokaleczyl). Swietny jest
tez
> > fragment ze wilk "wyrwal zebami trzy sztachety z ogrodzenia"
> >
> > Pozdrawiam,
> >
> > Radek Szymczuk
> >
> >
> >
> > Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem
> >
> >
> >
> > http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=200660227004
> >
> >
> >
> > SĘKOWIEC, pow. bieszczadzki Gospodarz biegaĹ‚ boso po Ĺ›niegu, jego pies
> > przeraźliwie piszczał, zaciekle walcząc o şycie
> >
> >
> >
> > Daniel ŝak ma pokaleczone nogi, a jego siedmiomiesięczny owczarek
> belgijski
> > od kilku dni ze strachu nie wychodzi z budy. W czwartek w nocy stoczyli
> > bitwÄ™ z wilkiem, tuĹź pod drzwiami domu.
> >
> > Około 2 nad ranem obudził mnie skowyt psa - opowiada Daniel ŝak. -
Prosto
> z
> > łóşka wybiegłem na podwórze, nawet nie załoşyłem butów. Juş od
drzwi
> > zobaczyłem, jak przy płocie wilk kotłuje się z moim Arysem...
> >
> > Zaciekle się bronił
> >
> > Biegnąc psu na pomoc, ŝak poślizgnął się i spadł na oblodzony chodnik
z
> > betonowych płytek. Wstał, po paru metrach znowu upadł i poranił bose
> > stopy. - Kiedy dopadłem do bramki przy płocie, wilczysko próbowało
chwycić
> > Arysa za kark i zerwać z niego łańcuch, którym przywiązany był do budy
-
> > mówi. - Nie udało mu się, bo owczarek, mimo şe jeszcze młokos, zaciekle
> siÄ™
> > bronił.
> >
> > Ĺšlady walki
> >
> > Gospodarz podniósł krzyk, şona zaświeciła w domu światła. Wtedy wilk
> odbiegł
> > od płotu, ale tylko parę metrów. Czekał aş znowu będzie mógł
zaatakować. -
> > Widziałem te jego błyszczące ślepia i wywalony język - przypomina sobie
> pan
> > Daniel. - Dopiero po kilku minutach zerwał się i pobiegł w pobliskie
> > zarośla.
> > Ślady walki widoczne były jeszcze w sobotę. - O, tędy przyszedł po
> zdobycz,
> > wyrwał zębami trzy sztachety z ogrodzenia -pokazuje wilcze ślady Daniel
> > ŝak. - A tu są moje. Byłem w takich nerwach, şe nawet na bosaka nie
czułem
> > zimna. Dopiero w domu zobaczyłem, şe są sine i pokaleczone.
> >
> > Nieustanne ataki
> >
> > Arys przeşył swoją pierwszą potyczkę z wilkiem, ale niewykluczone, şe
będą
> > następne. Wilki podchodzą pod domy w Sękowcu niemal codziennie. W
zeszłym
> > tygodniu zagryzły dwa kundle. - W dzień piesek jest uwiązany do budy, na
> noc
> > zamykam go w stodole, tam bezpieczniej - mĂłwi Ĺťak. - Nie mam jednak
> > pewności, czy drapieşniki nie znajdą sposobu, şeby dostać się do
stodoły.
> > One są strasznie wygłodniałe, tak łatwo nie rezygnują.
> >
> > Ofiar będzie więcej
> >
> > Tylko tej zimy watahy zjadły w Bieszczadach juş około 40 psów.
Najwięcej
w
> > Bandrowie, Jałowem, Jasieniu, Czarnej, Sękowcu, Dwerniku, Rabem,
> Kalnicy. -
> > Takiej rzezi nie było jeszcze nigdy - zapewnia 73-letni mieszkaniec
> > Czarnej. - Do wiosny, zanim wilki zaczną polować na owce, zginie drugie
> > tyle.
> > Gospodarze nie dostajÄ… za zagryzione psy ani grosza odszkodowania. Skarb
> > państwa płaci tylko za szkody w owcach, krowach, kozach i koniach.
> >
> > Krzysztof Potaczała
> >
> > k.potaczala (x) ...
> >
> > 28. Lutego 2006 04:00
> >
> >
> >
> >
> >
> > 
10587
From: "Simona Kossak" <skossak (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 1:41pm
Subject: Re: [DB] Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem
skossak (x) ...
 
ProszÄ™ Kolegi.
W tak powaĹźnych sprawach (dla wilkĂłw i innych gatunkĂłw groĹşnych zwierzÄ…t
jest to być-nie być) konieczna jest umiejętność oddzielania sposobu
traktowania tematu przez piszącego i słów uşywanych przez uczestników
zdarzeń ("opakowania") od  ISTOTY PROBLEMU.
Nie ma najmniejszego znaczenia, czy dziennikarz jest sensatem, şe rozwodził
się na temat bosych stóp włościanina, czy włościanin myślał, şe wilk
wyrwał
sztachety (właściwie, to czemu nie? - niedocenia Pan tych drapieşników) itd.
To są głupstwa bez znaczenia.
JeĹźeli sprawy majÄ… siÄ™ tak, Ĺźe wilki zimÄ… zabijajÄ… juĹź psy przy budach w
kilku bieszczadzkich wioskach oznacza, Ĺźe dawno juĹź stracono moment gdy
naleşało wyeliminować te pojedyncze osobniki, które pierwsze odwaşyły się
wkroczyć do ludzkich osad. Jeśli tak jest w istocie - czarno widzę
przyszłość lokalnej populacji wilka w Bieszczadach.
Jeśli ten wilk nie uciekł z podwórka na widok człowieka - przestaje się
liczyć dziennikarski, dyşurny "sos". Dzwonek alarmowy  ryczy jak cholera!

Jeśli  "ekologiści" tego nie przyjmują do wiadomości, znaczy (w najbardziej
pochlebnej interpretacji), Ĺźe sÄ… tak samo tendencyjni, jak niektĂłrzy
dziennikarze, tylko w drugÄ… stronÄ™.
Przytoczone artykuły czujnie przeczytam. Oddzielę ziarno od plew, czego i
innym ĹźyczÄ™.
                      Simona Kossak



----- Original Message -----
From: "Radosław Szymczuk" <radek (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Friday, March 03, 2006 1:39 PM
Subject: Re: [DB] Stoczyli bitwÄ™ z wilkiem


> Nie lekcewaze tych konfliktowych sytuacji z wilkami w Bieszczadach. Nie
> podobaja mi sie natomiast manipulacje autora przy pisaniu artykulu. Ten
> dziennikarz jest dyzurna osoba od tematu wilkow w redakcji Nowin. Prosze
> zobaczyc tylko kilka ostatnich jego artykulow o wilkach m.in. o
domniemanym
> ataku wilkow na 17-letniego chlopca:
>
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/NW/20051128/REGION00/11128
> 0018&SearchID=73237348188842
>
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060119/SANOK/60118004&Se
> archID=73237348188842
>
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050818/SANOK/50817010&Se
> archID=73237348576795
>
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050901/REGION00/50831027
> &SearchID=73237348576795
>
> Pozdrawia,
> Radek Szymczuk
>
10588
From: Marek Kowalski <marek (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 1:56pm
Subject: Re[3]: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
marek (x) ...
 
W Twoim liscie mozna przeczytac:
RW> Co do "krzywodziobych" - może po prostu jest potrzeba aby dla
RW> nowowstepujących do PZŁ organizacje ornitologiczne, np. PTOP
RW> zaproponowało ZO PZŁ dwugodzinny kurs poświęcony biologii ptaków
RW> drapieżnych ?
RW> Sądze że jezeli miałoby to słuzyć podniesieniu umiejętności
RW> myśliwych to warto zrobić.

Czesc!

Hmm.. Ale skoro wszystkie ptaki drapiezne sa pod ochrona :-) Ino od
kaczki trzeba je rozroznic :-)

A tak na powaznie - jakby co, to kontakt jest na dole :-)

Pozdrawiam

mk

-------------------------------------------------------
Chcesz wspomoc ochrone przyrody?
http://www.bocian.org.pl/wsparcie.html
-------------------------------------------------------
Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
(Wildlife Society "Stork")
Jagielly 10
08-110 Siedlce
http://www.bocian.org.pl/
mailto:marek (x) ...
10589
From: Marek Kowalski <marek (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 2:03pm
Subject: Re[2]: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
marek (x) ...
 
W Twoim liscie mozna przeczytac:
WK> Dlatego nikt nie przekona mnie, ze tych kilka sekund przed
WK> oddaniam dalekiego strzalu, wystarcza, by odroznic ges czy kaczke lowna od
WK> tej chronionej.

Czesc!

To jest po prostu niemozliwe - dlatego przepis mowiacy o tym, ze jedna
kaczka jest lowna a druga chroniona jest bez sensu...

Pozdrawiam

mk

-------------------------------------------------------
Chcesz wspomoc ochrone przyrody?
http://www.bocian.org.pl/wsparcie.html
-------------------------------------------------------
Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
(Wildlife Society "Stork")
Jagielly 10
08-110 Siedlce
http://www.bocian.org.pl/
mailto:marek (x) ...
10590
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 2:58pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
woynow
Offline Offline
 
"Kazik" <bodger2 (x) ...> wrote:
Panie Wladyslawie,(...)> A co Pan powie o mysliwych ustawiajacych sie 
>na linii rezerwatu, by polowac na gesi, kaczki, itd..., ktorym 
>slowo "otulina" obcym jest?
> Milego weekendu
> Kazik Laskowicz

Witam,
wie Pan, najpierw to musialbym wyczerpac niezly zasob rzeczownikow i 
przymiotnikow - jednoznacznie obscenicznych - i to w paru jezykach.
Co do reszty, to wyczerpal chyba kwestie Pan Krasowski, pod ktorego 
wypowiedzia moglbym sie spokojnie podpisac, bo myslimy identycznie. 
I to wcale nie z pozycji ortodoksyjnych przeciwnikow lowiectwa. 
   Mnie jednak niepoki inna rzecz. Niepokoi ta polska, ba, zgola " z 
saskich czasow" totalna bezkarnosc. I jej zakres. A sledze te sprawy 
czy to w mediach czy polskiej prasie. Bodaj dr Andrzej Wolanczyk - 
mysliwy, opisywal na tej liscie czym moglo sie skonczyc dla niego 
przylapanie innego kolegi-mysliwego na klusowce. Ano - o maly figiel 
nie wyrzucili mojego kolegi po fachu z kola lowieckiego.
   Nie wiem w czym rzecz. Prawo nie istnieje,kary (jesli w ogole) ... 
smiech na sali. A moze ich dolegliwosc za niska ?
Dla przykladu: ... w zwiazku z przypadkiem potwierdzonej ptasiej 
grypy typu H5/N1 u kota domowego (RFN-Rugia),wydano zarzadzenie, by w 
promieniu 10 km od ognisk ptasiej grypy we wszystkich landach gdzie 
ona sie pojawila, koty trzymac w domu i nie wypuszczac a psy - 
wylacznie na smyczy! Rygor ? W przypadku zlamania tego nakazu - 
grzywna siegajaca 25.000 euro! Za te pieniadze mozna tu w Niemczech 
kupic juz niezle, sredniej klasy autko.
Moze wiec to jest rozwiazanie - nie rzewne apele, nie szkolenia a 
krotko i zdrowo - po kieszeni!
pozdrawiam serdecznie, wzajemnie - przyjemnego weekendu - W.
10591
From: krukowska (x) ...
Date: Fri Mar 3, 2006 3:29pm
Subject: Niemcy/ptasia grypa/koty
krukowska (x) ...
 
> (...)Dla przykladu: ... w zwiazku z przypadkiem potwierdzonej ptasiej
> grypy typu H5/N1 u kota domowego (RFN-Rugia),wydano zarzadzenie, by w
> promieniu 10 km od ognisk ptasiej grypy we wszystkich landach gdzie
> ona sie pojawila, koty trzymac (...)

Witam Panie Wladyslawie,
Nie wiem czy skutkiem tego zarzadzenia, czy szerzacej sie histerii i pandemii
glupoty, ale wlascieciele kotow w Niemczech zaczeli je masowo oddawac do
schronisk lub zadac ich uspienia. Tak przynajmniej wynika z relacji jaka
poczestowala nas dzisiaj 'na dzien dobry'TVN24.
  Czyli: nie moge/nie chce dostosowac sie do zarzadzenia lub nie chce
gimnastykowac sie z kotem w domu, to sie go pozbywam.
Nie zaplace ew. kary, nie martwie sie jak utrzymac zwierze w domu, a jeszcze
pozbywam sie 'rozsadnika' ptasiej grypy. Zalatwione.
Niestety nie tylko grypa, ale i debilizm sie szerzy...

> pozdrawiam serdecznie, wzajemnie - przyjemnego weekendu - W.

Serdecznosci,
AnnaKrukowska.
10592
From: Andrzej Wolańczyk <wolwet (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 3:57pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
wolwet (x) ...
 
Witam w temacie strzelania do ptaków drapieżnych.
Faktycznie wiele złego zrobili pseudomyśliwi ale znam też przypadki gdzie
dla rozrywki strzelają posiadacze różnego rodzaju strzelawek do wszystkiego
co się rusza. Sam w swojej lecznicy nie raz mam do czynienia z rannymi
dzikimi zwierzętami i domowymi postrzelonymi z wiatrówki. Wyjecie przez kol.
lek wet.śrutu wcale nie oznacza, że był to śrut z dubeltówki. Może warto by
było poznać trochę więcej szczegółów żeby zająć jakieś stanowisko.
Darz Bór Andrzej Wolańczyk
----- Original Message -----
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
To: <darzbor (x) yahoogroups.com>
Sent: Friday, March 03, 2006 10:35 AM
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?


>
>
> > Pan z pewnoscia zna dobrze polskie realia w tej materii
>
> Niestety znam. I prosze mi wierzyc, ze sa one zatrwazajace! Sam pochodze z
> rodziny, w ktorej kultywowano tradycje lowieckie, takie w starym stylu,
> jednak dzisiejsze realia zmienily moj (wyidealizowany byc moze) obraz
> polskiego lowiectwa, ktore kojarzy mi sie niemal wylacznie z brakiem
> elementarnej wiedzy przyrodniczej, brakiem poszanowania prawa i natury,
> nowobogactwem, kolesiostwem, arogancja, prostactwem, chlaniem (w trakcie
> polowan!) etc. itp. Sa oczywiscie chlubne wyjatki, jak wszedzie, ale jak
> wszedzie wyjatki te zdaja sie tylko potwierdzac powyzsza regule.
>
> > Posiadam natomiast, byc moze wrodzona, niechec do
> > ferowania wyrokow bez wysluchania drugiej strony.
>
> W tytule swego listu wyrazilem tylko przypuszczenie, kto tu jest
winowajaca.
> Ale uwazam je za najbardziej prawdopodobne i nie bezpodstawnie  - prosze
> posluchac chocby dr Kruszewcza (Ptasi Azyl przy warszawskim ZOO) ile
> postrzelonych ptakow z calego kraju trafia rokrocznie do niego. A nie
mowie
> tu wcale o ptakach lownych...
>
> > Dlaczego wiec mysliwy, powolujacy sie na codzien na etyke
> > itd.itp. strzela do tych ptakow a dosadniej mowiac - morduje,
> > ot tak sobie.
>
> To proste - konflikt interesow! Zna Kolega taki kuriozalny termin jak
> "szkodnik lowiecki"? Czyz nie jest kazdy drapieznik, nie tylko skrzydlaty,
> szkodnikiem i konkurencja dla mysliwego..? Dlatego trzeba wytepic lisy,
> wilki i rysie, "jaszczembie", orly a nawet kruki...
>
> > może po prostu jest potrzeba aby dla nowowstepujących
> > do PZŁ organizacje ornitologiczne, np. PTOP zaproponowało
> > ZO PZŁ dwugodzinny kurs poświęcony biologii ptaków drapieżnych ?
>
> Proponowano nie raz. Tu potrzebne sa regulacje prawne, najpewniej jakas
> ustawa, ale konia z rzedem temu, kto do tego doprowadzi, bo nie lezy to w
> interesie ani PZL, ani samych mysliwych, ani ustawodawcy czy w koncu
biznesu
> zwiazanego z myslistwem. Lezy za to w interesie takich eko-oszolomow jak
ja
> i wielu osob z tej listy... Jestem ptasiarzem, wiec doskonale wiem ile
> trudnosci nastrecza wlasciwe oznaczenie ptaka w terenie nawet z uzyciem
> mocnej optyki. Dlatego nikt nie przekona mnie, ze tych kilka sekund przed
> oddaniam dalekiego strzalu, wystarcza, by odroznic ges czy kaczke lowna od
> tej chronionej.
>
> PS
> Gwoli wyjasnienia dodam jeszcze, ze nie jestem przeciwnikiem lowiectwa w
> ogole. Ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem braku etyki, pazernosci,
> okrucienstwa, nieuctwa, wygodnictwa i krotkowzrocznosci. Nie tylko wsrod
> mysliwych.
>
> Pozdr.
> WK
>
>
>
>
>
> 
10593
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 6:14pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
valdi99 (x) ...
 
> From: "Andrzej Wolańczyk"

> Może warto by było poznać trochę więcej szczegółów
> żeby zająć jakieś stanowisko.

Jako ze nie mam kompetencji do scigania ani wyjasnaia szczegolow, o zajsciu
zostal poinformowany Kom. Ochrony Orlow, ktory to zglosi sprawe prokuraturze
i Policji.

Pozdrawiam,
WK
10594
From: "R Marek" <rumark (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 6:44pm
Subject: Re: Re: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
rumark (x) ...
 
From: "Rafał Witkowski" <nemrod74 (x) ...>
Jest mnóstwo problemów do rozwiazania, w kazdym z obozów nie brakuje jednak
debili i osób załatwiających swoje interesiki wycierając sobie gębe dobrem
przyrody.

Zgadza się, że wszedzie sa czarne owce, ale jest różnica gdy w stadzie jest
jedna taka albo pół na pół.
W PZŁ akurat jest więcej tych czarnych i to od góry na sam dół. Bo nawet
jesli ktoś nie strzela do gatunków chronionych ale przymyka oko bo nie
wypada koledze zwrócić uwagi, bądź też rozsiewa informacje o szkodliwości
drapieżników tak samo są winni, że ktoś z ich kółka pociągnie w końcu za
spust.
Przez długi czas broniłem myśliwych, czasem także na tym forum, ale teraz
widzę że rak toczący to środowisko rośnie w siłę. Przykłady negatywnych
zachowań, czy wypowiedzi coraz częściej do mnie docierają. Nawet z ust
policjantów, którzy przecież powinni stać na straży prawa. A uczciwych - na
palcach mogę policzyć. W tym całkowicie reczę tylko za jednego z nich.
Stąd ton mojej wypowiedzi.
Przepraszam uczciwych i urażonych, bo nie wrzucam wszystkich do jednego
worka i wiem ze tacy rownież są.
MarekR
10595
From: "Wladyslaw J. Woyno" <georgwoyno (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 6:52pm
Subject: Re: Niemcy/ptasia grypa/koty
woynow
Offline Offline
 
krukowska (x) ... wrote: (..) Nie wiem czy skutkiem tego zarzadzenia, czy 
szerzacej sie histerii i pandemii glupoty, ale wlascieciele kotow w 
Niemczech zaczeli je masowo oddawac do schronisk lub zadac ich 
uspienia. Tak przynajmniej wynika z relacji jaka poczestowala nas 
dzisiaj 'na dzien dobry'TVN24. (...)
 
Pieknie witam, Pani Aniu
- z tym masowym oddawaniem i usypaniem to gatunek tzw. "prawdy 
medialnej". Owszem, pojedyncze przypadki oczywiscie byly. Informowala 
o nich i tut. TV publiczna (ARD, ZDF). W Niemczech jest cos 8 mln. 
posiadaczy psow i bodaj z 5 mln. posiadaczy kotow.( moge sie mylic co 
do liczb, bo pamiec zawodna:) Zakladajac, ze tylko jeden na tysiac 
tych wlascicieli zacznie cierpiec na ptasio-grypowego hysia - pojawia 
sie problem. W Niemczech zdrowych zwierzat usypiac nie mozna (ew. 
komisyjnie mozna podjac taka decyzje - vide super agresywne psy i 
wypadki) a dla odmiany tut. schroniska dla zwierzat przeprowadzaja 
specjalne rozmowy usuwajace watpliwosci. Podobnie dziala specjalna 
informacja telefoniczna a ludzie odpowiadajacy na pytania typu ptasia 
grypa > kot/pies > czlowiek sa juz u kresu wytrzymalosci. :))
No coz - niemiecki "Volk", ktory lubi cos wiedziec "na fest" - dzwoni 
i dzwoni ... Rozwazano nawet i inny wariant, mianowicie strzelanie do 
psow i kotow "luzem" w ogniskach epizootii, ale na szczescie rozsadek 
wzial gore i nie wyrazono zgody na ten proceder.
Niemcy sa narodem raczej zdyscyplinowanym i - koty posiedza troche w 
domu a psy pospaceruja na smyczy. ( co w wielu miastach jest juz od 
dawna nakazane - gdy o psach mowa)
Ordnung muss sein! :)))

pozdrawiam serdecznie - W.
ps. a wedle opinii fachowcow, ptasia grypa raczej wygasa. Notuje sie 
tylko pojedyncze przypadki i - poki co - nie ma mowy o takiej masowce 
jak przed dwoma tygodniami.
10596
From: "Kazik" <bodger2 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 7:51pm
Subject: Re: [DB] Mysliwi i koty, "pieski"
bodger2 (x) ...
 
> "Kazik" <bodger2 (x) ...> wrote:
> Panie Wladyslawie,(...)> A co Pan powie o mysliwych ustawiajacych sie
>>na linii rezerwatu, by polowac na gesi, kaczki, itd..., ktorym
>>slowo "otulina" obcym jest?
>> Milego weekendu
>> Kazik Laskowicz
>
> Witam,
> wie Pan, najpierw to musialbym wyczerpac niezly zasob rzeczownikow i
> przymiotnikow - jednoznacznie obscenicznych - i to w paru jezykach.
> Co do reszty, to wyczerpal chyba kwestie Pan Krasowski,
  pod ktorego  wypowiedzia moglbym sie spokojnie podpisac, bo myslimy
identycznie.
KL: ja tez moglbym podpisac sie, nalezy jednak dodac, ze Waldek, ktorego
mialem mozliwosc i zaszczyt poznac osobiscie, jest niezwykle oddanym
ratownikiem wszelkiego ptasiego "nieszczescia"
--

> I to wcale nie z pozycji ortodoksyjnych przeciwnikow lowiectwa.
--
KL: nie nazwalbym siebie "ortodoksem", Juz kiedys na tym forum pisalem, ze
sam w mlodosci nie odstepowalem Ojca na polowaniach, mialem moznosc
osobiscie poznac takich przedwojennych mysliwych, jak Wlodzimierz Korsak i
Leopold Pac-Pomarnacki.. Ale z wiekiem pasja lowiecka mi  przeszla, dzis
uwazam za zdecydowanie wieksze wyzwanie jakim jest "fotosnajpowanie" czyli
"strzelam" z ciezkich teleobiektywow.. Mam jednak zdecydowanie negatywne
stanowisko co do zabijania zwierzat dla sportu... Mysle, ze to temat na inna
dyskusje..
---

>   Mnie jednak niepoki inna rzecz. Niepokoi ta polska, ba, zgola " z
> saskich czasow" totalna bezkarnosc. I jej zakres. A sledze te sprawy
> czy to w mediach czy polskiej prasie. Bodaj dr Andrzej Wolanczyk -
> mysliwy, opisywal na tej liscie czym moglo sie skonczyc dla niego
> przylapanie innego kolegi-mysliwego na klusowce. Ano - o maly figiel
> nie wyrzucili mojego kolegi po fachu z kola lowieckiego.
KL: nie pamietam tego listu ( nie wszystko czytam, bo sporo czasu jestem
poza domem) ale w Polsce panuje swoista niemoc: przyzwolenie spoleczne dla
klusownictwa ( rowniez w ramach PZL) , nieskutecznosc powolanych sluzb (
lokalne uwarunkowania wynikajace z faktu malych spolecznosci), swoiscie
antybywatelska powstawa, wynikajaca z faktu, ze nadal mamy podzial na "my" i
"oni" i jakikolwiek  meldunek do organow scigania nadal jest potepiany, bo
kojarzony z  niechlubnym "donosem" z czasow nie tak odleglych, wreszcie
ogolna niewydolnosc naszego aparatu scigania i sadownictwa ( tzw niska
szkodliwosc spoleczna)... te czynniki mozna mnozyc..

> Moze wiec to jest rozwiazanie - nie rzewne apele, nie szkolenia a
> krotko i zdrowo - po kieszeni!
--
KL: niestety, tak to jest na swiecie, ze na kazda zbyt szybka akcje moze
powstac niezamierzona reakcja, jak juz ktos opisal pozbywanie sie kotow..
Wracam do Polski - sytuacja polityczna moze zmienic sie z dnia na dzien, do
zmiany mentalnosci trzeba wielu lat... Trzeba jasno powiedziec - w
porownaniu z krajami sasiednimi jestesmy daleko w tyle. Wezmy przyklad
hodowli agresywnych psow: o ile wiem, na Zachodzie psy "domowe"  sa bardziej
dobierane pod katem ich "dobrego" charakteru, by nie powodowaly klopotow. U
nas - kiedys przeczytalem w naszej prasie - po kazdym tragicznym wypadku
zagryzienia czlowieka natychmiast rosnie zainteresowanie dana rasa. I to nie
na uzytek sluzbowy, do zadan specjalnych - nie, ci ludzie pytaja o grozne
rasy, by wlasnie takiego "pieska" miec w domu, a jak sie nie sprawdzi, to
zawsze mozna wyrzucic go gdzies w lesie, z dala od domu..Chetnie poslucham
fachowych opinii w tej sprawie...




> pozdrawiam serdecznie, wzajemnie - przyjemnego weekendu - W.
i jak zycze milego weekendu
KLaskowicz
>
>
>
>
>
>
>
>
10597
From: maciejptaki (x) ...
Date: Fri Mar 3, 2006 10:55pm
Subject: Re: Re: Re: Re: [DB] Mysliwi winni smierci orlika..?
maciejptaki (x) ...
 
Użytkownik R Marek <rumark (x) ...> napisał:
>From: "Rafał Witkowski" <nemrod74 (x) ...>
>Jest mnóstwo problemów do rozwiazania, w kazdym z obozów nie brakuje jednak
>debili i osób załatwiających swoje interesiki wycierając sobie gębe dobrem
>przyrody.
>
>Zgadza się, że wszedzie sa czarne owce, ale jest różnica gdy w stadzie jest
>jedna taka albo pół na pół.
>W PZŁ akurat jest więcej tych czarnych i to od góry na sam dół. Bo nawet
>jesli ktoś nie strzela do gatunków chronionych ale przymyka oko bo nie
>wypada koledze zwrócić uwagi, bądź też rozsiewa informacje o szkodliwości
>drapieżników tak samo są winni, że ktoś z ich kółka pociągnie w końcu za
>spust.
>Przez długi czas broniłem myśliwych, czasem także na tym forum, ale teraz
>widzę że rak toczący to środowisko rośnie w siłę. Przykłady negatywnych
>zachowań, czy wypowiedzi coraz częściej do mnie docierają. Nawet z ust
>policjantów, którzy przecież powinni stać na straży prawa. A uczciwych - na
>palcach mogę policzyć. W tym całkowicie reczę tylko za jednego z nich.
>Stąd ton mojej wypowiedzi.
>Przepraszam uczciwych i urażonych, bo nie wrzucam wszystkich do jednego
>worka i wiem ze tacy rownież są.
>MarekR
>
>Pozwólcie, że dorzucę swoje trzy grosze do dyskusji o strzelonym orliku, która
tak naprawdę sięga bardzo daleko poza uśmierconego ptaka.
* Chyba trzy, lata temu przyniesiono mi piękną dojrzałą samicę bielika, szkoda
że martwą. Strzelona była z broni śrutowej(mam zdjęcia).Znaleziony w lesie ptak
był strasznie wychudzony. Sterówki miał zmierzwione, uwalane kałem- typowy znak,
że długo jeszcze żył siedząc na ziemi. Rozmawiałem o tym z myśliwymi, których
wielu jest wśród moich znajomych. Nie kryli oburzenia i przekleństw. Sami mówili
&#8222; jaki kłusownik, jaka nielegalna śrutówka, strzelił myśliwy&#8221;. Czy
mam wątpić w ich odczucia albo dopatrywać się obłudy? Nie, nie wątpię i nie
podejrzewam o obłudę. Wierzę w to co mówią. Nie mogę tylko dlatego, że są
myśliwymi myśleć o nich źle. Nie mogę ich wyzywać, nie mogę wyzywać stu tysięcy
myśliwych nawet wówczas gdyby tysiąc, dwa czy dziesięć tysięcy było złych.
Słowem, nigdy nie uogólniam bo jest to dla innych krzywdzące. Sam też nie lubię
jak mnie włącza się do ogółu. Tak po prostu nie można.
   Ale dokładnie z tego samego powodu- że tak nie można, nie milczę jak któryś z
moich kolegów myśliwych robi coś źle. Nie gadam za plecami. Rozmawiam,
przekonuję, szukam argumentów i przykładów. Jak trzeba potępić to robię to
oficjalnie, czasem głośno czasem cicho, czasem nie mówię nic. Wybieram sposób,
który moim zdaniem trafi do rozumu i przyniesie skutek. I przynosi. Nie obrażam,
bo tak nie można i to nic a nic dobrego nie daje.
* Strata po strzelonym bieliku czy orliku jest oczywista. Dlaczego nie mówi się
wcale albo mówi się znacznie mniej o ptakach , których strzela się znacznie
więcej? Czy strata po zabitych dziesiątkach a  może i setkach (łącznie w skali
kraju) krogulców, myszołowów, błotniaków, pustułek czy kruków jest mniejsza
tylko dlatego, że występuje ich więcej? Wszystkie przecież chroni dokładnie to
samo prawo. Problem nie polega na rzadkości czy ilości zastrzelonych ptaków.
Problem jest w niezrozumieniu sensu przestrzegania i egzekwowania prawa. Na
takie samo potępienie zasługuje strzał do bielika jak do krogulca.
bez względu na to czy oddano go ze śrutowej dubeltówki czy powszechnej dziś
gładkolufowej wiatrówki.
* Chcę powiedzieć, że program szkolenia kandydatów na myśliwych zawiera
zagadnienia, ochrony gatunkowej zwierząt oraz rozpoznawania i ochrony ptaków
drapieżnych. Kilka lat temu, na zaproszenie Zarządu Okręgowego PZŁ we Włocławku
takie zajęcia dla adeptów łowiectwa prowadziłem i jeśli będzie taka potrzeba
poprowadzę kolejne.
Osobną sprawą jest czy są wystarczające. Moim zdaniem dają dobre podstawy. Jak
ktoś potraktuje temat poważnie to wiedzę uzupełni. Jak trudno nauczyć się
rozpoznawania ptaków wielu czytelników wie. Więcej czasu poświęciłbym na
zagadnienia spod poprzedniej gwiazdki. Uważam, że większy pożytek dla przyrody
przyniesie pomoc, której można udzielić myśliwym niż &#8222;wyszczerzanie
zębów&#8221;. Chciałem jeszcze uświadomić &#8222;listowiczów&#8221;, że myśliwi
przechodzą szkolenie i prawda, że z jakością jest różnie. Ze znajomości ptaków
drapieżnych choć krótkie, także. A w parkach krajobrazowych pracownicy nie
przechodzą żadnego. Ze znajomości ptaków drapieżnych też nie.
*Jeszcze parę słów o kaczkach.
Popieram zdanie, że wyznaczanie myśliwym trzech, dwóch, czy pięciu...( nie
ważne) gatunków kaczek albo gęsi do odstrzału to bzdura. Dodam jeszcze, że
wielka. Konia z rzędem albo super lunetę temu, kto bezbłędnie oznaczy gatunek
każdej kaczki śmigającej rankiem czy wieczorem nad bagnem albo gęś lecącą w
kluczu rozpozna. Nie chcę tematu rozwijać, bo pisałem o tym pewnie trzy lata
temu w Łowcu Polskim. Przepis ten jest tak samo &#8221;mądry&#8221; jak zakaz
zbierania ptasich piór ale o tym innym razem. I jeszcze jedno. myślistwo
towarzyszyło człowiekowi od czasu jak tylko zszedł z dzrewa. Nie zlikwidujemy go
ale możemy zmienić.
                                                                            
Pozdrawiam-Maciej Maciejewski

>
>
>
10598
From: " W. Krasowski" <valdi99 (x) ...>
Date: Fri Mar 3, 2006 10:58pm
Subject: Kandydat organizacji pozarzadowych do Rady Nadzorczej NFOŚiGW
valdi99 (x) ...
 
Moi drodzy

Pojawia sie szansa by miec w NFOSiGW swego (czytaj: oddanego ochronie
przyrody) czlowieka, zamiast jakiegos mysliwego, strazaka czy innego
figuranta... Padla propozycja kol. Andrzeja Kepla, ktora ja w 100%
popieram i zachecam do tego samego.

Panie Andrzeju - gdzie pan jest? Wolamy Pana do tablicy!!!

Wiecej o tym:
http://www.bocian.org.pl/aktualnosci/2006/046aktu.htm
oraz
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=218

Pozdr.
WK
10599
From: Marek Kowalski <marek (x) ...>
Date: Sat Mar 4, 2006 4:58am
Subject: Re: [DB] Kandydat organizacji pozarzadowych do Rady Nadzorczej NFOŚiGW
marek (x) ...
 
W Twoim liscie mozna przeczytac:
WK> Pojawia sie szansa by miec w NFOSiGW swego (czytaj: oddanego ochronie
WK> przyrody) czlowieka, zamiast jakiegos mysliwego, strazaka czy innego
WK> figuranta... Padla propozycja kol. Andrzeja Kepla, ktora ja w 100%
WK> popieram i zachecam do tego samego.

WK> Panie Andrzeju - gdzie pan jest? Wolamy Pana do tablicy!!!

WK> Wiecej o tym:
WK> http://www.bocian.org.pl/aktualnosci/2006/046aktu.htm
WK> oraz
WK> http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=218

Czesc!

Problem jest jeden - musi to byc 1 kandydat, bo inaczej przegra z
rzadowym...

Pozdrawiam

mk

-------------------------------------------------------
Chcesz wspomoc ochrone przyrody?
http://www.bocian.org.pl/wsparcie.html
-------------------------------------------------------
Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
(Wildlife Society "Stork")
Jagielly 10
08-110 Siedlce
http://www.bocian.org.pl/
mailto:marek (x) ...